Czwartek 09.05.2019 19:15

Isabel tłumaczy, dlaczego nie przyjęła oferty wykupu długu Kaza: "Chciał płacić okrężną drogą, bo NIE MIAŁ JAJ" (TYLKO U NAS)

Kazimierz Marcinkiewicz Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz Kaz Isabel

Isabel tłumaczy, dlaczego nie przyjęła oferty wykupu długu Kaza: "Chciał płacić okrężną drogą, bo NIE MIAŁ JAJ" (TYLKO U NAS)

Awantura pomiędzy Izabelą Olchowicz a Kazimierzem Marcinkiewczem trwa od wielu miesięcy i nic nie wskazuje na to, aby wkrótce miała się zakończyć. Izabela domaga się od byłego męża alimentów, gdyż ma niesprawną rękę po wypadku, który spowodowała - jak twierdzi - jadąc na spotkanie z nim.

Ostatnio były premier odniósł się do tej kwestii i stwierdził, że Olchowicz "sprokurowała wypadek". Kaz podejrzewa też, że celebrytka w rzeczywistości ma sprawną rękę. Dowodem na to ma być fakt, że ponoć jeszcze trzy lata temu jeździła po Hiszpanii wynajętym autem, którym także spowodowała stłuczkę.

Zobacz: Kazimierz Marcinkiewicz ZAPOWIADA POZEW przeciwko Isabel! "Sprokurowała wypadek, do czego przyznała mi się w szpitalu"

Ponadto Marcinkiewicz ujawnił, że w lutym tego roku Izabela "otrzymała od kancelarii prawnej propozycję wykupu długu (Marcinkiewicza za niepłacenie alimentów), najpierw za 80, a później za 90 tysięcy złotych", ale ją odrzuciła.

Postanowiliśmy zapytać Izę, czy to prawda. W odpowiedzi przesłanej do redakcji Pudelka Olchowicz-Marcinkiewicz przyznaje, że dostała "mało wiarygodnego SMS-a" w tej sprawie.

Kiedyś ktoś przysłał do mnie SMS-a, zgadza się. Wydawał się mało wiarygodny i od razu podejrzewałam Marcinkiewicza. Poprosiłam o przesłanie oferty i o ujawnienie, kto chciał dług wykupić. Okazało się, że to jakaś firma detektywistyczna, która również udziela usługi windykacyjne. Udziały w niej miał ktoś, kogo dłużnik znał - tłumaczy poetka.

Izabela podejrzewa, że ktoś "chciał na niej zarobić", a ponadto umowa nie gwarantowała odzyskania długu, więc odrzuciła ofertę.

Po wpisie Marcinkiewicza wiem na pewno, że ten pomysł pochodził od niego, lub ktoś mu zaproponował, chcąc zarobić na mnie i na nim. Projekt umowy był bardzo wątpliwy i nie gwarantował odzyskania długu oraz z niepewnego źródła, a jeśli dłużnik przyznaje, że to wyszło od niego, to dlaczego chciał płacić okrężną drogą, a nie bezpośrednio mi? Bo nie miał przysłowiowych "jaj", aby załatwić to normalnie i po ludzku i zapłacić mi? - pyta Olchowicz-Marcinkiewicz. Ta firma robiła do mnie podchody i korespondencja była niejednoznaczna i podejrzana, po konsultacji z prawnikiem nie chciałam brać udziału w czymś, co jest obchodzeniem prawa i kombinowaniem.

Isabel przytacza jeszcze jeden argument.

Ja mam dość zabaw w kotka i myszkę. Poza tym jest przepis i sąd najwyższy wyraża się w tej sprawie, że alimenty są rzeczą osobistą i nie mogą być przedmiotem handlu, przelewu itp. "Wierzytelność o zapłatę wymagalnych świadczeń alimentacyjnych nie może być przedmiotem przelewu" (Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 24 lutego 2011 r., III CZP 134/10) - kończy Izabela.

Zobacz też: Isabel odpowiada "Kazowi": "Jaką trzeba mieć w sobie nienawiść do byłej (niepełnosprawnej) żony, aby tak się zachowywać?"


Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (664)

Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 661-664 z 664
Odpowiedz
0 0
zgłoś
sd 16.05.2019 00:18
ale wiejska franca.
Odpowiedz
0 0
zgłoś
jut 16.05.2019 00:20
Panie Kazimierzu, niech Pan na nią uważa ona jest dla Pana niebezpieczna. Może zaatakować.
Odpowiedz
0 0
zgłoś
zuza 16.05.2019 02:57
Co za potworna, mściwa kobieta! Tak jak Kaz powiedział: znajdź sobie jakąś pracę!
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 16.05.2019 20:00
Jakim trzeba być padalcem żeby zostawić pierwszą żonę która była chora. .Izabel powinna go zgnoić do bólu,
Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 661-664 z 664