Sobota 13.04.2019 09:00

Kazimierz Marcinkiewicz zarobi na alimenty? "Pracuję dużo, pewnie ponad 10 godzin dziennie"

Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz Isabel Marcinkiewicz Kazimierz Marcinkiewicz

Kazimierz Marcinkiewicz zarobi na alimenty? "Pracuję dużo, pewnie ponad 10 godzin dziennie"

Kiedy przed laty Kazimierz Marcinkiewicz zostawiał rodzinę dla młodej kochanki, z pewnością nie spodziewał się, jak zakończy się ta romantyczna przygoda. Choć łączące ich uczucie wyparowało dawno temu, Isabel nie daje byłemu premierowi zapomnieć o tym, co było między nimi.

Wszystko z powodu nieuregulowanych należności, które zostały zasądzone w trakcie sprawy rozwodowej. Poetka z Brwinowa zapewniała niejednokrotnie, że nie zależy jej już na rozpamiętywaniu przeszłości czy medialnej wojnie z eksmężem, a jedynie na pieniądzach, bez których jako osoba niepełnosprawna bez stałego zatrudnienia nie może normalnie funkcjonować.

Zobacz: Dramat Isabel: "Czasem śpię w ubraniu, bo nie rozbiorę się sama"

Pod koniec lutego była żona byłego premiera była gościem programu Alarm telewizyjnej Jedynki, gdzie recytowała swoje wiersze i opowiadała o trudnej sytuacji materialnej, którą spowodowały zaległości alimentacyjne Kazimierza:

Komornik nie ma nawet skąd ściągnąć pieniędzy, nie ma pieniędzy na koncie, a jeśli nie ma pieniędzy na koncie, to tak by wyglądało, jakby on nie zarabiał. Chodzenie na basen, pojawianie się w restauracjach, styl życia, jaki prowadzi, no mówi jednak co innego, na pewno taką bezrobotną osobą jednak nie jest. To jest dla mnie oburzające. Wszystko wskazuje na to, że pan Marcinkiewicz ukrywa dochody! - mówiła na antenie TVP.

Zobacz: Isabel wysłała list otwarty do Moniki Olejnik, po którym "znajomy Kaza" przelał jej... 3 tysiące złotych!

Choć do tej pory Kazimierz Marcinkiewicz unikał rozmów dotyczących zatrudnienia, w piątek rano przerwał zasłonę milczenia na swoim profilu na Instagramie. Zdjęcie zrobione w windzie, do którego pozuje w eleganckiej kreacji, podpisał:

Jakiś czas temu przestałem być pracoholikiem. Pracuje dużo, pewnie ponad 10 godzin dziennie, ale bardzo lubię swoją pracę, choć musiałem wszystkiego nauczyć się od nowa. To jednak naturalne w ciągle, wspaniale zmieniającym się świecie. Pracę, zawód, zainteresowania zmieniałem wielokrotnie w swoim życiu i wiem, że jeszcze mnie to czeka. Bo zmiana i rozwój, to prawdziwe życie - czytamy.

Na początku marca zaległości w alimentach Marcinkiewicz tłumaczył brakiem stałej pensji:

To prawda, że zalegam jej z zasądzoną pomocą finansową. Pracuję na własny rachunek bardzie cieżko i intensywnie. Nie mam jednak stałej comiesięcznej pensji. Pracuję nad kilkudziesięcioma projektami na success fee. W ostatnim roku nie miałem dużych sukcesów. Każdym sukcesem dzieliłem się sprawiedliwie, ale zaległości się powiększały. Stalkerka o tym wie, bo odpowiednie dokumenty przedstawiłem sądowi oraz wielokrotnie ją o tym informowałem. Gdy którykolwiek projekt doprowadzę do końca, rozliczę się z zaległości - zapowiedział miesiąc temu.

Myślicie, że Isabel ma rację i Kaz ukrywa dochody, czy Marcinkiewicz wykazuje się szlachetną postawą i 10 godzin dziennie poświęca na wolontariat?

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (415)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 415
Odpowiedz
127 18
zgłoś
gość 13.04.2019 09:11
chlopaczek Gasiorowskiego tego zlodzieja z Izraela, ktoremu sie wydaje ze juz wszyscy zapomnieli
Odpowiedz
92 18
zgłoś
Gość 13.04.2019 09:12
Ta ich relacja i pranie publiczne brudów jest chore
Odpowiedz
419 76
zgłoś
Gość 13.04.2019 09:12
Nie znoszę jej ale skoro sąd tak zasadzil to Kazik ma obowiązek płacić.
Odpowiedz
72 11
zgłoś
gość 13.04.2019 09:14
Oboje siebie warci
Odpowiedz
90 20
zgłoś
gość 13.04.2019 09:14
Pajac i tacy ludzie rządzą naszym krajem.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 415