Wtorek 25.06.2019 10:15

Sara Boruc oskarża byłą partnerkę Artura o utrudnianie kontaktów z synem: "ZADBAŁA o to, by nie poznał taty ani sióstr"

Artur Boruc Sara Boruc

Sara Boruc oskarża byłą partnerkę Artura o utrudnianie kontaktów z synem: "ZADBAŁA o to, by nie poznał taty ani sióstr"

Zgodnie z modą panującą wśród polskich piłkarzy i WAGs, słynne małżeństwa coraz chętniej dzielą się rodzinnym szczęściem, publikując w sieci wspólne zdjęcia z wakacji (najlepiej na greckiej wyspie Mykonos). Po Robercie i Annie Lewandowskich oraz Marinie i Wojtku Szczęsnych, przyszła kolej na Boruców, którzy aktualnie świętują na greckiej wyspie 5. rocznicę ślubu.

Lewandowscy i Szczęśni polecieli razem na wakacje! Mieszkają w bajecznie drogim hotelu (TYLKO U NAS)

Sara i Artur od dawna pielęgnują w mediach wizerunek troskliwych rodziców, dla których najbardziej w życiu liczy się dobro ich pociech. W utrzymaniu tego image'u pomagają im liczne zdjęcia z dziećmi na Instagramie okraszone górnolotnymi sentencjami typu Family comes first.

Artur Boruc wzorowo opiekuje się synkiem. "Czasem chciałbym być nim"

W poniedziałek celebrytka po raz kolejny wykorzystała ulubiony serwis społecznościowy, aby zademonstrować fanom silne więzy łączące jej rozbudowaną familię.

Oboje z Arturem pochodzimy z dużych rodzin i zawsze wiedzieliśmy, że chcemy taką stworzyć. Marzenia się spełniają.

Pod postem szybko pojawiły się komentarze, w których internauci zapytali 34-latkę o dziecko Artura z poprzedniego związku. W odpowiedzi świeżo upieczona mama małego Noah przyznała, że jej mąż nie utrzymuje kontaktu z pierworodnym synem, za co wini byłą żonę Boruca.

Nie mamy z nim żadnego kontaktu, niestety. Artur od urodzenia widział go może pięć razy. Wszystko za sprawą mamy chłopca, która zadbała o to, by nie poznał taty ani sióstr...

Na tej wypowiedzi Sara nie skończyła. W kolejnym komentarzu Mannei postanowiła wytłumaczyć, czemu chłopiec "nie szuka kontaktu z ojcem". Nie przebierając w słowach, Mannei zaznaczyła, iż kobieta z premedytacją utrudnia kontakty Artura z jej pasierbem, zdradzając przy okazji, że widzieli go "z pięć razy od narodzin".

Nie szuka, bo nie zna ojca! Widzieliśmy go z pięć razy od czasu narodzin. Nasze córeczki nie miały okazji go poznać. Jego matka o to zadbała... Od urodzenia utrudniała jakiekolwiek widzenia. Przykre, ale niestety niektóre kobiety przedkładają swoją urażoną dumą nad dobro i szczęście dziecka.

Na koniec żona piłkarza wyjawiła, że mimo umyślnego komplikowania relacji ojca z synem, była partnerka Artura wciąż "chapie od niego alimenty".

Artur z synem nie ma kontaktu przez jego matkę, która alimenty chapie, ale od ojca izoluje.

Myślicie, że Instagram to dobre miejsce na zwierzanie się z tego typu rodzinnych sekretów?

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (576)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 576
Odpowiedz
1473 223
zgłoś
Gość 25.06.2019 10:16
Też bym nie chciała aby moje dziecko poznało dziunie tatusia która sypiała z nim kiedy jeszcze byliśmy małżeństwem
Odpowiedz
80 32
zgłoś
Gość 25.06.2019 10:16
Przykre...
Odpowiedz
51 34
zgłoś
Gość 25.06.2019 10:16
Przykre...
Odpowiedz
156 18
zgłoś
Gość 25.06.2019 10:17
Kolejna medialna wojna. szkoda dzieci. Małego Aleksandra Bogu ducha winnego.
Odpowiedz
695 125
zgłoś
Gość 25.06.2019 10:17
Może tak jest, nie nam osądzać. Ciekawi i martwi mnie, że ludzie się muszą tłumaczyć ze swoich osobistych spraw innym zawistnym ludziom.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 576