Trwa ładowanie...
Przejdź na

"Zostałam zlinczowana, ludzie mnie znienawidzili"

0
Podziel się:

Frytka żałuje błędów młodości. I pozuje do "dojrzałych" zdjęć...

"Zostałam zlinczowana, ludzie mnie znienawidzili"

Agnieszka Frykowska pożałowała błędów młodości. W wywiadzie dla Vivy próbuje się sprzedać jako dojrzała kobieta i odciąć od starych błędów:

Nie chcę, by ludzie zapamiętali mnie jako puszczalską Frytkę. Postanowiłam być Agnieszką Frykowską - dorosłą kobietą, którą niełatwo zdobyć, studentką aktorstwa, dziennikarką telewizyjną - zaczyna. Wspomina też, że cała rodzina odwróciła się od niej po pamiętnym występie w Big Brotherze. Nie jesteśmy zaskoczeni.

Był taki moment, gdy zupełnie załamana, opuszczona zwróciłam się o pomoc do moich stryjecznych dziadków - wspomina. Usłyszałam, że mój występ to był dla nich taki szok, że chcieliby zapomnieć, że należę do rodziny. (...) Zostałam skarcona, zlinczowana, ludzie mnie znienawidzili. A co ja takiego zrobiłam? Zadziałały hormony i tyle.

Po "Big Brotherze" ludzie nie chcieli mi ręki podawać, czułam się jak zadżumiona - kontynuuje swoje żale Frytka. Chciałam pójść do pracy jako sekretarka, ale żona szefa zemdlała, gdy jej o tym powiedział.

Trzeba przyznać, że to nawet zabawne. W dalszej części wywiadu Frytka opowiada o swojej rodzinie, z którą w gruncie rzeczy nie jest w ogóle związana i przyznaje, że do odziedziczenia milionów dolarów spadku jeszcze bardzo daleka droga. Przy okazji wywiadu wzięła udział w sesji zdjęciowej, w której miała wyjść na dojrzałą, rozsądną kobietę. Kupujecie tę jej przemianę?

KOMENTARZE
(0)
Zaloguj się i zostań Championem Pudelka VIP
Pamiętaj, że po zalogowaniu nadal możesz
komentować ANONIMOWO 😎
Szansa na wyróżniony komentarz
Odznaka Championa
Kolorowy avatar