Meghan i Harry meldują się w Jordanii. Odwiedzili obóz dla uchodźców, gdzie była aktorka zaprezentowała piłkarskie umiejętności (ZDJĘCIA)
Meghan Markle i książę Harry na zaproszenie WHO udali się z dwudniową wizytą do Jordanii. Po oficjalnej części para spotkała się z uchodźcami z Syrii.
Brytyjska rodzina królewska mierzy się aktualnie najprawdopodobniej z największym kryzysem wizerunkowych w swojej historii. Wszystko oczywiście dzięki Andrzejowi Mountbatten-Windsorowi i jego powiązaniom z Jeffreyem Epsteinem. W zeszłym tygodniu brat króla Karola III został zatrzymany, a do jego rezydencji wkroczyła policja. Sprawa odbiła się w mediach szerokim echem i jest aktualnie jednym z większych zmartwień royalsów.
W związku z odcięciem się od rodziny w 2020 roku afera nie dotyczy Meghan Markle i księcia Harry'ego. Mieszkająca na co dzień w Kalifornii para cieszy się swoim "american dream" i jak gdyby nigdy nic zajmuje własnymi sprawami.
W środę opuścili jednak USA, rozpoczynając dwudniową wizytę w Jordanii. Duet udał się na Bliski Wschód na zaproszenie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Rodzice Archiego i Lilibet zdążyli już wziąć udział w odbywającej się w Ammanie dyskusji panelowej z przedstawicielami Organizacji Narodów Zjednoczonych i dyplomatami oraz spotkać się z syryjskimi uchodźcami. Z wykonanych im zdjęć dowiadujemy się, że mieli okazję uczestniczyć w występie muzycznym młodzieży z Syrii oraz pokopać piłkę na znajdującym się w obozie dla uchodźców boisku. Podczas gdy na oficjalne spotkanie przyodziali eleganckie kreacje, na wizytę w obozie ubrali się już bardziej casualowo. Meghan zaprezentowała się w zielonym T-shircie i dopasowanych do niego spodniach oraz białej koszuli.
Zobaczcie ich najnowsze zdjęcia.
Meghan Markle i książę Harry pojawili się w obozie dla uchodźców.
Była aktorka rozmawiała z przebywającymi w obozie najmłodszymi.