Trwa ładowanie...
Przejdź na
Cherry
|
aktualizacja

Anja Rubik rozpływa się nad ukochanym i ujawnia: "Wcześniej niczym modliszka połykałam moich partnerów"

243
Podziel się:

W nowym wywiadzie Anja Rubik uchyliła rąbka tajemnicy na temat swojego związku z fotografem Adrianem Steirnem. "Muszę mieć partnera, którego nie przerosnę" - zaznaczyła. Modelka poruszyła również temat dzieci i nowo odkrytego instynktu macierzyńskiego.

Anja Rubik rozpływa się nad ukochanym i ujawnia: "Wcześniej niczym modliszka połykałam moich partnerów"
Anja Rubik o partnerze (AKPA, Instagram)

W polskich mediach top modelka Anja Rubik kojarzona jest przede wszystkim z angażowania się w społeczne akcje na rzecz edukacji seksualnej i praw zwierząt. Spory rozgłos przyniosło jej także małżeństwo z Sashą Knezevicem, które zakończyło się rozwodem w 2017 roku. Od tamtej pory Rubik konsekwentnie nie zdradzała sekretów dotyczących związkowych spraw. Jak jednak udało się ustalić Pudelkowi, jej serce zajęte jest przez fotografa Adriana Steirna.

Australijczykowi i polskiej modelce na początku romantycznej relacji udawało się zwodzić media, które zawzięcie próbowały poznać szczegóły uczuciowego życia Rubik. Para miała się rozstać w 2018 roku ze względu na pracę i napięte grafiki, co okazało się nieprawdą. Aktualnie zakochani mieszkają w Kapsztadzie i wspólnie angażują się w pomoc potrzebującym w Ukrainie.

Zobacz także: Dlaczego Anja Rubik niechętnie wraca do Polski?

Do tej pory modelka skupiała się na szerzeniu wiedzy społeczno-edukacyjnej, nie podając mediom szczegółów na temat romantycznych podbojów. Ostatnio jednak przerwała milczenie i w wywiadzie z magazynem "Viva" opowiedziała o związku i dojrzałości emocjonalnej:

Tak. Jestem w związku i czuję się bardzo szczęśliwa. Spotkaliśmy się w dobrym momencie, jestem dojrzalsza, już wiem, czego nie chcę. Po różnych doświadczeniach wiem, co mi pasuje, a co się nie sprawdzi. Nie muszę godzić się na żadne życiowe kompromisy, tylko małe, jak na przykład buty porozrzucane w korytarzu, które nie powinny tam leżeć, ale… leżą. I niczego to nie zmienia. Bardzo się wspieramy, uzupełniamy, rozumiemy. To jest piękny związek, muszę przyznać - przyznała z rozrzewnieniem.

W dalszej części rozmowy Rubik podkreśliła, że wraz ze swoim partnerem nawzajem wspierają się i uczą nowych rzeczy:

Nie szukałam w mężczyźnie poczucia bezpieczeństwa, bo zbudowałam swoje życie i byłam w nim bezpieczna. W relacji cudowne jest to, że z drugą osobą możesz wszystkim się podzielić. Uwielbiam, jak jesteśmy razem w moim warszawskim mieszkaniu. Mój partner często zwraca uwagę na rzeczy, których ja nie dostrzegam. Ciągle się przy nim rozwijam, to jest szalenie ważne. Ja uczę się od niego, on ode mnie. Zaczęłam interesować się fotografią, bardzo mi w tym pomógł, bo to jest część jego zawodu. Ale uczy mnie też takiego zrozumienia siebie w codziennym funkcjonowaniu - kontynuowała, po czym dodała, że jej aktualny związek znacznie różni się od poprzednich:

Muszę mieć partnera, którego nigdy nie przerosnę. To część mojego charakteru. Niewielu rzeczy się boję, jestem dość odważna, jeśli się za coś biorę, na pewno doprowadzę to do końca. Szybko się uczę. To był problem w moich poprzednich związkach, że niczym modliszka połykałam moich partnerów. Ten jest nie do połknięcia - wyznała.

Modelka wspomniała również, jak wyglądały początki relacji z Adrianem:

Zaczęliśmy od przyjaźni, spotykaliśmy się dość długo, ale każde z nas miało własne życie. Jakiś czas temu zaczęliśmy wspólne i… bardzo gładko to poszło. Pokochaliśmy się. Teraz krążymy między Południową Afryką a Europą. Wynajęłam moje mieszkania w Nowym Jorku i w Paryżu, szukam nowej bazy. Ostatnio zauważyłam, że moja ukochana Majorka jest miniaturową wersją niektórych części Południowej Afryki: podobna roślinność i mieszanka zapachów rozmarynu, lawendy, ziemi. Podobna energia. To nie jest przypadek - zauważyła.

Podczas wywiadu poruszony został również temat macierzyństwa. 38-latka, która nie wychowuje żadnych dzieci, wyznała, że paradoksalnie brutalna wojna tocząca się we wschodniej Europie obudziła w niej pragnienie do urodzenia dziecka i przedłużenia ludzkiego gatunku:

W kontekście przyszłości najważniejszym dla mnie pytaniem jest pytanie o dziecko. Chcę urodzić dziecko czy nie? Czas mija, muszę podjąć decyzję. Wiesz, co jest dziwne? Że ta brutalna wojna w Ukrainie teoretycznie powinna mnie zniechęcić, a jest odwrotnie. Obudził się we mnie instynkt macierzyński, jakaś pierwotna, niemal zwierzęca chęć przeżycia, zachowania ciągłości. Mówiłyśmy o tym, że świat pękł, grozi nam katastrofa ekologiczna, demokracja ginie na naszych oczach, technologia przejmuje coraz większe obszary naszego życia, a ja myślę o dziecku. To jest wbrew logice. A jednak… Tak jakby to było światełko w tunelu. Nadzieja - podsumowała.

Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(243)
Hhh
miesiąc temu
Bardzo męski ten partner.
Nono
miesiąc temu
Ma partnera mężczyznę którego kocha i podejmuje dojrzałe decyzje . Naprawdę b dobrze i to popieram Zamiast szybko jakiś gość dzieci dom itd na wariata Życie nie trawa pięciu minut warto się zastanowić niż zmarnować czas
Gosc
miesiąc temu
Super, że jest szczęśliwa. Pasują do siebie. Powodzenia Pani Anju
Ble
miesiąc temu
Przystojny ten Pan Fotograf- biorę 😍
Anna
miesiąc temu
Jezus, wcale się jej nie dziwie, facet taki, że aż westchnęłam do tego ostatniego zdjęcia. Ale jak chce zajść z nim w ciążę, to niech lepiej inwestuje w dobrych lekarzy, bo coś słabo to u niej widzę, z takim wyniszczonym organizmem...
Najnowsze komentarze (243)
Bywa
4 tyg. temu
To się Anka zakochała po prostu i rozum odjęło 🤣
Hah
4 tyg. temu
Typ wygląda jak łysy z Brazzers
Jola
4 tyg. temu
Wielka feministka i wielka ekspertka od seksu, lgbt i niewiadomo jeszcze czego mowi w wieku 40 lat ze instynkt macierzyński sie uruchomił?? Zenada
Sceptyk
miesiąc temu
Nie musisz rodzić, świat i tak jest przeludniony.
Takaprawda
miesiąc temu
Po prostu trafiła na odpowiedniego chłopa, tak to już jest, ze z jedyni nie chcemy, a z drugimi od razu się instynkt pojawia 😜
Xani79
miesiąc temu
Powodzenia Anju 😚😚🌷👣
Kobieta
miesiąc temu
Bardzo meski gość. Testosteron az biję od niego
Wieszczka
miesiąc temu
Zaraz, zaraz. Co ona pieprzy? Czy ona nie jest feministką i aktywistką? Czy wraz ze specjalistami nie wydała książki na temat edukacji seksualnej? Czy nie jest zaznajomiona w takim razie z tym, że nie istnieje coś takiego jak instynkt macierzyński?
Emeli
miesiąc temu
Pitu pitu z instynktem- po prostu nie czuła tego przy Sashy, a z tym jest inaczej. Ot, cala filozofia
Iza
miesiąc temu
In ma coś bardzo niepokojàcego w oczach
Evelina
miesiąc temu
fajna, madra kobieta, lubie ją !
Major sucho.....
miesiąc temu
Dobrze przeczyścil jej komin to i lepiej się czuje
Fakt
miesiąc temu
Oboje paskudni, dobrali sie
Julia
miesiąc temu
Łysy z Brazzers?
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie