Sobota 18.05.2019 19:00

Córki Roberta Brylewskiego wyznają: "Póki nie skończy się proces, nie będziemy miały szansy na przeżycie spokojnie żałoby"

Robert Brylewski

Córki Roberta Brylewskiego wyznają: "Póki nie skończy się proces, nie będziemy miały szansy na przeżycie spokojnie żałoby"

Niemal rok temu media obiegła wiadomość o niespodziewanej śmierci Roberta Brylewskiego - wokalisty, gitarzysty, autora tekstów i kompozytora znanego z takich zespołów jak Izrael, Armia czy Brygada Kryzys.

ZOBACZ: Robert Brylewski nie żyje. "Zmarł po kilkutygodniowej śpiączce"

Z oświadczenia rodziny dowiedzieliśmy się, że przed śmiercią artysta przebywał w śpiączce, która była efektem odniesionego urazu. Na początku stycznia 2018 roku Brylewski trafił do szpitala po tym, jak został brutalnie pobity przez mężczyznę, od którego matki wynajmował mieszkanie. Choć w szpitalu przeszedł operację trepanacji czaszki i nawet wrócił do domu, stan jego zdrowia niespodziewanie zaczął się pogarszać. W marcu ponownie musiał był hospitalizowany i niestety lekarzom nie udało się wybudzić go ze śpiączki.

ZOBACZ: Robert Brylewski zmarł wskutek urazu po pobiciu? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Na początku kwietnia ruszył proces odpowiedzialnego za pobicie mężczyzny, który od stycznia przebywał w areszcie. Tomaszowi J. postawiono zarzut "spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu", które doprowadziło muzyka do śmierci. Oprócz tego, 41-latek odpowie za kierowanie gróźb wobec 16-letniego syna partnerki Roberta. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu - Nie pojechałem tam, by komukolwiek zrobić krzywdę - zapewniał jakiś czas temu przed sądem.

W związku ze sprawą, córki muzyka regularnie pojawiają się w sądzie, występując w roli oskarżycieli posiłkowych. Ostatnio pojawiły się w Dzień dobry TVN, gdzie opowiedziały o toku sprawy. Jedna z nich - Ewa Brylewska zdradziła szczegóły, dotyczące samego oskarżonego:

Miał jakieś urojenia, myślał, że ratuje swoją matkę, a niestety zaatakował naszego ojca - powiedziała smutno. Kobieta dodała także, że w chwili napadu Tomasz J. był najprawdopodobniej pod pływem narkotyków i alkoholu.

Póki nie skończy się proces, nie będziemy miały szansy na przeżycie spokojnie żałoby - mówiły siostry Brylewskie podczas wizyty w śniadaniówce.

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (47)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 47
Odpowiedz
14 30
zgłoś
Gość 18.05.2019 19:01
Wrocław Nocą strona na Facebooku polecam i zapraszam wszystkich miłośników Wrocławia piękne zdjęcia z drona coś niesamowitego
Odpowiedz
45 48
zgłoś
Gość 18.05.2019 19:02
Gość: Żona Tuska ma romans
Zgadza się z facetem z Sopotu. W necie można znaleźć
Odpowiedz
169 70
zgłoś
Lu 18.05.2019 19:06
Gość: Żona Tuska ma romans
Żona Jarka też ma romans :)
Odpowiedz
138 4
zgłoś
Gość 18.05.2019 19:07
Przykra historia... każdy “kat” powinien odpowiedzieć za zło które wyrzâdził
Odpowiedz
35 31
zgłoś
gość 18.05.2019 19:07
Gość:
Gość: Żona Tuska ma romans
Zgadza się z facetem z Sopotu. W necie można znaleźć
a jak tam zona kaczora ? o przepraszam on ma tylko kota
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 47