Trwa ładowanie...
Przejdź na

Iwona Węgrowska przestała panować nad własnym życiem? Wróciła do "męża"... "Seks jest cudowny"

0
Podziel się:

"Najwyżej się kiedyś pozabijamy" - pisze. Też się o nią martwicie?

Iwona Węgrowska przestała panować nad własnym życiem? Wróciła do "męża"... "Seks jest cudowny"

Jeśli nawet my przestaliśmy nadążać za perypetiami Iwony Węgrowskiej oznacza to, że dzieje się coś naprawdę niepokojącego. Jedno jest pewne: Maciej Marcjanik to nie pierwszy mężczyzna w życiu piosenkarki, który przy okazji związku z celebrytką sam stał się bohaterem mediów:

W przypadku Krzysztofa Madeyskiego wiedzieliśmy przynajmniej, iż ten był oficjalnie jej mężem, choć tak naprawdę Iwona nie pochwaliła się potwierdzeniem zalegalizowania związku w polskim urzędzie. Tak czy siak, szalone małżeństwo trwało rok, po którym życie celebrytki przeszło jeszcze większą rewolucję.

Węgrowska poznała Maćka, w którym szaleńczo się zakochała. Ze związku pary urodziła się córka - oczko w głowie wokalistki. Iwona miała szansę na szczęśliwą rodzinę i wszystko wskazywało na to, że u boku Marcjanika będzie wiodła spokojne życie.

O spokoju w życiu Iwonki trudno jednak mówić. Węgrowska od kilku tygodni wysyła sprzeczne komunikaty poprzez swój facebookowy profil:

Po tym, jak w Dzień Dobry TVN Iwona przyznała, że w sumie ślub z Marcjanikiem był pewną umową między partnerami i zasugerowała, że nie należy traktować go do końca poważnie, sami nie wiemy, czy Macieja nazywać mężem Iwony, czy też nie. W rozmowie z nami również podkreślała, że ślub był wydarzeniem "dla nich", a partnerzy od dawna mówili do siebie "męzu" i "żono". Wszystko jednak wskazuje na to, że rollercoaster dopiero się zaczyna, bo Węgrowska właśnie uraczyła nas kolejnym wpisem:

Nie zniósłbyś innego mężczyzny,a ja innej kobiety przy Tobie . Jest gorzej niż było, gdy byliśmy razem. Więc lepiej bądź przy mnie A ja przy Tobie. Najwyżej się kiedyś pozabijamy !Cholera go wie co będzie, ale teraz jest chemia - pisze Iwona dalej zdradzając, że wiedzie również szczęśliwe życie erotyczne:

Nasz sex jest cudowny. Coś Wam powiem ! Kiedyś ktoś mi napisał, że szacun za to,że nie szukam wrażeń u kogoś innego. Że mało ważna jest ta komedia,którą odstawiam,bo żyję po włosku .I zrozumie to tylko ten ,kto przeżył to samo co ja. Ale Ważne jest to,że wracamy do siebie . Czyż to nie jest piękne? Jest jak jest i idziemy do przodu. Będziecie mnie opieprzać,hejtować czy zrozumiecie?

No właśnie, zrozumiecie?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)
Oferty dla Ciebie