Piątek 23.08.2019 10:30

Joanna Koroniewska opowiedziała o śmierci mamy: "Wyrwano mi serce, które już nigdy się nie zrosło"

Joanna Koroniewska

Joanna Koroniewska opowiedziała o śmierci mamy: "Wyrwano mi serce, które już nigdy się nie zrosło"

Joanna Koroniewska należy do grona gwiazd, które Instagram traktują nie jako album ze stylizacjami, ale jako platformę wymiany myśli. W mediach społecznościowych poruszała już kwestie związane z hejtem, który "jest dla niej niemal codziennością". Po latach walki z negatywnymi komentarzami stwierdziła, że marnuje swój cenny czas na walkę z wiatrakami.

Joanna Koroniewska smutno o walce z hejtem: "Traciłam czas i energię na coś, co jest nieważne"

Tragiczne doniesienia dotyczące śmierci Piotra Woźniaka-Staraka były dla niej bodźcem do snucia rozważań na temat wszechobecnej krytyki i mocnych komentarzy, które padają z ust ludzi "wszystkowiedzących". Na swoim Instagramie zamieściła poruszające wyznanie:

Wiem, że Instagram to głównie ładne fotki. Mało treści. No cóż. Muszę to napisać. Żyjemy za szybko. Za intensywnie. Wszystko, co robimy jest oceniane. Zawsze. Nie tylko w Internecie. Przez wszystkich. Zresztą tak było zawsze. A każda kolejna medialna tragedia to niewątpliwy kąsek dla wielu z nas. Bo przecież my wiemy jak było. Wiemy i się nie mylimy. Czy naprawdę wiemy?! Nic nie wiemy - zauważyła.

Piotr Woźniak-Starak nie żyje. Gwiazdy wspominają go w mediach społecznościowych (ZDJĘCIA)

Aktorka przyznała, że po śmierci matki czuła się bardzo samotna, a rady osób z jej otoczenia wcale nie pomagały jej uporać się z traumą:

Im dłużej żyję na tym świecie, tym nic w moim życiu już nie jest takie oczywiste. Nic. I wiem, że nie tylko w moim. I nie oceniam. Bo nic nie wiem. I naprawdę polecam zrobić to samo. Zanim życie zweryfikuje nasze myśli i da nam pstryczka w nos. Mam rodzinę. Cudowną rodzinę. Kiedyś byłam sama. Kiedy umarła moja mama - jedyna i najbliższa mi osoba, wyrwano mi serce, które już nigdy się nie zrosło. Ale i ja wtedy słyszałam. I pamiętam. Różne "teorie" tych, którzy wiedzieli lepiej. A nie wiedzieli nic. Empatia, o której tak często piszę, nie wzięła się pewnie w moim życiu znikąd.

Koroniewska współczuje osobom, które uważają się za nieomylne:

Wiem też, a przynajmniej taką mam nadzieję, wśród Was, zdecydowana większość nie ocenia, a stara się przynajmniej być empatyczna. A Ci, którzy wiedzą wszystko... No cóż, życie niestety jest nieprzewidywalne i nie zazdroszczę im jednego - że są w stanie patrzeć na siebie w lustro. Cierpienie po stracie, zwłaszcza nagłej, każda tego rodzaju tragedia jest bólem nie do opisania a kiedy dochodzi do tego "opinia wszystkowiedzących" staje się kolejnym ciosem prosto w serce.

Zgadzacie się z nią?

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Wiem, że Instagram to głównie ładne fotki. Mało treści. No cóż. Muszę to napisać. Żyjemy za szybko. Za intensywnie. Wszystko co robimy jest oceniane. Zawsze. Nie tylko w internecie .Przez wszystkich. Zresztą tak było zawsze. A każda kolejna medialna tragedia to niewątpliwy kąsek dla wielu z nas. Bo przecież my wiemy jak było. Wiemy i się nie mylimy. Czy naprawdę wiemy?!? Nic nie wiemy. Zapewniam. IM DŁUŻEJ ŻYJĘ na tym świecie TYM NIC W MOIM ŻYCIU już NIE JEST takie OCZYWISTE. Nic. I WIEM, że NIE TYLKO W MOIM. I nie oceniam. Bo NIC NIE WIEM. I naprawdę polecam zrobić to samo. Zanim życie zweryfikuje nasze myśli i da NAM pstryczka w nos. Mam rodzinę. Cudowną rodzinę. Kiedyś byłam sama. Kiedy umarła MOJA MAMA - jedyna i NAJBLIŻSZA mi osoba, wyrwano mi serce, które już nigdy się nie zrosło. Ale i ja wtedy słyszałam. I pamiętam. Różne „teorie” tych, którzy wiedzieli lepiej. A nie wiedzieli NIC. Empatia, o której tak często piszę nie wzięła się pewnie w moim życiu znikąd. Wiem też, a przynajmniej taką mam nadzieję, wśród Was, zdecydowana większość nie ocenia, a stara się przynajmniej być empatyczna. A Ci, którzy WIEDZĄ WSZYSTKO... No cóż, życie niestety jest nieprzewidywalne i nie zazdroszczę im jednego- że są w stanie patrzeć na siebie w lustro. Cierpienie po stracie, zwłaszcza nagłej, każda tego rodzaju tragedia jest bólem nie do opisania a kiedy dochodzi do tego „opinia wszystkowiedzących” staje się kolejnym ciosem prosto w serce... Opublikowałam dzięki @karolinjaa21 na instastory filmik, który może choć paru osobom otworzy oczy. A który powinien zobaczyć KAŻDY. I włączyć czasem myślenie. Ale uprzedzam. Jest mocny. Ale warto. Dziś hasztagow nie będzie. Wrzucam Wam link.

Post udostępniony przez Joanna Koroniewska (@joannakoroniewska)Sie 22, 2019 o 7:28 PDT



Pudelek.pl na Facebooku: