Trwa ładowanie...
Przejdź na
Droppa
Droppa
|

Dawid Kubacki informuje o stanie żony: "Bez lekarzy i personelu medycznego BYŚMY NIE DOJECHALI"

77
Podziel się:

Podczas relacji z Pucharu Świata mężczyzn w skokach narciarskich Dawid Kubacki połączył się ze studiem TVN. Skoczek zdradził, jak na chwilę obecną czuje się jego żona Marta, oraz kiedy on sam planuje wrócić do czynnego udziału w swojej dyscyplinie.

Dawid Kubacki informuje o stanie żony: "Bez lekarzy i personelu medycznego BYŚMY NIE DOJECHALI"
Dawid Kubacki informuje o stanie zdrowia żony (fot. Instagram)

Od kilku tygodni cała Polska trzyma kciuki za rodzinę Dawida Kubackiego. W niedzielę na antenie TVN wyemitowano relację z Pucharu Świata mężczyzn w Planicy. Z tej też okazji dziennikarze połączyli się ze skoczkiem, który na chwilę obecną opiekuje się przebywającą w szpitalu małżonką.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Kubacki zwrócił na to uwagę. "Jest to pewna odpowiedzialność"

Dawid Kubacki informuje o stanie żony

Kubacki zaznaczył na wstępie, że Marta czyni wyraźne postępy.

To, co mnie podnosi to to, że z dnia na dzień są postępy, coś się poprawia, jest lepiej. Tego się po prostu trzymam.

Reporterzy TVN starali się wyciągnąć z Kubackiego, jaką diagnozę postawili Marcie lekarze. Skoczek konsekwentnie odmawia jednak udzielenia jasnej odpowiedzi w tym zakresie.

Nie chciałbym wchodzić w jakieś szczegóły medyczne. Nie o to chodzi. Lekarze cały czas jeszcze badają i myślą nad tym jak tę sytuację rozwiązać. Za jakiś czas jak już wszystko będziemy wiedzieli i będzie to jasne, to jeśli Marta będzie chciała, to się wypowie na ten temat, albo jak mi pozwoli, to wtedy ja.

Dawid Kubacki dziękuje lekarzom

Kubacki bardzo jasno też zasygnalizował, że jest wdzięczny za okazane jego rodzinie wsparcie. Jednocześnie podkreślił, że największy dług wdzięczności ma u lekarzy i specjalistów, którzy uratowali jego żonę.

Tego wsparcia było naprawdę dużo. Dostawałem bardzo dużo wiadomości, słów wsparcia. Rodzina też przekazywała od wielu, wielu ludzi. Że każdy się modli, żeby było dobrze, tych zapewnień o modlitwach było ogromnie dużo. Pytań, czy można jakoś pomóc. Chciałem w miarę wszystko powiedzieć, co jest i co się dzieje, by drużyna mogła spokojnie kontynuować ten sezon. Największe wsparcie dostaliśmy od lekarzy i personelu szpitali, do których trafiliśmy. Bez lekarzy bez personelu byśmy nigdzie nie dojechali.

Żegnając się z widzami, Kubacki zdradził, że właśnie kieruje się do sali, w której przebywa jego małżonka, gdzie będą razem oglądać Puchar Świata.

Za parę minut zbieram się na salę, na oddział i razem z Martą będziemy oglądać zawody. Odrobina normalności w tej sytuacji. Jeśli chodzi o rokowania na przyszły sezon, ja mam na pewno zapał, mam wiarę w siebie. Wiem, że będę w stanie rywalizować. Jak to się rozwiąże, czas pokaże. Patrząc na te postępy, które robimy w tej chwili, wierzę w to, że będę mógł wrócić do treningów.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(77)
Ewa
11 miesięcy temu
Bardzo mądra i wyważona odpowiedz . Bez sensacji , krótko . To są sprawy bardzo osobiste nie każdy jest jak „ te celebryty „ co zdają relacje ze wszystkiego .Pełen szacunek dla państwa .
Magda
11 miesięcy temu
Już się nie mogę doczekać tych wrednych komentarzy... gdy sama miałam sytuację zagrożenia życia i walczyłam o nie w szpitalu, a potem z tego wyszłam, też znaleźli się inteligentni inaczej z tekstami "aaa, wyolbrzymialiście, nic jej nie było, przecież widzę". To samo było z małym Oliwierem i sugestiami, że wcale jego sytuacja nie jest aż tak zła. Czy naprawdę ktoś musi umrzeć, żeby inni uwierzyli, że doszło do sytuacji zagrożenia życia?
Ada
11 miesięcy temu
I to jest mąż. W zdrowiu i w chorobie. A nie jak króliki i inne rzeźniki.
Maggi
11 miesięcy temu
Rozpoznawalność tutaj bardzo pomogła .. całe szczęście bo wiemy wszyscy doskonale że nie zawsze ten zapał ze strony personelu niestety jest …
hhhh
11 miesięcy temu
dobrze ze jest znany bo inaczej zwykłej kowalskiej by już nie było
Najnowsze komentarze (77)
taaa
11 miesięcy temu
niektórzy mają dostęp do potrzebnej opieki lekarza.....Niektórzy
Zdrowka
11 miesięcy temu
Z opisu obstawiam udar po wiadomo czym.
Ila
11 miesięcy temu
Dużo sił i zdrówka Bóg z Wami ❤️
Kiss
11 miesięcy temu
To cudowne miec takie wsparcie
Aliea
11 miesięcy temu
Ponoć po ciąży hormony zwariowały i serce przestało bić, nie przez szczepionkę, jak tu znaffffffcy bredzą. Czyli nie przez to na co narzekacie, ale to, na co ciągle namawiacie :/ aborcja dla wszystkich!
Anna
11 miesięcy temu
No tak mówi żeby nie powiedzieć..a na co chora to i tak nie wiemy. Chora na chorobę. Wygląda że miała chyba NZK
Władysław Pil...
11 miesięcy temu
Dawid Ty nie jesteś wielki. Ty jesteś olbrzymem. Życzczę Ci szybkiego wyzdrowienie Żony, oraz wspaniałych sukcesów w skokach. Mam prośbę, zostań najlepszym skoczkiem w 2003/2004 roku
Jaaa
11 miesięcy temu
Bez sztucznych rzęs , sztucznych piersi , makijażu permanentnego i zrobionych pazurów … kocham tę Panią - ja jako kobieta , prawdziwa kobieta zona matka super kobieta
Monika
11 miesięcy temu
Tak jakby chciał coś napisać, ale nie chciał nic napisać. Chcę dać ludziom znać, ale tylko tyle ile ja chcę i w takiej formie. Po co w ogóle w takim razie.
Gość
11 miesięcy temu
Dawid zasługuje na tytuł sportowca roku. Dlaczego ? Bo pokazał że to tylko praca i najważniejsza jest rodzina . Będąc bardzo wysoko w rankingach rzucił wszystko i jest tam gdzie być powinien
Gość
11 miesięcy temu
Wspaniała dbałość o prywatnosc. Prawo żony do decyzji na temat tego czy i kiedy powie co się stało . Prawda jest taka że oni nic nie muszą. Najważniejsze żeby ona doszła do siebie. A Dawid pokazał się w tej sytuacji z najlepszej strony.
Eliza
11 miesięcy temu
Cudowny, skromy Człowiek. Bardzo dobry mąz, ktory zrezygnował z czegoś co kocha dla kogoś kogo kocha. Trzymam kciuki, będzie dobrze.
MMK
11 miesięcy temu
Chce mi ię płakać! Nie jestem w stanie udźwignąć życia. Mam słabą psychikę i boję się ludzi.Nie nadaję się do niczego więc jak tu żyć?!
Ewa
11 miesięcy temu
Oby wszyscy mieli tyle szczęścia jak Pani Marta w zetknięciu z naszą służbą zdrowia. Dojechali i to z personelem a "zwykli" ludzie umieraja na SORAch bo nikomu nie chce się podejść albo diagnozuja tak, że już potem nie ma żadnego ratunku.
...
Następna strona