Sobota 21.09.2019 15:00

Joanna Racewicz o zdjęciach Agnieszki Woźniak-Starak z festiwalu w Gdyni: "BRAK SZACUNKU I WYOBRAŹNI!"

Joanna Racewicz Agnieszka Woźniak-Starak

Joanna Racewicz o zdjęciach Agnieszki Woźniak-Starak z festiwalu w Gdyni: "BRAK SZACUNKU I WYOBRAŹNI!"

Agnieszka Woźniak-Starak pojawiła się na 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, na którym odbył się pokaz filmu Ukryta gra, wyprodukowanego przez tragicznie zmarłego Piotra Woźniaka-Staraka. Podczas piątkowej projekcji dziennikarka nie kryła wzruszenia, a jej fotografie z filmowego eventu pojawiły się niemal na każdym portalu o tematyce show biznesowej.

Wzruszona Agnieszka Woźniak-Starak na premierze "Ukrytej gry" (FOTO)

Sytuacją oburzona jest Joanna Racewicz. W swoim instagramowym wpisie zastanawiała się nad znieczulicą, która jej zdaniem ogarnęła polskie media:

Myślę dzisiaj dużo o Agnieszce. Myślę od chwili, gdy świat runął na Jej głowę. Jej i całej Rodziny. O dramacie przeżywanym na oczach kraju, o emocjach pokazywanych we wszystkich mediach, o aparatach fotograficznych wycelowanych prosto w twarz, bez pytania - czy wolno, o komentarzach pisanych bez odrobiny szacunku i wyobraźni. Myślę o żałobie, którą trzeba nosić pod ostrzałem spojrzeń i ocen. Bez znieczulenia. "Agnieszka w drodze na premierę ostatniego filmu Piotra", "Łzy wzruszenia podczas projekcji"- czytam relacje z Gdyni. I zaciskam pięści. Z bezsilności - gdy widzę zdjęcia - Agnieszki, Pani Anny, Pani Julii, Pana Jerzego - zaczęła swój wpis.

Agnieszka Woźniak-Starak w drodze na premierę ostatniego filmu męża (ZDJĘCIA)

Zdjęcia z festiwalu, na których pojawia się zapłakana Agnieszka i rodzina Piotra Woźniaka-Staraka, porównała do publicznych egzekucji:

Przeżywanie straty jest piekłem. Piekłem samotności, bo wobec Ostatecznego jesteśmy pojedynczy, choćby przyjaciele trzymali za ręce. Jak dźwigać koszmar, gdy nie ma dokąd uciec? Kiedy stygmat wypalony na czole widać z daleka, bo skutecznie oświetla go tysięczny flesz? Odwieczny problem - popytu i podaży. Dopóki będą ludzie gotowi oglądać cudzą rozpacz - tak długo rozpacz będzie zwierzyną, na którą się poluje. Kiedyś były pręgierze i publiczne egzekucje. Teraz wystarczy gazeta. Zdjęcie. I podpis.

W końcowym fragmencie Racewicz przyznała, że z całych sił wspiera wdowę po Woźniaku-Staraku.

Agnieszko - teraz nie ma słów, które mogłyby przynieść ulgę. Ani żadnego paragrafu, który zabroniłby pokazywania Twoich łez. Ta machina rozpędziła się stulecia temu. Jesteś w samym oku cyklonu. I mam nadzieję, że nosisz na sobie potężny pancerz. Będzie Ci potrzebny. Bardzo. Mogę jednak dać słowo, że kiedyś opadnie. Kiedyś. Przytulam. Jestem myślami. Z całej siły. I wierzę, że przyjdzie dzień, gdy świat zobaczy Ciebie taką, jak z tego zdjęcia. Piękną, silną i zwycięską. To będzie chwila, gdy sama zrozumiesz, że PRZETRWAŁAŚ.

Zgadzacie się z jej spostrzeżeniami?

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Myślę dzisiaj dużo o Agnieszce. Myślę od chwili, gdy świat runął na Jej głowę. Jej i całej Rodziny. O dramacie przeżywanym na oczach kraju, o emocjach pokazywanych we wszystkich mediach, o aparatach fotograficznych wycelowanych prosto w twarz, bez pytania - czy wolno, o komentarzach pisanych bez odrobiny szacunku i wyobraźni. Myślę o żałobie, którą trzeba nosić pod ostrzałem spojrzeń i ocen. Bez znieczulenia. „Agnieszka w drodze na premierę ostatniego filmu Piotra”, „Łzy wzruszenia podczas projekcji”- czytam relacje z Gdyni. I zaciskam pięści. Z bezsilności - gdy widzę zdjęcia - Agnieszki, Pani Anny, Pani Julii, Pana Jerzego... Przeżywanie Straty jest piekłem. Piekłem samotności, bo wobec Ostatecznego jesteśmy pojedynczy, choćby przyjaciele trzymali za ręce. Jak dźwigać koszmar, gdy nie ma dokąd uciec? Kiedy stygmat wypalony na czole widać z daleka, bo skutecznie oświetla go tysięczny flesz? Odwieczny problem - popytu i podaży. Dopóki będą ludzie gotowi oglądać cudzą rozpacz - tak długo rozpacz będzie zwierzyną, na którą się poluje. Kiedyś były pręgierze i publiczne egzekucje. Teraz wystarczy gazeta. Zdjęcie. I podpis. Agnieszko @aga_wozniak_starak - teraz nie ma słów, które mogłyby przynieść ulgę. Ani żadnego paragrafu, który zabroniłby pokazywania Twoich łez. Ta machina rozpędziła się stulecia temu. Jesteś w samym oku cyklonu. I mam nadzieję, że nosisz na sobie potężny pancerz. Będzie Ci potrzebny. Bardzo. Mogę jednak dać słowo, że kiedyś opadnie. Kiedyś. Przytulam. Jestem myślami. Z całej siły. I wierzę, że przyjdzie dzień, gdy świat zobaczy Ciebie taką, jak z tego zdjęcia. Piękną, silną i zwycięską. To będzie chwila, gdy sama zrozumiesz, że PRZETRWAŁAŚ.

Post udostępniony przez Joanna Racewicz (@joannaracewicz)Wrz 21, 2019 o 4:58 PDT


Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (370)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 370
Odpowiedz
63 28
zgłoś
Gość 21.09.2019 15:02
Gość: To osobasię publiczna wiec nie widze problemu.
Ale to nie Truman Show
Odpowiedz
393 24
zgłoś
Gość 21.09.2019 15:03
Minusy bycia gwiazda, tysiące na koncie ale nie chciałabym żeby mi robili takie zdjęcia
Odpowiedz
45 34
zgłoś
gośćobi 21.09.2019 15:03
Jaka ta pani zmieniona jedno oko miejsze
Odpowiedz
509 56
zgłoś
Gość 21.09.2019 15:03
Tak mi przykro :(. Mądre słowa pani Joanny- ona to wszystko zna z autopsji :(...
Odpowiedz
209 25
zgłoś
gość 21.09.2019 15:03
Ma rację, dużo siły pani Agnieszko, da Pani radę!
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 370