Halina Frąckowiak wspomina wypadek, który niemal pozbawił ją życia: "Miałam połamane nogi i ZMASAKROWANĄ TWARZ"
halina frąckowiak
12.09.2019 17:00

Halina Frąckowiak wspomina wypadek, który niemal pozbawił ją życia: "Miałam połamane nogi i ZMASAKROWANĄ TWARZ"

Piosenkarka wróciła pamięcią do wspomnień, gdy otarła się o śmierć. Groziła jej amputacja i musiała spędzić w szpitalu 8 miesięcy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Halina Frąckowiak na estradzie występuje od ponad 50 lat. Swego czasu gwiazda cieszyła się tytułem jednej z najpopularniejszych polskich piosenkarek, zgarniając różnej maści wyróżnienia zarówno w kraju, jak i zagranicą. 72-latka może pochwalić się godną pozazdroszczenia werwą, która pozwala jej do dziś występować na scenie i od czasu do czasu zaszczycić swoją obecnością branżowe imprezy.

Choć Halina wielokrotnie zapewniała, że urodziła się pod "szczęśliwą gwiazdą", jej życie nie było usłane różami. Jak powszechnie wiadomo, wokalistka cudem uniknęła śmierci w wypadku samochodowym, który wydarzył się w 1990 roku w Gorzowie Wielkopolskim. Mama 10-letniego wówczas Filipa trafiła do szpitala w stanie krytycznym: miała pokaleczoną twarz i połamane nogi, groziła jej nawet amputacja. Lekarze już na wstępie oświadczyli jej, że będzie czekała ją wyjątkowo długa rehabilitacja. Ostatecznie gwiazda spędziła w szpitalu 8 miesięcy, a jej synem zajmował się wtedy tata.

Miałam połamane nogi i zmasakrowaną twarz - wspomina gwiazda w rozmowie z Rewią.

Frąckowiak przyznała, że zlekceważyła silne przeczucie, by odpuścić sobie występ w Gorzowie i zostać w domu.

Uważam, że każde wydarzenie jest po coś. Nie chciałam jechać na ten koncert, dostałam impuls, którego nie posłuchałam, bo nie potrafiłam odmówić.

Mimo ciężkich przeżyć, Halina postanowiła wrócić na scenę, na której występuje po dziś dzień. Frąckowiak przyznała, że jej kalendarz jest wciąż zapełniony koncertami.

Lubię, kiedy publiczność jest blisko. W domach kultury, małych salach. Schodzę ze sceny i tak mi jest dobrze, kiedy mogę porozmawiać z ludźmi piosenką - opowiada.

Gwiazda zapewniła też, że mimo 72 lat na karku, wciąż ma w sobie wiele energii.

Psychicznie czuję się młoda, jestem bardzo aktywna, ciekawa różnych spraw. Dostałam bardzo dużo od życia. Jestem szczęśliwa, ponieważ mam pogodną naturę. Cieszę się tym, co dostaję od losu - deklaruje.

Postawa godna podziwu?

komentarze
+1
+1
wow!
ważne
słabe
straszne
Napisz komentarz
Zwiń komentarze
12-09-2019

gość"Papierowy księżyc" to moja ulubiona piosenka z lat z dzieciństwa.

12-09-2019

gośćPrzykre, że właśnie ona była z jedną zazdrośnic, przez którą Villas w Polsce nie mogła długo zabłysnąć.

12-09-2019

GośćWspaniała kobieta ❤️

11h temu

gośćWspaniala i niezwykła

11h temu

gośćWspaniala i niezwykła

wczoraj (20:53)

GośćSerca gwiazd, chłód i lód.....

wczoraj (17:56)

gośćPudel, pissowska tuba, która kasuje niewygodne, bo do bólu prawdziwe, komentarze.

wczoraj (16:30)

gośćz twarza mozna cos zrobic alew ręce stare czy pani plewi w ogrodku

wczoraj (11:19)

gośćpiękna

wczoraj (09:22)

gośćBrawo