Trwa ładowanie...
Przejdź na
Unicorn
Unicorn
|

W "Uwadze!" TVN pokazano wywiad z matką Iwony Wieczorek. "Chcę wiedzieć, gdzie jest jej ciało. Iść i zapalić jej świeczkę, pomodlić się"

106
Podziel się:

W niedzielnym wydaniu "Uwagi" wyemitowano materiał poświęcony Iwonie Wieczorek. W programie pokazano niepublikowaną wcześniej rozmowę z matką zaginionej, w której ta opowiedziała o doświadczeniach związanych ze zniknięciem córki.

W "Uwadze!" TVN pokazano wywiad z matką Iwony Wieczorek. "Chcę wiedzieć, gdzie jest jej ciało. Iść i zapalić jej świeczkę, pomodlić się"
Matka Iwony Wieczorek o jej zaginięciu. Jest przygotowana na najgorsze (Materiał prasowe, Screen z programu "Uwaga!" TVN")

Sprawa Iwony Wieczorek wciąż cieszy się sporym zainteresowaniem rodzimych mediów. Ostatnio zagadką tajemniczego zniknięcia 19-latki zajęli się dziennikarze TVN. Redakcja "Superwizjera" przygotowała materiał poświęcony Iwonie, w którym odtworzyli wydarzenia z nocy jej zaginięcia oraz przeanalizowali rozmaite teorie wokół sprawy. Dziennikarze ujawnili szokujące ustalenia dotyczące badania świadków wariografem, poruszyli także wątek śmieciarki.

Matka Iwony Wieczorek w "Uwadze!" TVN.

Zaginięciu Iwony Wieczorek poświęcono także ostatnie wydanie "Uwagi!". W niedzielę w programie TVN wyemitowano niepublikowaną wcześniej rozmowę z matką zaginionej. W preprowadzonym w 2017 roku wywiadzie Iwona Kinda powróciła pamięcią do ostatnich wakacji córki oraz jej zaginięcia. Kobieta przyznała, że wciąż dokładnie pamięta wszystkie wydarzenia z 2010 roku i nie spocznie, dopóki zagadka zaginięcia jej córki nie zostanie rozwiązana. - Dopóki nie będę wiedziała, czarno na białym, że Iwona nie żyje i gdzie jest jej ciało, to nie zaznam spokoju - powiedziała.

W noc zaginięcia Wieczorek wraz ze znajomymi bawiła się na terenie ogródków działkowych, a później w jednym z sopockich klubów. Matka 19-latki wcześniej wiedziała o jej planach, Iwona skontaktowała się z nią także przed samym wyjściem, mówiąc, że jeśli nie wróci do domu, będzie nocowała u koleżanki, Adrii. Jak wspominała Kinda w 2017 roku, następnego dnia w pracy odwiedzili ją znajomi Iwony, mówiąc, że od rana szukają dziewczyny i ta wcale nie nocowała u koleżanki.

Początkowo Iwona Kinda szukała córki na własną rękę, w końcu zgłosiła jednak sprawę na policję. Choć, jak przyznała w wyemitowanej w "Uwadze!" rozmowie, funkcjonariusz był zdania, że nie powinna się denerwować, kobieta wiedziała, iż coś stało się jej córce. Była przekonana, Iwona poinformowałaby ją, gdyby "chciała wyjechać czy gdzieś pójść".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Prezydent Sopotu o sprawie Iwony Wieczorek. "Patrzę z przerażeniem"

Jak przyznała Iwona Kinda w 2017 roku, w miarę poszukiwań Iwony w jej głowie pojawiały się rozmaite scenariusze. Kobieta nie mogła znieść myśli o tym, że jej córka może cierpieć - zwłaszcz że Wieczorek była bardzo mało odporna na ból.

Doskonale znam Iwonę i wiem, jak Iwona słabo znosiła ból. Ona jak złamała paznokieć, to płakała, bo krew jej leciała (...). Nie potrafiłam racjonalnie myśleć. Płakałam, myśląc, jak ona cierpi albo cierpiała, czy ktoś ją bije, gwałci, morduje czy zamknął ją w piwnicy - mówiła w materiale "Uwagi!".

Matka Iwony Wieczorek: "Jestem przygotowana na to, że Iwona nie żyje"

Matka Iwony Wieczorek w rozmowie przeprowadzonej w 2017 roku zapewniła, że nie wierzy, iż jej córka mogłaby uciec i ułożyć sobie życie w innym miejscu. Jak podkreśliła, córka mówiła jej o wszystkim, jej zdaniem nie zrezygnowałaby także ze swojej przyszłości - studiów czy rozpoczętego kursu na prawo jazdy.

Gdyby chciała wyjechać, podkreślałam to wielokrotnie, to by mi normalnie to powiedziała - mówiła.

W materiale "Uwagi!" Iwona Kinda nie ukrywała, że chciałaby poznać prawdę na temat okoliczności zaginięcia swojej córki i zakończyć tym samym pewien etap. Kobieta wprost przyznała, iż jest przygotowana na to, że Iwona może nie żyć.

Muszę wiedzieć, co się z nią stało. To jest moje dziecko i jestem na to w jakimś sensie przygotowana, że Iwona nie żyje. I muszę raz na zawsze ten etap zakończyć w swoim życiu - wyznała przed kamerami.

Matka Wieczorek w niepublikowanej wcześniej rozmowie podkreśliła, że w jej przypadku czas nie goi ran i wciąż na nowo odczuwa ból związany z zaginięciem córki. Dlatego też kobieta chciałaby wiedzieć, gdzie znajduje się jej córka - jej zdaniem najgorsze jest bowiem życie w poczuciu niewiedzy.

Chcę wiedzieć, gdzie jest jej ciało. Iść i zapalić jej świeczkę, pomodlić się. Tak, żebym wiedziała, gdzie jest moje dziecko. A nie mówić, że nie wiem, gdzie ona jest, bo to jest gorsze - słyszymy w materiale "Uwagi".

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(106)
Damian
11 miesięcy temu
Szkoda że przyjaciele nie zdecydowali się pójść za nią kiedy wyszła z klubu... Masakra
Marco
11 miesięcy temu
Wywiad z 2017. Trochę żenada, liczyłem na jakaś nową wypowiedz.
Alicja🙉
11 miesięcy temu
Znowu robi się szum, a nic nowego nie wiadomo. Kołują cały czas i coś nie mogą zakończyć tej sprawy...
Gość
11 miesięcy temu
To zawsze będzię jej matka.Najgorzej pochowac pierw dziecko,a ona nawet nie jest w stanie tego zrobić..
Karina
11 miesięcy temu
Krzysztof Jackowski wie co sie stało z Iwoną. Gdy tylko pada pytanie o nią to Krzysztof nie chce mówić i wracać do sprawy. To pokazuje jak niebezpieczni i wpływowi ludzie są w to zamieszani.
Najnowsze komentarze (106)
Madka
10 miesięcy temu
Jej matka tez niezłe ziółko … pierwsza córkę miała jak miała kilkanaście lat i oddała swoim rodzicom druga córkę zabrał jej sąd i wychowała ja ojciec i dziadkowie ….
Nowak
11 miesięcy temu
A jeśli to była intryga uknuta przez panienki z półświatka Joannę i Annę które miały na pieńku z Iwoną.Paweł o tym wiedział i miał przyprowadzić Iwonę do DC.Paweł i Anna sprowokował Iwonę żeby wyszła z DC.Podczas awantury Anna wyszła i czekała na Iwonę ale nie sama, z Joanną i za nią poszły.Po 4-tej Anna wyłączyła telefon i wróciła pod DC.Ci trzej faceci o których mówiła P. kwiaciarnia też mogli być ustawieni przez panienki .One miały obić jej buzię a oni mieli Się z nią zabawić. Paweł wiedział co czeka Iwonę tylko nie wiedział jak to się zakończyło, dlatego od rana sprawdzał czy Iwona uszła z życiem z tej ustawki .
Ania
11 miesięcy temu
Mama Iwony Wieczorek bardzo negatywnie się wypowiadała o panu Jackowskim Czy teraz w obliczu faktów jakie ujawniła prokuratura zdobędzie się na odwagę i publicznie przeprosi go za to Pan Jackowski już na początku powiedział ze sprawa Iwony Wieczorek kojarzy mu się z fakturami w swoim wymiarze który jest to obejrzenia w sieci mówił wprost że widzi dużo faktur mówił też dużo innych ważnych rzeczy ale powiedział też wprost że że sprawą Iwony nie chce mieć już nic wspólnego Nie mogę zrozumieć postawy mamy Iwony która wręcz nie chciała żeby pan Jackowski się ta sprawa nie zajmował. Jeżeli jest jakiś chociażby ułamek szansy że sprawą może być wyjaśniona każda matka z takiej szansy na pewno skorzysta a mama Iwony wręcz go wyśmiała ,zastanawiające jest też to że gdy przyjechał szukać Iwony i zaznaczam nie wziął od jej mamy żadnych pieniędzy ta odmówiła mu dania rzeczy osobistych Iwony o jakie prosił Dał mu je dopiero pan Szostak Jeżeli mama Iwony naprawdę chciała odnaleźć Iwonę to trzeba korzystać ze wszelkich możliwości bo niemożliwe czasami staje się możliwe
Kasia
11 miesięcy temu
Przeczytajcie sobie książkę Szostaka tam wszystko jest bardzo dokładnie wyjaśnione jest nawet dostępna online. Dzisiaj przyskrzynili Pawła P. co prawda w innej sprawie ale może wreszcie nadejcie sprawkedliwosc w temacie Iwony. Tyle że po niej pewnie już nic nie zostało.
Ann
11 miesięcy temu
W takich przypadkach, zawsze sprawdzą się najbliższych. U nich podobno kilka dni po zaginięciu był remont. Szostak będąc w domu mamy Iwony, widziałem te same szpilki które dziewczyna beż pytania wzięła od mamy idąc na imprezę. Mama odparła, że kupiła nowe, takie same! Mamy, zrobiłybyście tak, że kupujecie takie same buty w których zaginęła wasza córka? Nie typuję jej, ale nic nie mówi się o tej rodzinie, o tym że Iwonę wychowywała babcia, z którą mama Iwony nie utrzymuje od dawna kontaktu.
Magda
11 miesięcy temu
Ja nigdy bym nie pozwoliła ta takie nocne eskapady swojej córce .
Jii
11 miesięcy temu
No i wreszcie przyskrzynili Pawła na dobre,nie udowodnili mu że maczał palce w sprawie zaginięcia Iwony to aresztowany za oszustwa i pranie brudnych pieniędzy,brawo CBŚ i skarbówka
gosc
11 miesięcy temu
kuzyn spierdzielił ponoć za granicę..hmmmmm cisza o nim az niepokojąca jak przed burzą, milczą o nim ,a wałkują Pawła, dla mnie największym przypałem tej historii jest jej kuzyn, sam fakt ,że lecial na kuzynke to jakis mindfuck gruby..dwa ,ona wracają.c była na niego zła o jakies dziewczyny w dyskotece , może wiedział, podjechał do Iwony ,próbował wyciszyć , ale Iwona była nabuzowana , mogło dość do sprzeczki w aucie , i ten typ najwięcej kłamał , a na przesłuchaniu prawie w portki narobil ze strachu
Byk
11 miesięcy temu
A wy pseudo koleżanki, koledzy warto było wystawić Iwonę, co wam zrobiła to że nie zależało jej na kasie, miała kręgosłup moralny. Gdybym była nią, może i lepiej że nie jestem nią.....Izabela Zabłocka
Byk
11 miesięcy temu
Panie Marcinie jak będzie pan to kiedykolwiek czytał czy warto było to wszystko dla kasy, pieniędzy, prestiżu mając w domu własne dzieci..... Warto.... Warto było straszyć, nękać, może i zabijać.... Może pora zapłacić za to wszystko. Panie Markus czy warto było wyglądał pan na inteligentnego gościa po którym nie było widać że mógłby pan skrzywdzić dziecko czy kobietę pytam się dlaczego Izabela Zabłocka
Marka
11 miesięcy temu
Dlaczego Ci co krzywdzili dzieci rozumiecie DZIECI dalej są na wolności !!!!!!!!!!!!!!!! Ja za moje krzywdę mojego dziecka wyciągłqbym z piekieł
Ccc
11 miesięcy temu
A nie prościej zapytać koleżanki gdzie nocowała.
Temida
11 miesięcy temu
A co ma do powiedzenia w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek,Krzysztof Rutkowski dedektyw bez licencji?
Ania
11 miesięcy temu
Policja wiedziała że wszyscy kłamali i nikt z nich nie dostał zarzutu mataczenia w śledztwie oraz składania fałszywych zeznań tylko jeden Paweł Policjant spotykający się z Iwona tez kłamał dopiero później udowodniono mu że mil kontakt z krystkiem i Bolem . Jego tłumaczenie dzwonił do nich bo chciał się dowiedzieć gdzie są fajne imprezy . Ludzie to parodia policjant pracujący w prewencji powinien być oblatany po Trójmieście jak szczur po śmietniku ,a co nie miał internetu czy nie umiał czytać I taki to przedstawiciel prawa spokojnie przepracował do emerytury spędzając miło czas w doborowym towarzystwie . Pytanie tylko czym się odwdzięczał za tak cenne informacje Archiwum x nie rozbije tego układu a szkoda
...
Następna strona