Trwa ładowanie...
Przejdź na

Miłość czy pieniądze? Kinga WYBRAŁA PIENIĄDZE!

0
Podziel się:

"Musiałam dokonać wyboru."

Miłość czy pieniądze? Kinga WYBRAŁA PIENIĄDZE!

Kinga Rusin nigdy nie miała oporów przed sprzedawaniem swojej prywatności. Chętnie zwierza się kolorowej prasie, by móc w zamian, niby przy okazji, zareklamować swoje kosmetyki. Tak jest i tym razem, w Gali. Rusin udzialiła długiego wywiadu, skupiając się na rozstaniu ze swoim byłym już facetem.

Kilkukrotnie podkreśla w nim, że celowo i dzielnie trzymała ten związek z dala od mediów. Tym bardziej żałosne, że postanowiła upublicznić swoje emocje i dylematy właśnie teraz, kiedy już nawet Pudelek o nim zapomniał. Sama wrzuca nam to na ruszt. Ale reklama w Gali jest *cenna *- pewnie się jej opłaci.

Podczas rozmowy Kinga przyznaje niemal wprost, że zrezygnowała z miłości, by zająć się karierą i zarabianiem pieniędzy. Stan zakochania przeszkadzał jej w "racjonalnym myśleniu". Jeżeli rzeczywiście jest tak zimna, jak się przedstawia, szczerze współczujemy.

Musiałam dokonać wyboru, czy mój wolny czas przeznaczyć na budowanie związku, czy może więcej go dać dorastającym córkom, a może do końca poświęcić go pracy - zaczyna Kinga. Podziwiam tych, którym się to udaje. Mnie było trudno. Straciłam głowę. W ostatnim roku na nowo odkryłam rzeczy, o których kompletnie zapomniałam. To były uniesienia na poziomie licealistki.

Przez kilka ostatnich miesięcy wielokrotnie stawałam przed dylematem, czy kierować się sercem, czy rozumem. I byłam rozdarta.

Dlaczego bycie zakochanym aż tak jej przeszkadzało?

Brakowało mi harmonii. Próbowałam oderwać się od ziemi, ale nie mogłam. Miłość, namiętność wyzwala w nas inny sposób odbierania świata. Chcemy się zatracić, uwolnić od rzeczywistości, przestać myśleć racjonalnie. Ale jest też odpowiedzialność i to ona ściąga nas na ziemię. Rzeczywistość jest racjonalna i ważne decyzje musimy podejmować nie sercem, tylko rozumem.

Rusin przekonuje więc, że bycie samotnym wcale nie jest takie złe:

Znam wiele kobiet, które świetnie sobie radzą same i nie są targane przez różne dylematy. Myślę, że najpierw trzeba być szczęśliwym ze sobą, by móc wejść w związek. Chciałabym przeżyć świadome i dojrzałe uczucie, mądre, nierozchwiane. Nie wiem jednak, czy jestem do tego zdolna.

KOMENTARZE
(0)
Zaloguj się i zostań Championem Pudelka VIP
Pamiętaj, że po zalogowaniu nadal możesz
komentować ANONIMOWO 😎
Szansa na wyróżniony komentarz
Odznaka Championa
Kolorowy avatar