Ada z "Rolnik szuka żony" odsłania kulisy show TVP. Program jest REŻYSEROWANY, a uczestnicy dostają kasę?

Adrianna Tyszka, znana z dziewiątej edycji "Rolnik szuka żony", odpowiedziała na pytania widzów dotyczące kulis programu. Była uczestniczka zdradziła, że nie dostała nawet jednej kwestii do wyuczenia. Otworzyła się też na temat wynagrodzenia za uczestnictwo.

Ada z programu "Rolnik szuka żony" ujawniła kilka zakulisowych smaczkówAda z programu "Rolnik szuka żony" ujawniła kilka zakulisowych smaczków
Źródło zdjęć: © Instagram
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Dla wielu widzów Adrianna i Michał Tyszkowie to jedna z najpiękniejszych wizytówek przeboju Telewizji Polskiej "Rolnik szuka żony". Przypomnijmy, że w dziewiątej edycji programu młody, 23-letni wówczas mężczyzna z Podlasia po przeczytaniu setek listów od kandydatek wybrał cztery faworytki. Piąty list wybrał dosłownie z zamkniętymi oczami, zdając się na ślepy los. Nie miał pojęcia, że został on napisany przez jego przyszłą żonę.

Padło właśnie na młodszą o trzy lata studentkę pedagogiki z Łodzi. Gdy Ada przyjechała na gospodarstwo, niemal od pierwszego wejrzenia skradła serce Michała. Ich uczucie rozwijało się w błyskawicznym tempie – para zaręczyła się już w finałowym odcinku, niedługo później stanęła na ślubnym kobiercu, a dziewczyna z miasta bez wahania porzuciła dotychczasowe życie i przeprowadziła się dla ukochanego na wieś.


WIDEO
Frykowska i Michalak ujawniają KULISY CASTINGÓW do "Big Brothera": "Podpisywaliśmy umowę o 2 w nocy. 'PODPISUJESZ ALBO NIE WCHODZISZ'" (WIDEO)

Uczestnicy "Rolnik szuka żony" nie dostają grosza za udział

Mimo że miłość tych dwojga zakończyła się happy endem, w sieci nie brakuje sceptyków. Internauci regularnie dopytują, czy romantyczne deklaracje nie są przypadkiem z góry podyktowane przez sprytnych reżyserów formatu. Adrianna postanowiła raz na zawsze uciąć spekulacje dotyczące rzekomo ustawianych rozmów.

W pełni spontanicznie. Szczególnie nasze przesłodzone zdania na randce w Trójmieście. Nikt nic nie kazał nam mówić

- podkreśliła żona rolnika.

Podczas sesji Q&A 24-latka rozprawiła się z kuriozalnym mitem na temat wielomilionowych maszyn pokazywanych na antenie, które według niektórych są... rekwizytami sprowadzanymi przez produkcję na czas nagrań. Jak odniosła się do tego była gwiazda reality show?

Nie ma takiej możliwości. U każdego jest pokazane to, co ma realnie na gospodarstwie

- wyjaśniła.

Nie mogło oczywiście zabraknąć tematu wynagrodzeń. Odpowiedź Tyszki na temat "hajsu za udział" z pewnością rozczarowała wielu widzów.

Nie. Uczestnicy programu nie dostają pieniędzy za udział

- ucięła krótko.

Okazuje się więc, że jedyną "zapłatą" za obecność w jednym z najpopularniejszych polskich programów jest rozpoznawalność w sieci i szansa na znalezienie drugiej połówki. Tyszce udało się to z podwójnym sukcesem.

Zaskoczeni tymi odpowiedziami?

Pink Party © Pudelek
Adrianna i Michał Tyszkowie
Adrianna i Michał Tyszkowie © Instagram
Adrianna Tyszka
Adrianna Tyszka © Instagram
Adrianna Tyszka
Adrianna Tyszka © Instagram
Adrianna Tyszka
Adrianna Tyszka © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą