Piątek 12.07.2019 00:40

Patryk Vega ciepło o premierze Morawieckim: "Można o nim powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest samodzielny"

Tadeusz Rydzyk Patryk Vega

Patryk Vega ciepło o premierze Morawieckim: "Można o nim powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest samodzielny"Toruński biznesmen Tadeusz Rydzyk, który lubi być nazywany zakonnikiem, chociaż zakonnej ascezy raczej trudno dopatrzeć się w jego stylu życia, należy do głównych beneficjantów tak zwanej dobrej zmiany. Redemptorysta jest przekonany, zresztą z wzajemnością, że partia Jarosława Kaczyńskiego zawdzięcza mu samodzielne rządy w Polsce i za to 11 ministerstw płaci mu haracze z naszych podatków, a Prawo i Sprawiedliwość każdego miesiąca wpłaca na jego konto 36,9 tysiąca złotych, co wykazuje w corocznym sprawozdaniu finansowym.


Niestety, apetyt Rydzyka wydaje się nienasycony. Jesienią zeszłego roku domagał się skromnego "miliarda albo dwóch", a ostatnio 5 milionów złotych na nowy samochód.

Zdaniem Patryka Vegi, którego toruński biznesmen zainspirował do stworzenia postaci księdza, którego w filmie Polityka gra Zbigniew Zamachowski, nie ma raczej wątpliwości, że premier Mateusz Morawiecki jakoś te pieniądze wysupła.

O premierze Morawieckim można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest samodzielny - ocenia reżyser w rozmowie z Faktem. Jego relacja z ojcem Rydzykiem jest prosta i praktyczna: stały dopływ pieniędzy w zamian za głosy w wyborach.

Filmowe relacje ojca dyrektora z premierem, granym przez Marcina Bosakapowiązane z aferą wokół SKOK-u Wołomin, w wyniku której pieniądze straciło 250 tysięcy osób. Reżyser poprowadził wątek w taki sposób, że ksiądz szantażuje polityków ujawnieniem prawdy o przekręcie, domagając się milionów za milczenie.

Na ojca Rydzyka już dawno nie patrzę jak na zwykłego zakonnika, kapłana bliskiego wiernym i ich codziennym sprawom - ujawnia rozczarowany Vega. Tak się dziwnie złożyło, że od przejęcia władzy przez PiS publiczne pieniądze popłynęły szerokim strumieniem do Rydzyka, a ministrowie są stałymi gośćmi w Toruniu. 

Na szczęście na dwa miesiące przed premierą filmu politycy PiS-u już wiedzą, że to wcale nie tak było.

Bartłomiej Misiewicz zastanawia się nawet nad pozwaniem Vegi do sądu za film, którego jeszcze nikt nie oglądał. Były wiceszef resortu obrony w pełni go w tym popiera.

To obrzydliwe, co robi Patryk Vega - narzeka w Super Expressie Bartosz Kownacki. Ten film jest oderwany od rzeczywistości. Słyszałem o pewnych politykach, którzy nadużywają narkotyków i na pewno nie byli to politycy PiS! Słaby reżyser, który chce w słaby sposób zaistnieć i tyle.

To już druga szorstka wypowiedź Kownackiego na temat Vegi w ostatnim czasie, chociaż do tej pory nie wypłynął żaden fragment filmu, który można by było z nim powiązać. Może czuje się pominięty…?

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (164)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 164
Odpowiedz
32 56
zgłoś
gość 12.07.2019 00:42
to wszystko pewnie nawet i prawda, ale sposob jej przedstwienia w postaci kolejnego filmu vegi - zdecydowanie nikomu nie pomoze podejsc do tego powaznie
Odpowiedz
131 88
zgłoś
gość 12.07.2019 00:42
Nie mogę się doczekać chwili kiedy Polska wkońcu odetchnie po odejściu PiSu od władzy.
Odpowiedz
61 20
zgłoś
Gość 12.07.2019 00:45
Czy to będzie film akcji?
Odpowiedz
176 71
zgłoś
Gość 12.07.2019 00:47
Odnoszę wrażenie, że to ojciec Rydzyk jest prawdziwym prezydentem (monarcha) Polski.
Odpowiedz
114 85
zgłoś
Gość 12.07.2019 00:47
Cóż, zupełnie nie wiem dlaczego, ale słowa Pana Wegi, znaczą dla mnie tyle, co zeszłoroczna SR@k@. Przepraszam za to niegrzeczne wyrażenie, ale jego filmy mówią o jego duszy "artystycznej", bardzo wiele. Dno i muł.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 164