Trwa ładowanie...
Przejdź na

Agnieszka Woźniak-Starak żałuje, że przyznała się do powiększenia piersi: "Teraz gdybym się cała pocięła, to nigdy tego ze mnie nie wyciągniecie"

214
Podziel się:

Gdyby do tego doszło, to nawet mąż mógłby nie wiedzieć o jej planach, bo Agnieszka wydałaby na operacje zarobione przez siebie pieniądze. "Wiszenie na kimś w kwestiach finansowych byłoby dla mnie ogromnym problemem".

Agnieszka Woźniak-Starak żałuje, że przyznała się do powiększenia piersi: "Teraz gdybym się cała pocięła, to nigdy tego ze mnie nie wyciągniecie"

We wrześniu miną trzy lata, odkąd Agnieszka Szulim poślubiła dziedzica szacowanej na 6 miliardów złotych fortuny Woźniaków-Staraków. Ich miłość rozkwitła naprawdę szybko. Już trzy tygodnie po poznaniu Agnieszka wprowadziła się do rezydencji Piotra w podwarszawskim Konstancinie, chociaż, jak sama wyznała, biła się wtedy z myślami. Ostatecznie przekonała ją "charyzma" Piotra, którą miliarder ujął ją od pierwszego wejrzenia.

Po luksusowym ślubie w Wenecji, z szacunku dla męża i jego rodziny, nie tylko zrezygnowała ze swojego dotychczasowego nazwiska, ale także zaczęła przedstawiać się nazwiskiem męża w relacjach służbowych.

Dla poprzedniego męża, Adama Badziaka, nie zdecydowała się na taki gest, upierając się przy używaniu w pracy panieńskiego nazwiska. Wynagrodziła mu to jednak, powiększając dla niego piersi.

Jak wyznała w najnowszym wywiadzie, do tej pory żałuje, że się do tego przyznała publicznie.

W wielu ludziach wzbudziło to negatywne emocje - wspominała w Gala studio. Chciałam być taka zabawna i szczera, przyznałam się do zrobienia biustu i dostałam za to manto. Dopisano do tego historię, która nie miała nic wspólnego z rzeczywistością. Wyciągnęłam z tego wnioski i teraz gdybym się nawet cała pocięła, to nigdy w życiu ze mnie tego nie wyciągniecie. Nie warto o tym mówić.

W każdym razie, gdyby nawet doszło do tego, że "cała by się pocięła", to, jak zapewnia, za własne, a nie męża, pieniądze. Chociaż dzięki korzystnemu mariażowi weszła do rodziny należącej do pierwszej piątki najbogatszych w rankingu Forbesa, nie wyobraża sobie rezygnacji z zarabiania własnych pieniędzy.

Ten aspekt jest dla mnie bardzo ważny - zapewnia w rozmowie z Faktem. Byłam jedynaczką i szybko stałam się samodzielna, tego nauczyli mnie rodzice. Własne pieniądze zaczęłam zarabiać od razu po maturze i po prostu zawsze je miałam. Wiszenie na kimś w kwestiach finansowych byłoby dla mnie ogromnym problemem. Byłabym cholernie sfrustrowana, gdybym miała tylko czekać na męża i nie mieć swojego zajęcia.

Myślicie, że nawet gdyby nie wspomniała wtedy o powiększeniu piersi, to rzeczywiście nikt by się nie zorientował?

_

_

KOMENTARZE
(214)
Zaloguj się i zostań Championem Pudelka VIP
Pamiętaj, że po zalogowaniu nadal możesz
komentować ANONIMOWO 😎
Szansa na wyróżniony komentarz
Odznaka Championa
Kolorowy avatar
WYRÓŻNIONE
Tytus
4 lata temu
Super
NAJNOWSZE KOMENTARZE (214)
Tytus
4 lata temu
Super