Pierwowzór postaci fałszywego księdza z "Bożego Ciała" ujawnia, że film powstał BEZ JEGO WIEDZY I ZGODY: "Poczułem się oszukany"

67
Podziel się

Mężczyzna o imieniu Patryk rozważa pozew przeciwko reżyserowi, Janowi Komasie.

Pierwowzór postaci fałszywego księdza z "Bożego Ciała" ujawnia, że film powstał BEZ JEGO WIEDZY I ZGODY: "Poczułem się oszukany"

Filmy o kulisach polskiego Kościoła budzą w Polsce ogromne emocje. Po Klerze Wojciecha Smarzowskiego i W imię Małgorzaty Szumowskiej głośno jest o filmie Boże Ciało Jana Komasy, reżysera słynnej Sali Samobójców.

Obraz zdobył aż dziesięć nagród na ostatnim festiwalu w Gdyni. Doceniono go też na zagranicznych imprezach filmowych, m.in. w Toronto i Wenecji. Boże ciało to również polski kandydat do Oscara. Film miał oficjalną premierę 11 października i aktualnie jest kinowym hitem wśród polskich produkcji.

Boże ciało opisuje historię 20-latka, który trafia do poprawczaka i tam przechodzi duchową przemianę. Jego marzeniem jest zostać księdzem, jednak po wyjściu z placówki nie może udać się do seminarium ze względu na swoją kryminalną przeszłość. Wtedy postanawia... udawać księdza. Zgłasza się do lokalnego kościoła i zaczyna pełnić posługę kapłańską. Z czasem jego tajemnica wychodzi na jaw.

Scenariusz powstał na podstawie prawdziwych wydarzeń z życia mężczyzny o imieniu Patryk. Reżyser kilka lat temu dotarł do niego i napisał o nim reportaż. Patryk twierdzi jednak, że nigdy nie wyraził zgody na to, aby jego historię przedstawiono w filmie. Co więcej, nawet nie wiedział o tym, że powstaje taka produkcja. Mężczyzna nie kryje żalu.

Poczułem się oszukany. (...) Jestem w szoku, że powstał jeszcze film. Uważam, że przed zdjęciami ktoś powinien się chyba do mnie udać z pytaniem, czy może coś takiego zrobić. Nikt tego nie zrobił - mówi w rozmowie z NaTemat.

Mężczyzna rozważa pozwanie Jana Komasy, jednak podkreśla, że nie chodzi mu o pieniądze, a o "sumienie".

Przecież gdyby nie ja, to tego filmu by nie było. Nikt się ze mną nie kontaktował. Poza tym widziałem ten film i jest on zupełnie o mnie, z wyjątkiem pobytu w poprawczaku. Rozmawiam ze swoim mecenasem, czy nie złożyć pozwu. Mam też propozycje nakręcenia dokumentu. Rozważam je - ujawnia.

Patryk dodaje, że film nieco przekłamuje jego historię. W prawdziwym życiu nie został zdemaskowany, lecz sam się przyznał, że udaje księdza i został ukarany grzywną. Obecnie pracuje jako mistrz ceremonii pogrzebowych.

Twórcy filmu postanowili odnieść się do sprawy w oficjalnym oświadczeniu.

W nawiązaniu do ostatnich doniesień medialnych, w imieniu Aurum Film informuję, że jesteśmy w kontakcie z Panem Patrykiem – rozmawialiśmy z nim i wyjaśniliśmy sobie pojawiające się w mediach informacje i pozostajemy w dobrych relacjach. Nie chcieliśmy nigdy angażować go do promocji filmu i nie powoływaliśmy się na jego nazwisko, gdyż „Boże Ciało” nie jest oparte na historii jego życia, lecz jedynie luźno inspirowane różnymi przypadkami fałszywych księży. Informacje na ww. temat znalazły się zresztą w samym filmie, gdzie podkreślamy w napisach końcowych, że opisana historia jest fikcyjna, mimo inspiracji prawdziwymi wydarzeniami. Wiadomo zaś, że tego typu opowiadanie filmowe ma kompletnie inny charakter niż film oparty na faktach - czytamy.

KOMENTARZE
(67)
Gość
4 miesiące temu
Nie kupujmy plastikowych zniczy!!!
Kasia
4 miesiące temu
Jak to możliwe, że ksiądz przychodzi sobie od tak na parafię i zaczyna pełnić posługę? Przecież każdy przydział parafii zależy od biskupa i innej opcji nie ma.... Proboszcz zawsze wie, kogo biskup przydziela do jego parafii.
gość
4 miesiące temu
Niech pozywa, ale nie dla pieniędzy, wtedy się okaże, jaka jest motywacja :-) Nie jest jedynym tego typu przypadkiem w Polsce, więc niech trochę wyluzuje. PS. Film przereklamowany nieco.
Gość
4 miesiące temu
Ciekawe jakbyscie opowiedzieli komus oryginalna historie ze swojego życia i nagle powstalby film o tym. Czulibyscie tez niesmak, bo to jie jedt fajne. Teraz mozna sie wykręcać insliravja jasne, ale dużo z tego filmu jest to fakty, czyjas przeszlosc.
Lębork
4 miesiące temu
Poprawczak się nie zgadza to nie o nim. A sama znam chłopaka, który za dzieciaka, w bójce zabił i jak odsiedział w poprawczaku to chciał być księdzem. Nie został oczywiście, ale jest codziennie w kościele, udziela się społecznie i ogólnie super człowiek z niego wyrósł
Najnowsze komentarze (67)
Krol
1 tyg. temu
Oszustem jest nie ten kto udaje księdza ale ten który będąc księdzem prowadzi niemoralne życie i w końcu rzuca sutanne tym samym oszukał wiernych I BOGA
Sos
1 tyg. temu
Czytajcie tekst ze zrozumieniem i nie nazywacie go przestępca bo nim nie jest
Atojo
1 tyg. temu
Nie pieprzcie film oparty na prawdziwej historii oczywiście reżyser nie szukał kontaktu z facetem i nie prosił o wyrażenie zgody bo wypadałoby coś uszczknac z zarobione kasy a po co lepiej mieć więcej dla siebie co tam jakiś biedak i sierota nie ważne na jego miejscu zaloży bym sprawę tym cwaniakom dla przykładu nie ma nic do stracenia
Gość33
4 miesiące temu
Z jakiej racji zdradzacie fabułę filmu? Ktoś kto nie widział filmu może być zawiedziony :/
widz
4 miesiące temu
Niezle role w slabym , przereklamowanym filmie ! Na moim seansie , Warszawa kino w Arkadii , widzowie ryczeli ze smiechu !!! Czy o to tworcom chodzilo ???
Niks
4 miesiące temu
Bzdura. Na fb pierwowzoru widnieje stosowne oświadczenie. Warto sprawdzać informacje.
Gość
4 miesiące temu
Główny aktor wypisz wymaluj z urody reżyser .
Gość
4 miesiące temu
Zaraz, zaraz, czytalam wywiad ze scenarzysta, ktory napisal reportaz o "Kamilu, ktory ksiedzal udawal" i to na bazie tej historii powstał film. Poczytajcie o tym.
gość
4 miesiące temu
Czy mi się zdaje, ćzy pan Patryk poczuł piniondz?
Gość
4 miesiące temu
Jeden z lepszych filmów jakie widziałam.
Gość
4 miesiące temu
Przecież film nie jest o nim, to o co ma pretensje. Chyba kasy chce.
Gość
4 miesiące temu
Poczuł swąd pinindzy
gość
4 miesiące temu
Dla mnie ten film był nudny i nieciekawy.
Izula
4 miesiące temu
Film doskonały a gra aktorska Bartosza na wysokim poziomie!!! Polecam wszystkim!!! Bravo !!!
...
Następna strona