Miley Cyrus BAŁA SIĘ zaangażować w związek z Kaitlynn Carter? "Dopiero co skończyło się jej małżeństwo"

38
Podziel się

Tabloidy niedawno ogłosiły, że Miley Cyrus rozstała się z dziewczyną po zaledwie 6 tygodniach związku.

Miley Cyrus BAŁA SIĘ zaangażować w związek z Kaitlynn Carter? "Dopiero co skończyło się jej małżeństwo"

Miley Cyrus i Liam Hemsworth przez lata uchodzili za idealne małżeństwo. Ich związek co prawda nigdy nie należał do łatwych, jednak w końcu postanowili na ślub i planowali wspólną przyszłość. Niestety w międzyczasie coś poszło nie tak, a po 7 miesiącach małżeństwa piosenkarka i aktor zdecydowali się na separację. Po ogłoszeniu wspólnej decyzji Miley szybko znalazła pocieszenie w ramach gwiazdki reality show, Kaitlynn Carter.

Miley Cyrus najwyraźniej nie rozpaczała długo po zakończeniu związku z Liamem. Zaledwie kilka dni po ogłoszonym rozstaniu przyłapano ją już na jachcie, gdzie wymieniała czułości z Kaitlynn Carter. Nowa kochanka Miley wkrótce zadebiutowała z nią nawet przed obiektywami paparazzi, gdy zmierzały razem na randkę.

Niestety ich uczucie nie okazało się wystarczająco silne, bo zgodnie z najnowszymi doniesieniami Miley i Kaitlynn postanowiły jednak się rozstać. Były razem zaledwie 6 tygodni. Choć ich związek nie przetrwał, to podobno wciąż zostały bliskimi przyjaciółkami.

Na początku nie było jasne, co mogło doprowadzić do takiej decyzji. Zdaniem E! News problem leżał w braku zaangażowania ze strony Cyrus. Miley podobno nie chciała kolejny raz wiązać się z kimś na stałe, a jej relacja z Carter powoli wkraczała na wyższy poziom. Przez to postanowiła zakończyć ich związek póki sprawy nie zaszły aż tak daleko.

Ich związek stawał się coraz poważniejszy i Miley to wyraźnie przeszkadzało. Kiedy na początku się ze sobą spotykały, to była jedynie przygoda. Wkrótce pojawiły się jednak głębsze uczucia, dlatego Miley szybko zaciągnęła hamulec. Nikt nie spodziewał się, że sprawa zakończy się w ten sposób, ale to po prostu musiało się stać - twierdzi informator E! News.

Póki co ani Miley, ani Kaitlynn nie skomentowały swojego rozstania. Trudno zresztą spodziewać się z ich strony jakiekolwiek oświadczenia, bo nigdy nie ogłosiły nawet, że faktycznie się spotykają.

KOMENTARZE
(38)
Gość
5 miesięcy temu
Jej potrzebny psychiatra A nie nowy związek.
Gość
5 miesięcy temu
Jaka ona obrzydliwa z tym jeziorem. Jak jakiś niedorozwój
Gość
5 miesięcy temu
Przez lata uchodzili za idealne małżeństwo? A małżeństwo trwało 7 miesięcy 😂
Gość
5 miesięcy temu
Wulgarna, tania skandalistka, jej artyzmu tez nie Rozumiem. Chciałaby byc Madonna ale brak jej talentu.
gość
5 miesięcy temu
Czytamy „ przez lata uchodzili za udane małżeństwo”, a po chwili „ po 7 miesiącach małżeństwa zdecydowali się na separacje”. Matko jedyna możecie przynajmniej raz przeczytać te wypociny zanim je podacie do publicznej wiadomości!!!!!!
Najnowsze komentarze (38)
gość
5 miesięcy temu
NAMACALNY OWOC ELGIEBETOW...
gość
5 miesięcy temu
a taka byla zniej fajna dziewczyna moja corka byla jej fanka ....a teraz ..dno....
Gość
5 miesięcy temu
Polizała co miała i pewnie teraz będzie próbowała wrócić do Liama
gość
5 miesięcy temu
Pięknie wygląda z tym wciąż wywalonym na wierzch jęzorem.
Gość
5 miesięcy temu
Współczuję takim homo-nie wiadomo .
gość
5 miesięcy temu
bo ona nigdy z nia nie była ale fajnie ze o niej pisza co nie? :)
gość
5 miesięcy temu
Żałuję jak cholera,że im nie wyszło.Po nocach spać nie mogę.
Gość
5 miesięcy temu
Jest paskudna. A z tym jezorem to już przesadza
gość
5 miesięcy temu
prezentacja panoramy kroczy
gość
5 miesięcy temu
A moim zdaniem to była zwykła ustawka i zagranie marketingowe
Gość
5 miesięcy temu
Jesli ta dziewczyna nie ogarnie się - skończy tragicznie. Trzeciej opcji nie ma
klok
5 miesięcy temu
Obrzydliwa dziewucha
gość
5 miesięcy temu
Po pierwsze, jak mogli przez lata uchodzić za idealne małżeństwo, skoro po 7 miesiącach ogłosili separację??? Po drugie nie "w ramach gwiazdki" tylko w ramionach!!! Zatrudnijcie wreszcie korektora, bo wam już nic nie pomoże!!!
Gość
5 miesięcy temu
Bardzo wszyscy żałujemy, że im niewyszlo, myślę, że co drugi przynajmniej się popłaczę a reszta, aż się boje powiedzieć się po.s.. A