No i stało się! Mimo, iż Maciek nie puścił pary z ust nikomu, moja intuicja, znajomość Maćka, dedukcja, obserwacja oraz pewne znaki z moich źródeł pozwoliły mi odgadnąć, co wydarzy się dzisiaj w Sopocie! Maciek, twoja konkurencja, a niedawno twoi telewizyjni sojusznicy, Agnieszka Hyży i Maciek Rock, nie wspominając o Krzysztofie Ibiszu i Paulinie Sykut, już zacierają ręce, myśląc o konkurencji między wami! Ale przede wszystkim wiem, że dobrze ci życzą... z tym, że nie za dobrze! Twoje szczęście, że na razie nie przewidziano mnie w "halo, tu Polsat"! Ale by było starcie! Może teraz?! Jako tajną broń?! A poważnie rzecz ujmując… Zawsze, naiwnie zresztą, byłem za tzw. "telewizyjną ekumenią". Uważam, że uczciwa konkurencja między profesjonalistami służy i tym profesjonalistom, i widzom! I chciałbym, aby tak było w tym przypadku! I na koniec, żebyś wiedział! Ludzie, z którymi pracowałeś przez tyle lat, są twoją telewizyjną rodziną! Mimo iż zmieniłeś "nazwisko"! I pamiętajmy, wszyscy, którzy są uczciwymi pasjonatami tej magicznej, ciekawej i często okrutnej branży telewizyjnej… My wszyscy jesteśmy sobie bardzo potrzebni! A tobie, Maciek, życzę, żebyś się spełniał i żebyś już tak nie musiał gonić, bo nie musisz! - napisał.