Margaret szczerze o swojej wewnętrznej przemianie: "Mam bardzo delikatną naturę"

83
Podziel się

"W końcu zaczęło mi być dobrze ze sobą". - wyznaje piosenkarka. "Stałam się bardziej asertywna, niezależna, odzyskałam wewnętrzną równowagę".

Margaret szczerze o swojej wewnętrznej przemianie: "Mam bardzo delikatną naturę"

Margaret, czyli Małgorzata Jamroży nagrała właśnie nową płytę promowaną singlem Gaja Hornby, która, jak wyznaje w Gali, jest rezultatem jej wewnętrznej przemiany. Swoimi refleksjami dzieliła się z fanami na bieżąco, ale teraz przyszedł czas na całościowe podsumowanie.

Piosenkarka, która 30 czerwca będzie obchodziła 28. urodziny, minione dwa lata poświęciła oswajaniu się z dorosłością oraz definiowaniu na nowo kobiecości, która, jak ujawnia, w jej wydaniu będzie zawierała dużą dawkę dziewczęcości.

Bycie kobietą nie wiąże się z tym, że będę nosić wyłącznie garsonki i żyć w poczuciu, że od teraz czegoś mi nie wypada - uspokaja Małgosia. Wręcz przeciwnie, mam w sobie dużo dziewczęcości i chcę ją nadal pielęgnować. Mój stylista zapytał mnie ostatnio, jaka jest Gaja Hornby, bo szukaliśmy pomysłu na kreacje do nowych teledysków. Spontanicznie odpowiedziałam: to nie pani w garsonce ani kolorowa nastolatka, tylko atrakcyjna kobieta. Tak się też czuję. Słowo "dojrzałość" jest czerstwe, ja czuję się dojrzałam, ale też pełna wigoru.

Na szczęście, przemiana wewnętrzna Margaret nie sprowadza się tylko do obsesji na temat garsonek. Jak ujawnia piosenkarka, metamorfoza sięga znacznie głębiej.

Dojrzewanie wzięło mnie kompletnie z zaskoczenia, bo od dawna myślałam, że jestem dorosła - wyznaje Jamroży. Po prostu w końcu zaczęło mi być ze sobą dobrze. Stałam się bardziej asertywna, niezależna, odzyskałam wewnętrzną równowagę. Pierwszy raz w życiu pozwalam sobie popełniać błędy i nie zadręczać się nimi. Nie obwiniam się już, gdy zrobię coś źle, na przykład gorzej zaśpiewam na koncercie. Z każdego potknięcia wyciągam wnioski, traktuję jak lekcje na przyszłość.

Oczywiście, nie obyło się bez trudności. Zwłaszcza z tą asertywnością szło opornie…

Mam bardzo delikatną naturę - ujawnia Margaret. Nie lubię się kłócić. Dźwięk podniesionego głosu mnie paraliżuje. Kiedy ktoś na mnie krzyczy, chowam się, dosłownie. Pamiętam, jak podczas wakacji na Sri Lance moi przyjaciele się pokłócili. Jechaliśmy akurat autobusem, gdy wybuchła awantura. Wiesz, co zrobiłam? Zakryłam się ramieniem przyjaciółki, wyglądało to komicznie. Nie lubię sprawiać problemów, czasem kosztem siebie samej. Asertywność to aktualnie ważny temat w moim życiu. Uważam, że już jestem asertywna, ale wciąż towarzyszą temu wyrzuty sumienia. Miewam gorsze dni, ostatnio nawet więcej niż kilka i nieraz ciężko mi znaleźć swoje miejsce. Choć wiesz, z drugiej strony jestem artystką, a my, artyści bywamy szurnięci.

Ciężka praca nad sobą opłaciła się. Sukcesom zawodowym w postaci nowego albumu i trasy koncertowej towarzyszy, jak ujawnia piosenkarka, szczęście w życiu osobistym.

Jestem szczęśliwie zakochana - przyznaje tajemniczo. Moja nowa płyta opowiada właśnie o miłości. Ale też o stawianiu granic i asertywności, która nie rodzi wyrzutów sumienia.

_

_

KOMENTARZE
(83)
Gość
10 miesięcy temu
Przynajmniej jest „jakaś” w porównaniu np do Natali Szroeder
Gość
10 miesięcy temu
Dobrze czytać ze każdy ma takie dni kiedy zle się ze sobą czuje. Normalna laska która przeżywa takie same lęki i gorsze dni. Super ze mówi o tym głośno. Bardzo szanuje ludzi którzy w wywiadach nie wybielają się tylko mówią prawdę o sobie.
gość
10 miesięcy temu
To tak jak ja,gdy zostawił mnie mąż. Do tej pory mam depresję po rozwodzie i niską samoocenę
gość
10 miesięcy temu
Kochajmy się!!!!!
Gość
10 miesięcy temu
No i fajnie,ja w tym roku koncze 26lat i tez czuje,ze zaczynam dojrzewac.
Najnowsze komentarze (83)
bu ha ha
4 tyg. temu
delikatna nature ma? mature tez?
ble....
miesiąc temu
Najbrzydrze nogi w tym biznesie a w głowie 3 zwoje i brynzlownik w torebce - oto cała "margaret"
sfrustrowany
miesiąc temu
ja tez mam bardzo delikatnego i chcialbym go miec branego do buzi czesciej ale coz jak zona nie chce , a sasiadek wkolo brak
Efka
miesiąc temu
Fajna jest, bardzo ja lubie
tami
miesiąc temu
I zawsze te obrzydliwe jęzory na wierzchu ;-/
Ford7
miesiąc temu
Ty Weź się babo piznij co to za gadka jakąś sekta ale brech ożenił się z własną zona
pik
miesiąc temu
Dobrze jej ze ze sobą, bo jest szczęśliwie zakochana. Wtedy wszystko wydaje się ok. Jeśli zwiazek się nie uda (co już nie tylko w światku celebrytów jest normą), to już nie będzie tak różowo i spokojnie we własnym wnętrzu. Osoba 28-letnia najczęściej nie jest na etapie wewnętrznej dojrzałości i spójności. To znacznie dłuższy proces. Może po czterdziestce, a raczej po pięćdziesiątce udaje się dochodzić do pewnej wewnętrznej stabilizacji, ale to też nie wszystkim. Praca nad sobą jest najcięższą pracą w życiu :) i trwa do ostatniego tchnienia. Życzę Margaret, żeby stan, który opisuje był długotrwały:)
Małgocha
miesiąc temu
Jestem taka delikatna,że wszystkim opowiadam jak onanizowałam się w wieku 12 lat i wymawiam głośno największe sekrety mojej duszy,np.że chcę poddać się apostazji,bo to taka delikatność że mnie wychodzi ojojojjjjjjj...ale wiecie jestem artystką dlatego mogę wam pieprzyć trzy po trzy,byleby coś pieprzyć...o!taka jestem sobie...
szkoda_słów
miesiąc temu
Żałosna.
lol
miesiąc temu
Rewelacja! profesor Adam Maciejewski wraz z zespołem lekarzy przeprowadził w marcu ubiegłego roku operację transplantacyjną 6 letniego chłopca, która uznana została za NAJLEPSZĄ NA ŚWIECIE operację transplantacyjną!!! Brawo!!! I zrobił to w Polsce, za państwowe pieniądze, na publicznym sprzęcie w publicznym szpitalu finansowanym przez NFZ! Nie było też żadnego sprzętu od wośp.
Emeryt
miesiąc temu
Lubię Ją.
Emeryt
miesiąc temu
Lubię Ją.
straszne
miesiąc temu
Delikatną naturę? Co za bzdury. Jak można było dopuścić do zrobienia z siebie wampa promowanego wśród dzieci. Niewinnych dzieci, które nie powinny się jeszcze interesować ani seksualnością ani byciem wrednym (co jest w piosenkach Margaret powszechne).
Gość 2020
miesiąc temu
Ja tu czegoś nie rozumiem robi rozwód z kościołem a potem zabija kawkę n śpiewanie kolęd w tv
...
Następna strona