Poniedziałek 01.07.2019 08:30

Weronika Rosati posądza Roberta Śmigielskiego o spisek: "Seria artykułów w gazecie była prawdopodobnie inspirowana przez drugą stronę"

Weronika Rosati Robert Śmigielski Elizabeth Rosati

Weronika Rosati posądza  Roberta Śmigielskiego o spisek: "Seria artykułów w gazecie była prawdopodobnie inspirowana przez drugą stronę"Weronika Rosati od kilku tygodni procesuje się z ojcem swojej jedynej córki, Robertem Śmigielskim. Sprawy sądowe toczą się zarówno w Warszawie, jak i w Los Angeles, gdzie aktorka, korzystając z faktu, że Elizabeth ma amerykańskie obywatelstwo, złożyła wniosek o zakaz zbliżania się Śmigielskiego do niej, córki oraz ich yorka, któremu podobno groził śmiercią.

Ostatnio Rosati udało się przedłużyć zakaz zbliżania, a także doprowadzić do odrzucenia przez sąd w Los Angeles wniosku Śmigielskiego o to, by nie był sądzony według amerykańskiego prawa.

Zobacz: Rosati wygrała z byłym partnerem. Śmigielski dostanie stały zakaz zbliżania się do córki?


Weronika twierdzi, że została przez byłego partnera zaszczuta i zastraszona za to, że odważyła się ujawnić prawdę o ich związku. Rosati wyznała na początku tego roku, że cieszący się powszechnym szacunkiem i uznaniem ortopeda stosował wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną, a od kiedy zaczęła mówić o tym głośno, mści się na niej.

Dlatego, jak wyznała dyrektorowi programowemu TVN-u, w obawie o swoje bezpieczeństwo musiała zrezygnować z roli w nowej produkcji. W rozmowie z magazynem Party ujawnia zaś swoje podejrzenia, że były ukochany napuszcza na nią media. Nie spodobały się jej zwłaszcza fragmenty, sugerujące, że nie powinna domagać się tak wysokich alimentów, skoro sama dobrze zarabia, ma bogatych rodziców i stać ją na torebkę Gucci, z którą pojawiła się w sądzie.

To dla mnie niepojęte, żeby mieszać alimenty, których płacenie jest obowiązkowe, ze statusem finansowym mamy. Alimenty są obliczane zgodnie z zarobkami ojca i tym jakie warunki zapewniał dziecku, gdy rodzice byli razem - przypomina aktorka. Oczywiście, że będę walczyć o jak najlepsze alimenty dla córki. Która matka by nie walczyła? Ostatnia seria artykułów w gazecie pozwanej przeze mnie o naruszenie dóbr osobistych jest prawdopodobnie inspirowana przez drugą stronę. Bo inaczej nie byłoby wglądu i pozwolenia na publikację poufnych dokumentów sądowych. Co jeszcze zrobią, by mnie zdyskwalifikować? Typowe: to właśnie spotyka ofiarę, która odważa się powiedzieć głośno o przemocy. 

Z opinia Weronki zgadza się profesor Magdalena Środa, która w wywiadzie dla Wysokich Obcasów na początku roku pomogła jej nagłośnić sprawę burzliwych relacji ze Śmigielskim.

Przemoc jest przemocą, niezależnie od tego, czy dotyczy kobiet zamożnych czy ubogich - tłumaczy. Każda przemoc powinna być piętnowana. 



Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (240)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 240
Odpowiedz
220 39
zgłoś
Gość 01.07.2019 08:32
Pewnie oboje grają nieczysto.
Odpowiedz
405 41
zgłoś
Gość. 01.07.2019 08:33
Czy Weronika nie cierpi czasem na borderline? Biedna dziewczyna. Z bogatego domu, a od zawsze ewidentnie pogubiona.
Odpowiedz
466 47
zgłoś
gość 01.07.2019 08:34
Trudno stwierdzic jak bylo naprawde ale ona wydaje sie toksyczna.
Odpowiedz
57 7
zgłoś
Gość 01.07.2019 08:34
Oboje mają swoje za uszami, a grają niewiniątka.
Odpowiedz
461 48
zgłoś
Gość 01.07.2019 08:34
Ona ma coś z głowa. Wystarczy popatrzeć jak kończyła poprzednie związki. Wiecznie zwierza się mediom z prywatnego życia. Kobieta bez klasy
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 240