Anna Lewandowska o trudach relacji z Robertem: "Życie na walizkach nie należy do łatwych"

3
Podziel się

"Pewnie wyda to się śmieszne, ale marzy mi się wspólne oglądanie filmów na wygodnej kanapie". Wygórowane marzenia?

Anna Lewandowska o trudach relacji z Robertem: "Życie na walizkach nie należy do łatwych"

Robert Lewandowski uważany jest za jednego z najlepszych piłkarzy na świecie, jednak niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że jego profesja wymaga wielu wyrzeczeń. Trzydziestolatek często wyjeżdża na zgrupowania i nie zawsze ma czas dla rodziny. Mimo życia na walizkach i częstych rozłąk, Ania i Robert wypracowali sobie wizerunek pary idealnej. Anna sprawdza się w roli biznesmenki i potrafi "zmonetyzować" niemal każdy swój ruch. Trenerka nie zamyka się jedynie na swoją sportową działalność w postaci aplikacji treningowych czy obozów. Szybko wyrosła na specjalistkę od żywienia zmotywowanych Polek i co chwilę wprowadza na rynek produkty sygnowane swoim nazwiskiem. W biznesowej karierze nie przeszkodziły jej nawet mądrości na temat gęsiego smalcu, w którym dopatrzyła się bogactwa białka. Robert, oprócz sportowej kariery, może liczyć na intratne kontrakty reklamowe, które zasilają domowy budżet bajońskimi sumami.

Nic dziwnego, że zapracowany team Lewandowskich nie zawsze znajduje czas na "przyziemne sprawy". Anna wie, że bycie żoną piłkarza to nie lada wyzwanie, jednak wspólna pasja i biznesy są w stanie jej to wynagrodzić:

To nie tajemnica, że nasze życie kręci się wokół sportu. Wiążą się z tym częste wyjazdy służbowe, rozstania, tęsknota. Życie na walizkach - nie należy do łatwych.. Ale to nasz wybór i lubimy to - napisała na Facebooku.

Największa konkurencja Ewy Chodakowskiej rozłąki z mężem postanowiła przekuć w rozwijające doświadczenie. Zauważyła również, że nie tylko jej związek od czasu do czasu staje się relacją na odległość:

Mam wrażenie, że to jeszcze bardziej do siebie zbliża. Każdy z nas realizuje różne projekty, robi to co KOCHA, wiec często podróżujemy osobno. Wiem, że jest coraz więcej takich związków, które mijają się w natłoku różnych zajęć i obowiązków, pewnie niejedna z Was znajduje się w podobnej sytuacji. PRAWDA?

Okazuje się, że Anna nie marzy wcale o kolejnych biznesowych sukcesach, tylko o prozaicznych rzeczach, na które przez natłok obowiązków po prostu nie ma czasu. „Przytualsy” i seans filmowy z mężem stały się większym wyzwaniem niż zawodowa kariera:

Kiedy właśnie podczas nieobecności drugiej połówki odczuwacie nieco większą potrzebę wygadania się, PRZYTULASÓW. Pewnie wyda to się śmieszne, ale marzy mi się wspólne oglądanie filmów na wygodnej kanapie - uwierzcie, dla mnie to istny challenge, bo zasypiam po niespełna 3 minutach. I DLATEGO WŁAŚNIE CIESZĘ SIĘ JAK DZIECIAK TAKIMI WSPÓLNYMI CHWILAMI Z MOJĄ RODZINKĄ. Banalne? Być może...

Myślicie, że Lewandowscy powinni mniej pracować?

KOMENTARZE
(3)
m
10 miesięcy temu
test
Gość
10 miesięcy temu
Kk
Gość
10 miesięcy temu
Jasne
Najnowsze komentarze (3)
Gość
10 miesięcy temu
Jasne
m
10 miesięcy temu
test
Gość
10 miesięcy temu
Kk