Trwa ładowanie...
Przejdź na
Kokosimo
Kokosimo
|

Rzecznik pogotowia dementuje spekulacje na temat śmierci Gabriela Seweryna: "TO NIE BYŁ ZAWAŁ"

198
Podziel się:

Na kilka godzin przed śmiercią Gabriel Seweryn prowadził transmisję live na Instagramie, w której mówił o swoim stanie, dodając, że służba medyczna wezwana do jego pracowni w Głogowie nie chciała mu pomóc. Do sprawy odniósł się teraz rzecznik pogotowia w Legnicy.

Rzecznik pogotowia dementuje spekulacje na temat śmierci Gabriela Seweryna: "TO NIE BYŁ ZAWAŁ"
Rzecznik pogotowia dementuje pogłoski na temat śmierci Gabriela Seweryna: "ON NIE MIAŁ ZAWAŁU" (AKPA, East News)

Tajemnicza i nagła śmierć Gabriela Seweryna wciąż budzi wiele pytań. Projektant, którego pochowano w środę na cmentarzu w Krzepowie, zmarł nieoczekiwanie 28 listopada w wyjątkowo dziwnych okolicznościach. Celebrycie odmówiono podjęcia interwencji przez przedstawicieli Zespołu Pogotowia Ratunkowego w Legnicy, którzy tłumaczyli swój brak reakcji faktem, że "stali się ofiarami agresji".

Śmierć Gabriela Seweryna niewątpliwie wstrząsnęła zarówno jego bliskimi, jak i fanami, którzy śledzili jego losy od czasu "Królowych życia". Sprawę nagłej śmierci Seweryna bada prokuratura. Jak przekazała Pudelkowi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy, jak na razie nie ustalono przyczyny śmierci Seweryna, niezbędne jest bowiem wykonanie dodatkowych badań, w tym badań toksykologicznych. Sekcja zwłok mężczyzny wykazała brak zewnętrznych obrażeń.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Gabriel Seweryn z "Królowych Życia" przyznaje, że jest W ZWIĄZKU ze "stalkerem"!

Rzecznik pogotowia o przyczynach śmierci Gabriela Seweryna. "To nie był zawał"

Tymczasem redakcja "Faktu" ponownie skontaktowała się z rzecznikiem pogotowia w Legnicy z prośbą o informację, jak obecnie wygląda sprawa rzekomego nieudzielenia pomocy Gabrielowi Sewerynowi. Szymon Czyżewski wciąż idzie w zaparte, że zespół chciał udzielić pomocy, ale z uwagi na agresję i grożenie groźby, nie podjął się tej czynności. Rzecznik twierdzi, że wiele powinny rozjaśnić w tej sprawie badania toksykologiczne.

Czekamy na wyniki sekcji. Mam nadzieję, że prokuratura je ujawni. Wstępne wyniki sekcji nie wyjaśniły przyczyny zgonu, czyli on nie miał zawału. Mimo tego, co media podawały, że miał zawał. My udzieliliśmy pomocy w takim zakresie, na jaki on w ogóle pozwolił, więc trudno się teraz doszukiwać przyczyny - mówił Szymon Czyżewski, z którym "Fakt" rozmawiał 6 grudnia. My jako strona tych informacji nie uzyskamy. To leży po stronie mediów. Jeżeli chodzi o toksykologię, na wyniki trzeba czekać nawet dłużej niż dwa, trzy tygodnie.

Rzecznik wytłumaczył, że pogotowie nie posiada dostępu do zapisów rozmowy ze zgłoszenia.

My jesteśmy pogotowiem. Dyspozytornia medyczna, która przyjęła zgłoszenia od 2022 r., podlega pod wojewodę. Nie mamy dostępu do nagrań i nie wiemy, co było w zgłoszeniu. Nawet gdybyśmy wystąpili, to nie dostaniemy tego - twierdzi.

Czyżewski zdradził też, że legnickie pogotowie ratunkowe zgłosiło się do urzędu miasta w Głogowie z prośbą o nagrania z monitoringu, aby mieć dowody w sprawie.

Wystąpiliśmy do urzędu miasta w Głogowie w celu ewentualnego zabezpieczenia nagrań z monitoringu - wyjawił. Nie wiemy, czy na rynku w tych okolicach jest monitoring, czy go nie ma. Na wszelki wypadek poprosiliśmy o to w celach dowodowych. Widziałem te filmiki, ale one tak naprawdę nie pokazuję tego, co tam się działo. To tylko urywek.

Wokół tego elementu historii na internetowych forach narosło wiele, często bardzo krzywdzących spekulacji. Rzecznik nie ukrywa, że skala krytyki, jaka spadła na zespół, jest porażająca.

Wylała się przerażająca fala hejtu - mówił. Ratownicy nie poprosili o wolne. Dalej wykonują swoją ciężką pracę. Na wszystkich szkoleniach, na jakie tylko pójdziemy, to zawsze bezpieczeństwo ratownika jest na pierwszym miejscu. Jeśli jest sytuacja zagrożenia, trudno - wycofują się. Oni poczuli się zagrożeni, mieli prawo się tak poczuć, więc w związku z tym się wycofali.

Rzecznik pogotowia ratunkowego w Legnicy odniósł się do krążących w mediach doniesień na temat przyczyny śmierci Seweryna. Szymon Czyżewski przekonuje, że celebryta nie zmarł na skutek zawału.

Prokuratura podała, że to nie był zawał. Przyczyna zgonu jest nieznana. Jeżeli nie są określone przyczyny zgonu, to na pewno nie był to zawał. Sądząc po tym filmiku, to osoba, która ma zawał, tak się nie zachowuje - stwierdził. Czytaliśmy też, że na drugi dzień policja wkroczyła do mieszkania z psami tropiącymi, potem ten chłopak zerwał plomby i wszedł do mieszkania, znowu była policja i psy tropiące. Szczerze mówiąc, tylko możemy się domyślać, co tam było - dodał.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(198)
Dziwne
3 miesiące temu
nie wiem ale dziwna ta wypowiedź jakoś. Skoro nie zawał tylko coś innego to już nie musicie udzielać pomocy? Nie kumam
Watpiacy
3 miesiące temu
Ciekawe czy LEKARZ SADOWY prowadzący sekcje zwłok nie był skoligacony z głogowskim szpitalem i pogotowiem w jakikolwiek sposób? To po pierwsze. Po drugie czy to ze nawet jeśli byl pod wpływem czegokolwiek ma oznaczać ze człowiekowi nie należy się dachowa pomoc nawet jeśli panikuje? Gabriel miał mieszkanie w Warszawie po sąsiedzku ze mną. Nigdy nie uwierzę w to, ze byl agresywny.
Iwona
3 miesiące temu
Rzecznik pokazał jaki maja stosunek do Gabriela , mówil ,,on,,.Jaki on ,pacjent albo pan Gabriel. Mówił grupa ludzi zachowująca się b agresywnie , a tam były tylko 2 osoby. I jeszcze jedno jakim prawem mówi całej Polsce co mu było lubinie było. Poprosił rodzine o pozwolenie ogłoszenia tych osobistych informacji. Wezwano policję przez pogotowie , pytam gdzie ona była ? Każdemu należy się pomoc , a w tej sytuacji widać , ze jej nie otrzymał. I jeszcze według ich narracji to pacjent jest winien ,pacjent który zmarł bo nie udzielono mu pomocy , a ratownicy są tu strona poszkodowana . Poszkodowany już leży na cmentarzu . powinno być śledztwo prowadzone przez prokuraturę z innego miasta .
Zwalanie winy
3 miesiące temu
Po pierwsze dlaczego ten facet mówi per "ON" a po drugie czemu od razu sugeruje ze narkotyki?
Brownie
3 miesiące temu
Najgorsze ze karetka stoi a chory jedzie innym środkiem transportu. Po co tam stali? Odmówili pomocy to mogli odjechac a tak stali i obserwowali człowieka który prosil o pomoc. Niech do końca życia maja jego obraz przed oczami
Najnowsze komentarze (198)
Ajatam
3 miesiące temu
A ja tam byłem u niego kiedyś na afterku i coś mi mówi, że wiem od czego zmarł
Obiektywnie.
3 miesiące temu
Zmarł człowiek, ciekawa i barwna postać. Przez szacunek dla niego i rodziny warto by było zamilczeć. Trudno jednak nie wyrazić swojego zdania w obliczu takiej nagonki na ratowników. Proszę pomyśleć człowiek od dawna prowadził delikatnie mówiąc rozrykowe życie i nie stronił od używek. Najwyraźniej za dużo specyfików i organizm nie wytrzymał. Ratownicy zachowali środki ostrożności bo widzieli że facet jest na odlocie. Ot całą prawda o zaistniałej sytuacji.
Ahh
3 miesiące temu
Może ratownicy rozpoznali od razu że było coś brane i na takie pytanie dostali w zamian agresję? Może np. viagra wjechała, a takie rzeczy są wstydliwe więc zamiast szczerej odpowiedzi była agresja? Pacjenci często nie mówią medykom prawdy bo się wstydzą, boją oceny, a tak naprawdę działają na swoją niekorzyść i wręcz ryzykują zdrowiem i życiem zatajając informacje. Wg mnie ta sprawa nie jest czarno-biała.
no_nie_kumam
3 miesiące temu
Przyćpal i tyle. Tylko ze teraz nikt tego na glos nie powie, bo przeciez o zmarlym sie zle nie mowi. A ja uwazam, ze powinno sie o tym mowic, zeby przestrzec innych.
Jatyononimywy
3 miesiące temu
Nie ważne czy pod wpływem alkoholu, narkotykowych, leków czy w panice i strachu przed śmiercią. Wezwał karetkę, należała mu się pomoc, całe życie pracował na składki żeby ci ze służby zdrowia mieli z czego żyć. Niestety z takim zachowaniem może spotkać się każdy i jest to norma u nas w służbie zdrowia. Szkoda mi go jako człowieka bo każdy może się z tym spotkać. Pociągnięcie do odpowiedzialności i zakaz wykonywania zawodu w służbie zdrowia dla tych z karetki
🙄gość
3 miesiące temu
Nie dziwie się ze karetka N go nie zabrała. To karetka neonatologiczna. Raczej do inkubatora by się nie zmieścił
zuza
3 miesiące temu
czynszu nie płacił przez rok, komornika miał na karku a sąsiedzi żalili się na głośne imprezy , na to pieniędzy starczało
Bea
3 miesiące temu
Ludzie, wszystko rozumiem, napaść na pracowników karetki.. Czego nie widzimy... Kolejna sprawa, wszystko co udostępnione to tylko przez indywidualne nagrania.. Nadal nie widzę tego co niby inne kamery zarejestrowaly, tzn agresywne strony proszących o pomoc!!! Gdzie to jest?, że aż potrzebna była pomoc policji??? Gdzie są zarejestrowane sposoby agresji? Czy ktoś to widział?, bo dla mnie to typowa niechęć do osoby, która jest innej orientacji , która nagle straciła cały swój dorobek życia. , która, tak naprawdę prosiła o pomoc! Pomoc w życiu!!! Przykre to wszystko... Młoda osoba odeszła.. Tylko dlatego, że ktoś miał jakieś swoje... Fobie.. Albo będziemy żyć dla innych, albo dla nikogo-a to wiąże się tylko z jednym z-samotnością! ;;
Józek
3 miesiące temu
Nie mieli prawa się wycofać, bo nie byli zagrożeni, to, że ktoś jest spanikowany, bo czuje się źle i czuje że umiera, taki człowiek ma prawo różnie się zachowywać, a tamci pielęgniarze do zwolnienia! Nie nadają się do ratowania ludziom życia
B9 nic nie by...
3 miesiące temu
Niech powiedzą wprost co się działo że dzwonili po policję i temat będzie zamknięty. Mówił że ich pobije l? Szarpali się? Dlaczego nie powiedzą?
matka i naucz...
3 miesiące temu
Zmarła moja kuzynka w wieku 30 lat ,kilka dni po porodzie. Osierociła 3 letnią córkę i niemowlaka. Została pochowana w strażackim mundurze,bo zawsze służyła w OSP,pomagając ludziom w kryzysowych sytuacjach. Ale o takiej śmierci cisza i spokój. Nie była lesbijką,nie chodziła w futrach,nie robiła libacji i orgii do rana,więc była nikim. Do przemyślenia o kim się piszę i ma rozgłos
Monik
3 miesiące temu
Wylała się na nich fala hejtu ? Przecież nikt ich nie zna z imienia i nazwiska . Co ze przeczytają komentarze ludzi z doświadczeniami z panami z ambulansów, no faktycznie tak ich to zmartwiło że bidulki powinni wziąść se wolne. A pozatym wypowiedź tego pana totalnie nieprofesjonalna
Samo życie
3 miesiące temu
U mnie w mieście kiedyś przyjechały dwie karetki na raz na przystanek po jednej i po drugiej stronie ulicy do dwóch pijanych panów meneli. Działo się to pod moim domem. Aż byłam zdziwiona. W tamtym czasie też była głośna sytuacja, że ratownicy przyjechali pod wpływem do jednego mężczyzny, ciężko się było z nimi dogadać, a facet zmarł. To też duże miasto, a oni wysyłają sobie dwie karetki w to samo miejsce i nie do nagłych wypadków. Ostatnio też dyspozytor odmówił przysłania pomocy, w zamian wezwał policję, bo dzwoniący nazwał go ujem i krzyczał, bo taki był już zdenerwowany. Dzwonił po pomoc dla matki. Ci wezwani policjanci reanimowali tę kobietę. Wkrótce po tym zmarła.
ehe
3 miesiące temu
Rzecznik pogotowia mówi o grupie ludzi zachowującej się bardzo agresywnie.....tylko tam były dwie osoby.....denat i jego chłopak....celowo używają takich słów żebyśmy myśleli że tam nie wiadomo co się działo...
...
Następna strona