Trwa ładowanie...
Przejdź na

Grażyna Błęcka-Kolska po raz pierwszy o śmierci córki: "Jest poczucie winy, straszna tęsknota"

281
Podziel się:

"Spokoju nie ma i nie będzie. Trafiłam na dobrego psychologa, bardzo mi pomaga".

Grażyna Błęcka-Kolska po raz pierwszy o śmierci córki: "Jest poczucie winy, straszna tęsknota"

W lipcu 2014 roku Grażyna Błęcka-Kolska przeżyła niewyobrażalną tragedię. W wypadku samochodowym śmierć poniosła jej jedyna córka, 24-letnia Zuzanna. Jechały na otwarcie festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty. Podczas przejazdu przez Wrocław aktorka straciła panowanie nad kierownicą. Auto wpadło w poślizg i uderzyło w latarnię. Mimo błyskawicznej akcji ratunkowej lekarzom nie udało się ocalić życia Zuzanny.

Dopiero po prawie 2 latach od tamtej tragedii Błęcka-Kolska znalazła w sobie siłę, by o tym mówić. Udzieliła miesięcznikowi Zwierciadło poruszającego wywiadu w swoim rodzinnym domu w Łasku, pełnym pamiątek po córce.

To jedyne moje miejsce na Ziemi, gdzie czuję się u siebie - wyznaje aktorka. Jedyna stała rzecz w moim życiu. Moja znajoma zaproponowała, żebym wyrzuciła rzeczy córki, bo to mi pomoże. Przecież nie da się wyrzucić 23 lat bycia matką. Zuzia była i jest dla mnie najważniejsza. Czy wyjadę, czy nie, nic to nie zmieni. Wszystkich pochowałam, ja zniosę wszystko. Trudny jest każdy dzień, całe półtora roku. A jeszcze w sierpniu odszedł tata. Mnie się wydaje, że w ogóle nie mam siły, to tylko z zewnątrz tak wygląda, że mam. Ale co to znaczy mieć siłę? Nie odebrać sobie życia? Nie zapić się, nie zaćpać? Nie ma ratunku. Cały czas jestem w tym tunelu. Drugi rok jest jeszcze gorszy, bo pierwszy to otępienie, chaos, a drugi to totalna tęsknota, której nie da się niczym wypełnić. Spokoju nie ma i nie będzie. Jest poczucie winy, straszna tęsknota. Trafiłam na dobrego psychologa, bardzo mi pomaga.

Półtora roku po śmierci córki Grażyna Błęcka-Kolska założyła fundację Fabryka Sensu, pomagającą uzdolnionej młodzieży. Najbardziej utalentowanym, lecz nie mającym dużych szans na rozwój, oferuje stypendia imienia Zuzanny Jagody Kolskiej.

To pewnie trochę z egoizmu, jestem jedyną osobą, która może utrwalić pamięć o Zuzi - wyznaje aktorka. A jak można najlepiej to zrobić? Moim zdaniem poprzez pomaganie innym młodym ludziom, przekazanie im tej przerwanej energii mojego dziecka, które miało tyle marzeń, tyle planów i talentów. Ja już nic nie muszę. Najbardziej zależy mi na wystawie i stypendium imienia Zuzi. Nie myślę długofalowo, stawiam małe kroki. Jestem sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Ale teraz wszystko jest kompletnie inne. Zuzia nie napisze sms-a „Chodź na skype’a". Pamiętam, jak powtarzała, żebym dbała o siebie. Więc staram się jakoś żyć, wrócić do źródła, które całe życie zaniedbywałam. Czyszczę je, poleruję, żeby lśniło i przyciągało wszystko, co najlepsze.

KOMENTARZE
(281)
Zaloguj się i zostań Championem Pudelka VIP
Pamiętaj, że po zalogowaniu nadal możesz
komentować ANONIMOWO 😎
Szansa na wyróżniony komentarz
Odznaka Championa
Kolorowy avatar
WYRÓŻNIONE
gość
10 lat temu
straszny dramat... współczuję
gość
10 lat temu
Zycze duzo sily do walki o kazdy nastepny dzien.
gość
10 lat temu
Sily Grazynko Ci zycze kochana
Gość
10 lat temu
Współczuje
gość
10 lat temu
Wspaniała kobieta, wielka tragedia...I te piękne słowa... Niech się Pani trzyma!
NAJNOWSZE KOMENTARZE (281)
Jac
4 lata temu
W tym samym miejscu półora roku później zginęła moja sąsiadka...
Gość
10 lat temu
Bardzo jej współczuję i zgadzam się z nią. Drugi rok po śmierci bliskiej osoby jest gorszy od pierwszego. Ja to przeżylam 20 lat temu i TYLKO dzięki modlitwom do Boga, dałam radę to przejść.
gość
10 lat temu
Jakim cudem, pod artykulem, ktorego nie czytalam, nie mialam okazji zalajkowac wyskakuje komunikat: glos juz oddany? Ktos to ogarnia????
Helka
10 lat temu
Pani Grażynko, płaczę razem z Panią
oBCIO
10 lat temu
Współczuję serdecznie. Dużo siły życzę.
gość
10 lat temu
bardzo współczuję to okropne
gość
10 lat temu
Pani Grażyno.Los Panią nie oszczędza.Bardzo współczuję i życzę siły.Trzeba żyć dalej
Gość
10 lat temu
Życzę pani dużo siły bo będzie potrzebna.Pamiątek po córce bym nie wyrzucała -one właśnie dają ukojenie.Przecieź nigdy p o niej nie zapomni czy pamiątki są czy nie.Ból i rozpacz to dwa potężne wrogi i pani z nimi będzie walczyła dlatego życzę d.d.d. SIŁY.
myszka
10 lat temu
Bardzo współczuję ,jest to wielka tragedia, ale może Bóg tak chciał, Każdy ma swoją świeczkę. Proszę o tym pomyśleć i się zastanowić nad tymi słowami. Córka wszystko słyszy, proszę z nią rozmawiać jak by żyła i słuchać siebie, bedzie odpowiedz.
Gość
10 lat temu
Współczuję pani. Tak to prawda że boli i dusi że myślisz -nie dasz rady.Im dalej boli gorzej-boli ciągle i boleć będzie. Smutne to.
gość
10 lat temu
bardzo pani wspólczuje ,to niewyobrażalne .czasem jest tak ,że niektórych z nas spotyka tyle nieszczeć ,ze ledwo można to udzwignąć .wiem ,że pani ciagnie to cierpienie sama ,ja też mam podobną sytuacje ,nie znoszę jak mowie ,że nie mam sily a znajoma ,masz ,masz ,dajesz radę .nie daję ,ale tak jak pani powiedziała ,mam sie powiedzić czy stygmatyzowac . ogrom cierpienia jest niewyobrazalny .niech pani pomyśli ,ze sa takie kobiety jak pani i tez tak strasznie cierpia .
gość
10 lat temu
Bardzo Pani współczuję :(
Pani Prawda..
10 lat temu
Łzy same płyną ....
gość
10 lat temu
Poznałam Panią Grażynę, znałam Zuzannę. Wspaniała matka i wspaniała córka. Siły, siły Pani Grażyno!!!!
...
Następna strona