Bianca Censori wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Żona Kanye Westa po raz kolejny została sfotografowana na ulicach Los Angeles w dość śmiałej stylizacji. Myślicie, że kiedyś jej się to znudzi?
Nie da się ukryć, że Bianca Censori zawdzięcza sławę Kanye Westowi. Wiąże się to jednak z ogromnym kosztem. Według doniesień osób z otoczenia pary, raper ustala m.in., co wolno jej jeść oraz jak ma się ubierać. Ponoć poinstruował ją też, aby... nie odzywała się bez jego zgody. Mimo to architektka wciąż wiernie trwa u boku kontrolującego ukochanego, służąc mu wsparciem w ciężkim okresie - kolejne kraje, w tym również Polska, blokują jego koncerty w ramach najnowszej trasy.
Przez kolejne skandale i wybryki niektórzy fani Westa mogli zapomnieć o rodzinnej odsłonie idola. Przypomnijmy, że owocem związku rapera z Kim Kardashian jest czwórka dzieci: 12-letnia North, 10-letni Saint, 8-letnia Chicago i 6-letni Psalm. W opiekę nad pociechami aktywnie angażuje się także Bianca, która ponoć świetnie odnajduje się w roli "cool macochy".
Obecnie właściwie każda kreacja, w której żądna sensacji "następczyni" Kim Kardashian pojawia się publicznie, nie pozostawia zbyt wiele dla wyobraźni i, co za tym idzie, rozpętuje później medialną wrzawę. 31-latka ewidentnie karmi się zamieszaniem wokół siebie i dalej z uporem maniaka snuje się po mieście w cudacznych strojach.
W sobotę celebrytka znowu zaszalała ze stylizacją, organizując mijającym ją przechodniom oraz fotografowi prawdziwe widowisko. Ty razem skora do odsłaniania skóry Australijka wskoczyła w obcisły, czarny kombinezon, spod którego prześwitywały jej piersi oraz pośladki. Słynna "modnisia" uzupełniła krzykliwy "look" designerskimi butami oraz "szybkimi" okularami.
Przegięła?