Trwa ładowanie...
Przejdź na
Witek
|

Tamara Arciuch wspomina trzeci poród: "Jak się okazało, że będzie cesarka, lekarz umniejszał mój wkład"

123
Podziel się

Aktorka zdradziła, jak poradziła sobie z nieprzyjemną sytuacją w szpitalu.

Tamara Arciuch wspomina trzeci poród: "Jak się okazało, że będzie cesarka, lekarz umniejszał mój wkład"
(EASTNEWS)
bDogSDvp

Choć Tamara Arciuch ma na swoim koncie wiele występów zarówno w filmach, jak i serialach, większość widzów kojarzy ją z roli w Niani. Jakiś czas temu aktorka zdradziła, że przed laty w jednym z odcinków serialu epizodyczną rolę zagrał jej syn z pierwszego małżeństwa, Krzysztof.

Zobacz także: Arciuch: "Tęsknię za fajną rolą na dużym ekranie"
bDogSDvr


Oprócz dorosłego już syna 44-latka wychowuje dwójkę młodszych dzieci, których doczekała się ze związku z Bartkiem Kasprzykowskim. Choć aktorka na ogół strzeże życia prywatnego, raz na jakiś czas zdarza jej się wypowiedzieć na tematy około macierzyńskie. Ostatnio na profilu Dzieci są ważne zaangażowała się w dyskusję na temat cesarskiego cięcia.


Urodziłam dwoje dzieci siłami natury, a trzecie poprzez cesarskie cięcie. Lekarz anestezjolog użył określenia tuż przed zabiegiem: "Jak już lekarze urodzą za Panią, to dziecko...". Zdębiałam - wspomniała nieprzyjemną sytuację sprzed ponad trzech lat, gdy powitała na świecie córeczkę.


W kolejnym komentarzu pod postem kontynuowała:

bDogSDvx


Lekarz od początku, jak się okazało, że będzie cesarka umniejszał mój "wkład". Na szczęście nie jestem już "małą dziewczynką". Odpowiedziałam mu tak, jak zasłużył i w sumie miałam gdzieś jego gadanie - wspomina. Teraz mi się przypomniało z racji poruszonego tematu. Reszta lekarzy na mojej drodze spisała się bez zarzutu, może dlatego ten właśnie szczególnie utkwił mi w pamięci - dodała.

bDogSDvy
bDogSDvS
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(123)
Puszek
10 miesięcy temu
Mojej znajomej odmówili cc mimo zalecenia z uwagi na duże dziecko. Urodziła naturalnie i umarła z wykrwawienia. Poznań, 2010 rok.
Dodo
10 miesięcy temu
A przez 9 miesięcy to kto to dziecko nosił pod sercem, też lekarz?
www
10 miesięcy temu
Sama jeszcze nie jestem mamą ale studiuję medycyne i serio ma to takie duże znaczenie czy ktoś powie tak czy tak? Nie jest ważne w jaki sposób urodzi się dziecko, ważne żeby było zdrowe i oczywiście mama też. Kobiety sobie same jakieś dziwne problemy tworzą. Masz toksyczną koleżanke która dogryza Ci że miałas cesarke a nie urodziłas SN? Powiedz jej żeby spieprzała z Twojego życia bo nie potrzebujesz takiego oszołoma. Proste.
bDogSDvT
Ola
10 miesięcy temu
W tym roku planuję ciążę. Do czasu, aż zaczęłam interesowac się tematem, nawet nie miałam pojęcia, że ludzie wymyślają takie problemy. Niech każdy rodzi jak chce, biorąc pod uwagę okoliczności.
Jdkdc
10 miesięcy temu
Co za ignirantki piszą te komentarze czy któraś z Was miała operację rozcięcia wszystkich powłok brzusznych i macicy i musiała opiekowac się później noworodkiem a co gorsza znosić tabuny gości kilka dni po operacji?? Druga sprawa jest taka że gdyby nie CC byłaby wieksza liczba dzieci z.porazeniem mózgowym i więcej kobiet umierałoby przy porodzie tak jak kiedyś więc skończcie te dywagacje co jest łatwiejsze i jakie to nie jestescie dzielne bo udało Wam się urodzić siłami natury!!! Jak uważacie że cesarskie cięcie to pikuś to przy następnej ciąży sobie ją opłaćcie i wtedy pogadamy jaki to pikuś!
Najnowsze komentarze (123)
Pokrzywdzona
10 miesięcy temu
Jestem teraz w drugiej ciąży. Pierwszą, 5 lat temu, miałam rozwiązana poprzez cc. Odeszło za dużo wód płodowych, dziecku groziła zamartwica. Mimo to, chociaż lekarz wyraźnie w mojej obecności wydał położonym polecenie o zamówieniu w CK krzyżówki krwi dla mnie, to PANIE położne wiedziały lepiej... Po godzinie okazało się, że CK nie zostało poinformowane. Położne tłumaczyły się tym, że wód jeszcze wystarczy na poród SN i że zaczyna się rozwarcie i że niebawem urodzę. W życiu nie widziałam tak wkurzonego lekarza. Od razu wziął mnie na stół. Ponoć życie dziecka w takich przypadkach stawia się nad życie matki... :( a na sali operacyjnej? Młodziutka Pani anestezjolog. Jak się okazało po porodzie, w zawodzie od niedawna. Znieczulenie nie zadziałało. Cięli na żywca. Szyli na żywca. Po porodzie tloczona krew. Pobyt w szpitalu 2 tygodnie. Mimo, iż minęło 5 lat nadal wszystko mnie boli... A jak już kicham czy kaszlę to masakra... Ze względu na przeżycia chciałam rodzić teraz SN, ale nie mogę :( lekarz prowadzący odradza, gdyż nie wiadomo jak w środku jestem zszyta i czy mi szwy nie puszczą i się nie wykrwawię... Od początku ciąży jestem na środkach uspokajających, a mimo to dziecko i tak przeżywa cały mój strach. Niebawem rozwiązanie, a środki już nie pomagają. Siła stresu jest dużo większa... Jak słyszę, że "ale ty nie rodzilas naturalnie, tylko miałaś cc", albo "co ty wiesz o bólu porodowym" to mnie szlag trafia. Łatwo jest komentować, wywyższać się porodem SN. Czasem trzeba tylko pomyśleć i się zastanowić, a nie głupoty mówić czy pisać.
Ania
10 miesięcy temu
Lekarze z cc bez skierowania czekają do ostatniej chwili aż życie matki lub dziecka jest zagrożone, a czasami nawet lekceważą skierowanie na cc i próbują namówić kobietę na prod naturalny, "bo da pani radę urodzić naturalnie" "bo teraz jest wszystko dobrze i może pani normalnie urodzić" "po co pani ta blizna może pani sama urodzić bez tego". To jest masakra. Miałam przedwczesny poród w 31tc i czekałam 5 i pół godziny na usg które wykazało że oderwalo mi się łożysko i moje dziecko się dusiło, cc po tym badaniu zrobili mi w 15 min, mój syn po porodzie wymagał reanimacji. Moja ciocia miała wywoływany poród z powodu zakażenia wód płodowych, przez 8 godzin wywoływali poród bez skutku cc zrobili dopiero gdy ktg przestało rejestrować bicie serca. Moja koleżanka miała skierowanie na cc bo jest "cisnieniowcem" lekarz namówił ją na poród naturalny twierdząc że w tej chwili ma dobre ciśnienie i da radę sama urodzić poza tym po co jej ta szpecącą blizna. Drugiej mojej koleżanke próbowali namówić na naturalny poród mimo skierowania na cc i poprzedniego porodu wykonanego cc bo stwierdzili ze da radę sama urodzić.
Andzka
10 miesięcy temu
A cierpienie po cc sie nie liczy ? Bo te co naturalnie rodzą zaraz wstaje z łóżka po cc nie ma tak łatwo ja przeżyłam koszmar przez lekarzy jak urodziłam córkę takze pozdrawiam bestie ze szpitala na żwirki i wigury w Warszawie.
Tjo
10 miesięcy temu
Ciekawa jestem ile dzieci urodził ten pseudolekarz
Mamuśka
10 miesięcy temu
Urodziłam drugie dziecko przez cesarskie cięcie.Na porodówce byłam 1,5 h po czym dziecko zaczęło tracić tętno.Samo CC i dochodzenie do siebie wspominam źle.Do tego na wizycie kontrolnej okazało się że źle zrosła mi się macica i trzeciego dziecka mieć nie mogę.
Gość
10 miesięcy temu
Jestem po 2 porodach. Pierwsza corka naturalnie 2650g z nacieciem krocza, druga po przez cesarke ze wzgledu na ulozenie 3730g. Pierwszy jak i drugi porod takie same poczatki, powolne odchodzenie wód, bole z kregoslupa tak przez 6 godzin, nastepnie przy 1 szybka akcja i mala byla ze mna, po utracie mnustwa krwi "skakalam"na łóżku z zimna i zmeczenia. 2 porod zacza sie pol godziny po powrocie do domu z ustalenia daty cesarki i zaczela sie podroz do szpitala, przyjecie na oddzial, badania. Polozna stwierdzila o 1 w nocy ze mam tyle wod plodowych i delikatne bole ze czekamy do rana. O 3 akcja tak postepowala ze miałam 10 cm, bole z brzucha i kręgosłupa, cora pchala sie na świat i o 3 bylam po cesarce. Balam sie cesarki bo nie wiedzialam nie znalam, po doswiadczeniu z obiema metodami wole naturalny porod. Po naturalnym dochodzilam do siebie jakies 2 tygodnie a po cesarce pol roku, nie moglam chodzic np na spacer przez 2 miesiace a dzisiaj mamy juz 2 lata i przy zmianie pogody lub przy robieniu brzuszków odczuwam dyskomfort.
Pati
10 miesięcy temu
Ja miałam 2 cesarki. Niestety z przyczyn takich ze mam krzywą miednice. Cesarke miałam rok po roku. Pamietam jak mąż i przyjaciółka przywieźli mnie do szpitala na cesarke to położna wydarła się na mnie ze jestem nie odpowiedzialna ze rok po roku będę mieć cesarke. A ja ze stoickim spokojem jej odpowiedziałam. Skoro Bozia dała to się urodzi. Położna zrobiła sie czerwona jak burak i do końca pobytu w szpitalu jej nie widziałam.
mała
10 miesięcy temu
Pracuję w hotelu, w którym gościła ta pani. Bardzo nieprzyjemna osóbka,wyobrażała sobie,że wszyscy jej się będą kłaniać w pas.
bDogSDvL
Wrw
10 miesięcy temu
Kazdy lekarz taki sam gbur i cwaniak!! Ciekawe czy tez byłby taki mądry i gadatliwy jakby mu przyszlo urodzic 4 kg. dziecko. Chłopy to chłopy nie kazdy taki sam bo nie chce nikogo urazic ale przy katarku umierają to na porodówce by chyba po ścianach chodzili.☺ A lekarze ginekolodzy?kazdy taki sam wszystko jest za kase i jeszcze cię wysmieją bo cc muszą zrobic. Mocni tylko przy flaszce.☺
Nvg
10 miesięcy temu
Na szczęście w niemczech lekarze są profesjonalni i chodzi im o zdrowie dziecka z nie czczo gadki. Zero głupich pogaduch
Jdkdc
10 miesięcy temu
Co za ignirantki piszą te komentarze czy któraś z Was miała operację rozcięcia wszystkich powłok brzusznych i macicy i musiała opiekowac się później noworodkiem a co gorsza znosić tabuny gości kilka dni po operacji?? Druga sprawa jest taka że gdyby nie CC byłaby wieksza liczba dzieci z.porazeniem mózgowym i więcej kobiet umierałoby przy porodzie tak jak kiedyś więc skończcie te dywagacje co jest łatwiejsze i jakie to nie jestescie dzielne bo udało Wam się urodzić siłami natury!!! Jak uważacie że cesarskie cięcie to pikuś to przy następnej ciąży sobie ją opłaćcie i wtedy pogadamy jaki to pikuś!
hmmm
10 miesięcy temu
Zgadzam się, że kobieta swoje wycierpi podczas cesarki, ale znam też dziewczynę, która nie miała cesarki, ale miała operację serca i też swoje przy tym przeżyła. Operacje operacjami i lekarz pełni przy nich ogromną rolę, a przy naturalnym porodzie często jest zbędny. Rzeczywiście lekarze mogliby sobie darować teksty tego typu. Kobiety bywają zestresowane przed i po porodzie i nie trzeba nawiązywać do cesarki. Nie czas i miejsce na takie dyskusje, żarciki, czy dogryzanie. Zgadzam się, że rola lekarza jest ogromna, ale milczenie bywa złotem. Tym bardziej, że mogą się domyślić, że kobieta może uważać cesarkę za swoją porażkę. Ja nie upieram się ani przy porodzie naturalnym ani przy cesarce. Sama nie wiem na co się zdecyduję jeśli będę w ciąży. Cesarka jednak jakoś kusi. Nie wstydziłabym się jej. Ale jakby mój poród naturalny miał nie być ciężki i miałby odbyć się bez komplikacji, to warto byłoby spróbować. Ciężko przewidzieć. Cesarka ma swoje wady, ale jednak najgorzej kończą dzieci po porodzie naturalnym, który mógł przebiegać książkowo, ale wcale tak nie było i dochodzi do chwili, kiedy na cesarkę jest już zbyt późno, albo jest robiona w ostatniej chwili.
Olll
10 miesięcy temu
Marzyłam o cc i ją miałam. Dobrze ze tak wyszło, obrzydliwe jest SN, jak załatwianie się...
Ania
10 miesięcy temu
Rozumiem ze Pania Tamare zabolały te słowa. Niestety wielu lekarzy uznaje się za bogow, w tym anastezjolodzy. Również miałam nieprzyjemna sytuacje po komplikacji od znieczulenia. Lekarz nawet nie chciał mi pokazac dokumentacji po operacji. Kobiety często są zakażane podczas CC, macica jest często trochę rozrywana na sile i byle jak zszywana. Ginekolodzy pałają niechęcią do pacjentek które później chcą odszkodowania. Nasłuchałam się dość podczas studiów medycznych jak to z szacunkiem podchodzą do pacjentek. Lekarze nadal się bronią wzajemnie, pacjent nadal jest słabszy w sporach sądowych. Pamiętajcie im więcej pozwów, nagrywanych rozmów z lekarzem, video telefonem czy zdezynfekował ręce itd tym większa szansa ze ta sytuacja się zmieni na lepsze dla pacjentow!
...
Następna strona
bDogSDwn