aktualizacja

Kinga Rusin walczy ze sztucznymi ozdobami na Wszystkich Świętych: "Wyglądają po miesiącu strasznie. SĄ TRUJĄCE"

669
Podziel się

Prezenterka "Dzień Dobry TVN" w odezwie do narodu zaapelowała, aby rodacy zbojkotowali przemysł plastikowych kwiatów. Czy uda jej się zwalczyć plagę zaśmiecającą polskie cmentarze?

Kinga Rusin walczy ze sztucznymi ozdobami na Wszystkich Świętych: "Wyglądają po miesiącu strasznie. SĄ TRUJĄCE"

Wielu polskim gwiazdom można wypomnieć, że nie potrafią wykorzystywać swojej popularności we właściwy sposób. Sławy często stronią od kontrowersyjnych tematów, lawirując pomiędzy kontraktami reklamowymi w obawie przed zrażeniem do siebie potencjalnych sponsorów. Takiego zarzutu nie można jednak sformułować pod adresem Kingi Rusin, która nieustannie wykorzystuje swój publiczny wizerunek do medialnych bitew o sprawy, które są dla niej ważne. Co prawda, dziennikarce zdarza się niekiedy nieco zapętlić w miotaniu oskarżeniami, wtedy zapomina na przykład, że sama ma na koncie sesje zdjęciowe z dzikimi zwierzętami. Nie sposób jednak odmówić gwieździe cywilnej odwagi i gorliwości w walce o ekosystem naszej planety.

Z okazji Wszystkich Świętych na celowniku Kingi znalazły się tym razem polskie cmentarze, a dokładniej ozdoby, które Polacy zostawiają na nagrobkach swoich bliskich zmarłych.

Kochani! Nie kupujmy plastikowych kwiatów na groby! To jest nie tylko fatalne dla środowiska, ale też nieestetyczne i nieekonomiczne. Stara plastikowa wiązanka pokryta brudem i kurzem wcale nie "zdobi" miejsca pochówku naszych bliskich przez okrągły rok! Wyrzucona na śmietnik, bo nie nadaje się do recyklingu, będzie rozkładała się kilkaset lat, zatruwając powietrze i wody gruntowe. Albo zostanie spalona, emitując do atmosfery trujące substancje - grzmi dziennikarka.

Rusin poleciła, że dużo lepiej sprawdzą się kwiaty naturalne, hodowane w Polsce, a nie produkowane w koszmarnych warunkach w zapadłej fabryce Państwa Środka.

Te sztuczne kwiaty przyjeżdżają do nas najczęściej z Chin, gdzie produkowane są w toksycznych warunkach, byle szybko, byle tanio bez żadnych norm. To kompletnie niepotrzebna rzecz! W Polsce hodujemy przepiękne chryzantemy, wrzosy, anturium, róże. Mieliśmy słoneczny i ciepły październik, a więc ceny naturalnych kwiatów będą przystępne. Będą wyglądać przepięknie, a kiedy zwiędną, ulegną biodegradacji, niczego nie zatruwając. Wspominając naszych najbliższych, którzy odeszli nie zapominajmy o tych, którzy mają jeszcze przyjść na ten świat - czytamy na profilu Kingi.

Wielu internautów odpowiedziało pozytywnie na apel gwiazdy, deklarując, że już nigdy nie sięgnie po plastikowe zamienniki. Garstka osób głośno zadeklarowała jednak brak chęci do wprowadzania zmian w swoim corocznym rytuale zaśmiecania cmentarzy.

A mnie się te sztuczne kwiaty podobają. I pół roku spokojnie wytrzymują. Świeże kwiaty trzeba zmieniać co 2 tygodnie, nie każdy może tak często jeździć na cmentarz. A tak to będą stały zeschłe. Poza tym są w plastikowej doniczce i tak - napisała jedna z internautek.

Na odpowiedź Kingi nie trzeba było długo czekać. Prezenterka telewizyjna wyrzuciła swojej fance, że sztuczne ozdoby są zwyczajnie brzydkie.

Ale po co zmieniać kwiaty? Czy zmarli ich potrzebują? Rozumiem w święta, bo to tradycja, ale poza tym? Jak ktoś bardzo chce może posadzić zimozielone rośliny, ale sztuczne kwiaty? Wyglądają po miesiącu STRASZNIE! Pomijając fakt, że są trujące...

Kinga Rusin walczy ze sztucznymi ozdobami na Wszystkich Świętych: "Wyglądają po miesiącu strasznie. SĄ TRUJĄCE"
(fot. Instagram/@kingarusin)
Kinga Rusin walczy ze sztucznymi ozdobami na Wszystkich Świętych: "Wyglądają po miesiącu strasznie. SĄ TRUJĄCE"
(fot. Instagram/@kingarusin)
Kinga Rusin walczy ze sztucznymi ozdobami na Wszystkich Świętych: "Wyglądają po miesiącu strasznie. SĄ TRUJĄCE"
(fot. Instagram/@kingarusin)
Kinga Rusin walczy ze sztucznymi ozdobami na Wszystkich Świętych: "Wyglądają po miesiącu strasznie. SĄ TRUJĄCE"
(fot. Instagram/@kingarusin)
Polub pudelek.pl na Facebooku:
KOMENTARZE
(669)
Gość
miesiąc temu
Kinga tyle latasz samolotami co roku ... jak to ma się do środowiska? te twoje podroze co?
Gość
miesiąc temu
A masa ciuchów które się kupuje z różnych tworzyw sztucznych? Też się rozkłada wiekami.
gosc
miesiąc temu
niesamowite...ona tak siedzi i wymyśla... niesamowite
Ośka
miesiąc temu
Sama nie kupuję sztucznych kwiatów, ale daję prawo innym do decydowania jakie kwiaty położą na mogile. Pani Rusin oraz wszelkiej maści inni celebryci przypisują sobie prawo do pouczania, krytykowania i mówienia innym jak mają żyć. Jednocześnie krzyczą o tolerancji. No to do ciężkiej cholery dajcie żyć i zajmijcie się sobą. Nie wiem skąd mają przekonanie o tym, że się są autorytetami we wszystkich dziedzinach życia społecznego. Przypuszczam, że od przewrócenia się w dupach. Zbawiaj świat kobieto, proszę bardzo ale daj innym prawo do nie robienia tego. Teraz możecie hejtować.
Naice
miesiąc temu
Może i ma rację bo też nie lubię sztucznych kwiatów... ale każdy robi wg własnego sumienia ale mam dość tych wyniosłych, wszystko wiedzacych babek... bo to że ktoś położy na grób sztuczne kwiaty nie znaczy że jest mniej ekologiczny... bo może ubiera się w lumpikach a Kinia ma pewnie 100 par dżinsów i 500 par butów... punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia....
Najnowsze komentarze (669)
gość
4 tyg. temu
no i taka prawda
gość
4 tyg. temu
nie od dziś wiadomo ze plastik to syf..
gość
4 tyg. temu
Kinga popieram, brawo!
gość
4 tyg. temu
świetnie że o tym mówisz!
gość
miesiąc temu
dzień bez walki z czymś lub kimś jest dniem straconym :-D bałwany!
gość
miesiąc temu
wystarczą małe kroczki zeby uratować nasza planete
gość
miesiąc temu
dobrze ze zwróciła na to uwagę
gość
miesiąc temu
popieram jak najbardziej
gość
miesiąc temu
ja od kilku lat juz nie kupuje sztucznych i mysle ze to swietna decyzja
gość
miesiąc temu
mnie w sumie dopiero Kinga uświadomiła...
gość
miesiąc temu
Brawo Rusin
gość
miesiąc temu
tak trzymaj kinia
gość
miesiąc temu
mądrze powiedziała
gość
miesiąc temu
Kingaa jestes najlepsza!
...
Następna strona