Środa 01.03.2006 00:00

George, narkotyki i akcesoria sado-maso

George Michael narkotyki marihuana

George, narkotyki i akcesoria sado-maso

Pisaliśmy już wczoraj o aresztowaniu George'a Michaela przez brytyjską policję. Do zdarzenia doszło w centrum Londynu w niedzielę nad ranem. Dzisiaj znamy więcej szczegółów.

Okazuje się, że podczas aresztowania piosenkarza, policja znalazła w bagażniku jego Range Rovera nie tylko marihuanę, ale i GHB – narkotyk nazywany ”płynnym Ecstasy”. GHB, czyli Gamma-hydroksymaślan to bezbarwny płyn, który wypity wraz z drinkiem wzmaga wielokrotnie efekt upojenia alkoholowego.

Jak można wyczytać na  stronie hyperreal.info/drugs:

GHB zdobył sobie przydomek narkotyku "klubowego" lub "rekreacyjnego", bo najczęściej pojawia się na imprezach i w nocnych klubach. Bywa tam nazywany: G, liquid X, fantasy, great hormones at bedtime, blue verve, georgia home boy, EZLay czy grevious bodily harm. W małych i średnich dawkach daje efekty podobne jak alkohol. Zażywający czują się zrelaksowani, stają się bardziej towarzyscy, niektórzy - jak twierdzą - głębiej przeżywają muzykę. Doznaniom tym towarzyszą zawroty głowy i zaburzenia równowagi. Pojawiają się problemy z wyraźnym i logicznym mówieniem. (...) Łatwo przedostaje się przy tym z krwi do mózgu, szybko wywołując senność.

Znając te właściwości narkotyku, łatwo nabrać podejrzeń co do powodów nagłego zaśnięcia piosenkarza w samochodzie. Przypomnijmy, że George Michael zaparkował na zakręcie Hyde Park Corner, jednym z najruchliwszych skrzyżowań Londynu, po czym zapadł w głęboki sen. Niecodzienne miejsce postoju i wygląd kierowcy zaniepokoił  przechodnia, który zawiadomił karetkę pogotowia i policję.

Świadkowie wydarzenia relacjonowali gazecie The Sun: Nikt nie potrafił go wybudzić. Praktycznie był nieprzytomny. Gdy zjawiła się policja, ledwie był w stanie coś powiedzieć.

W bagażniku samochodu brytyjskiego piosenkarza policja znalazła także materiały pornograficzne, w tym seks-zabawki i maski sado-maso.

George Michael trafił do kartotek policyjnych pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem Georgios Kyriacos Panayiotou. Jak każdemu zatrzymanemu, zrobiono mu zdjęcie policyjne, pobrano odciski palców oraz próbkę z ust zawierającą DNA.

Gwiazdor tak skomentował całe zajście:

To jest mój głupi bład, zresztą jak zwykle. Byłem w posiadaniu narkotyków, co stanowi wykroczenie. Nie mam najmniejszego żalu do policjantów, którzy wykonali profesjonalnie swoją pracę.

Dodał jeszcze: Obiecuję nigdy nie nagrać o tym piosenki.

Grunt to umieć się szybko i zdecydowanie przyznać do błędu. Dobrze, że nikomu nic się nie stało.

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (124)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 124
Odpowiedz
8 1
zgłoś
gość 28.02.2006 06:40
"Obiecuję nigdy nie nagrać o tym piosenki."swietny typ hahaha, rozbawil mnie tym do lez:D
Odpowiedz
3 0
zgłoś
Gwiazdka 28.02.2006 07:01
No, jak ktos ma hajs to różne rzeczy woli, pije,je...:D Zdarzyło mu sie przecholować,ale czy tylko jemu?czy takich ludzi nie są 1000na świecie?
Odpowiedz
3 1
zgłoś
gość 28.02.2006 07:32
W tym sezonie modne kolory to wszystkie odcienie fioletu. Także wśród korali i wisiorków
Odpowiedz
5 0
zgłoś
mic. 28.02.2006 08:12
no widzicie george się przyznał i wszystko jest ok. :)
Odpowiedz
2 2
zgłoś
gość 28.02.2006 08:33
eeeee ten netoperek mnie bardziej rozbawił
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 124