Stockinger o chorobie mamy: "Jest coraz słabsza. Nie mogę jej pomóc"

89
Podziel się

"To są przykre spotkania. Codziennie towarzyszy mi przygnębienie i bezradność".

Stockinger o chorobie mamy: "Jest coraz słabsza. Nie mogę jej pomóc"

Tomasz Stockinger pod koniec zeszłego roku ogłosił publicznie, że oddał swoją 89-letnią mamę do domu opieki. Wiele osób zarzuciło mu wtedy egoizm i wygodnictwo. Aktor tłumaczył jednak, że nie miał innego wyboru: Stockinger oddał mamę do domu opieki: "To było najlepsze rozwiązanie"

Wyjaśnił, że nie jest w stanie zapewnić swojej mamie, znanej przed laty piosenkarce, Barbarze Barskiej, warunków, na jakie zasługuje.

To było najlepsze rozwiązanie dla mamy po wielu latach samotnego życia, po odejściu mojego ojca - wyjaśniał w tabloidach.

Niestety, mama Stockingera czuje się coraz gorzej.

Obserwuję z wielkim bólem, jak moja mama staje się niedołężna. Ciężko jej już wstać i wykąpać się. To jest przykry temat. Nikomu nie życzę takiego stanu – mówi w dzisiejszym Fakcie. Mama źle się czuje, jest coraz słabsza, a codzienne czynności sprawiają jej duże kłopoty .

Stockinger zapewnia, że odwiedza ją codziennie, żeby jak najlepiej wykorzystać czas, który im pozostał. Ujawnia jednak, że jej stan bardzo go przygnębia:

Ból jej bardzo dokucza. To są przykre spotkania, bo nie mogę pomóc - wyznaje aktor. Z tego powodu codziennie towarzyszy mi przygnębienie i bezradność.

KOMENTARZE
(89)
gość
4 lata temu
starosc w chorobie to straszne,dobrze ze ma finanse na oplacenie domu opieki.to sa wielkie pieniadze,nie kazdego na to stac
Gość
4 lata temu
Starość bywa straszna
Gość
4 lata temu
Nie przepadam za gościem, ale to najlepsze wyjście z sytuacji. Mama ma opiekę, wikt i opierunek.
Gość
4 lata temu
Mòj ojciec ma 90 lat, boję się co będzie dalej, czy dam radę się nim sama opiekować do końca.
gość
4 lata temu
zrobił bardzo dobrze.
Najnowsze komentarze (89)
DP
3 lata temu
No dobra, a może by tak wspomnieć o przebiegu kariery Barbary Barskiej-Stockinger, o piosenkach nagranych z Siostrami Triola w latach 40-tych i później solo? Śpiewała naprawdę pięknie i powinno się propagować Jej nagrania:)
gość
4 lata temu
Czy ktoś z Was opiekował się starym,niedołężnym człowiekiem?Do tego potrzeba sprzętu,przestrzeni i pieniędzy.On postąpił dobrze....
gość
4 lata temu
opowiadanie publiczne o sprawach rodzinnych to dla mnie głupota,bo każdy ma problemy i po co narażać się jeszcze na uszczypliwe komentarze,które i tak w niczym nie pomogą
Gość
4 lata temu
Nie ma co go oceniac, na starosc ludzie nie staja sie znow niemowletami, kto nie wie co oznacza starosc niech sie zamknie I dziekuje ze nie musi przez to przechodzic,
gość
4 lata temu
Niestety tak wygląda starość. Jestem dużo młodsza od niego, a też już przeszłam tę sytuację opieki nad rodzicem i to codzienne przygnębienie związane ze stanem rodzica jest ciężkie...
Gość
4 lata temu
On ze wszystkiego robi uwagi i wylewa zale
gość
4 lata temu
życzę tobie bydlaku z całego serca aby i twoje dzieci jak będziesz już stary i niedołężny wyrzuciły ciebie na śmietnik, zobaczysz jak się żyje wteńczas w domu starców i wspomnisz jak swoja matkę wyrzuciłeś do ośrodka
Alex
4 lata temu
Po co ten alkoholik się wypowiada,kogo to obchodzi,te kłamliwe bzdury niech zachowa dla swoich bliskich i niech się im tłumaczy,czemu oddał matkę do przytułku zamiast opłacić jej opiekunkę.Dzieci mu odpłacą podobną monetą.Co za o****a!Przykład idzie z góry,niestety.
poll
4 lata temu
a kogo to obchodzi każdy ma swoich bliskich i nie robi z tego powodu ,,,,,,
gość
4 lata temu
[cytat komentarz="" autor="warmianka"][cytat komentarz="" autor="Gość"][cytat komentarz="" autor="Gość"]Nie oddałam i nie oddam ale ciężko patrzeć jak choroba odbiera człowiekowi godność.. Zostaja tylko łzy bo nic nie można zrobić mimo najszczerszych chęci i rozrywajacego serca z bólu.[/cytat]Godność? O czym Ty piszesz??[/cytat]Nigdy nie można kogoś oceniać z góry. Gdy jeszcze moja mama była w miarę samodzielna to ja codziennymi zakupami i pomocą w robotach domowych - dawałyśmy radę. Potem zatrudniłyśmy na 6 godz dziennie opiekunkę. Ja by się utrzymać musiałam pracować. Mamy emerytura szła na opłaty jej mieszkanie i lekarstwa. Nikt mi nie da pieniędzy na utrzymanie i na chleb. Emerytura po 60-tym roku życia . Gdy obie już z opiekunką nie mogłyśmy np. podnieść mamy z podłogi bo spadła z tapczana to z bólem serca musiałam oddać mamę do zakłady opieki zdrowotnej. Koleżance od podnoszenia swojej mamy siadł wzrok i groziła jej utrata. W zakładzie jest lekarz, pielęgniarki, rehabilitant. że obcy ludzie no cóż - matka sama w domu była bezradna . Kiedyś kobieta np. mając 50 lat była już na emeryturze i opiekowała się wnukami i rodzicami. Ja już jestem pod 60-tką , nie mam prawo do emerytury choć już siada zdrowie. Patrząc po znajomych których dzieci porozjeżdżały się po świeci - to kto będzie je doglądał. Takie czasy[/cytat]nie miałaś wyjścia i wlasnie o to chodzi a ludzie ktorzy nie maja pojęcia o czym mówią pierwsi do rzucania kamieniami......jak dziecko ma 70 lat nie ma zdrowia fizycznego ani psychicznego to prędzej to dziecko straci zdrowie i życie niz rodzic i co wtedy? wtedy nikt sie rodzicem juz nie zajmie jak nie ma wyjścia to trzeba się podeprzeć pomocą domu opieki a rodzica odwiedzać codziennie jednak najcięższe czynnosci przy rodzicu oddać profesjonalistom.
gość
4 lata temu
dOBRZE ZROBIŁ...ale mam nadzieje ze usmierca go w serialu KLAN... i wtedy bedzie mial wiecej czasu dla mamy. BO KIEPSKA TA JEGO ROLA.
Gość
4 lata temu
Ale ktoś musi na to zarobić
warmianka
4 lata temu
[cytat komentarz="" autor="Gość"][cytat komentarz="" autor="Gość"]Nie oddałam i nie oddam ale ciężko patrzeć jak choroba odbiera człowiekowi godność.. Zostaja tylko łzy bo nic nie można zrobić mimo najszczerszych chęci i rozrywajacego serca z bólu.[/cytat]Godność? O czym Ty piszesz??[/cytat]Nigdy nie można kogoś oceniać z góry. Gdy jeszcze moja mama była w miarę samodzielna to ja codziennymi zakupami i pomocą w robotach domowych - dawałyśmy radę. Potem zatrudniłyśmy na 6 godz dziennie opiekunkę. Ja by się utrzymać musiałam pracować. Mamy emerytura szła na opłaty jej mieszkanie i lekarstwa. Nikt mi nie da pieniędzy na utrzymanie i na chleb. Emerytura po 60-tym roku życia . Gdy obie już z opiekunką nie mogłyśmy np. podnieść mamy z podłogi bo spadła z tapczana to z bólem serca musiałam oddać mamę do zakłady opieki zdrowotnej. Koleżance od podnoszenia swojej mamy siadł wzrok i groziła jej utrata. W zakładzie jest lekarz, pielęgniarki, rehabilitant. że obcy ludzie no cóż - matka sama w domu była bezradna . Kiedyś kobieta np. mając 50 lat była już na emeryturze i opiekowała się wnukami i rodzicami. Ja już jestem pod 60-tką , nie mam prawo do emerytury choć już siada zdrowie. Patrząc po znajomych których dzieci porozjeżdżały się po świeci - to kto będzie je doglądał. Takie czasy
gość
4 lata temu
Przecież jest lekarzem!
...
Następna strona