Anna Guzik po 19 latach odsłania kulisy "Tańca z Gwiazdami": "Zdarzały się NIEPRZYJEMNE RZECZY"

Anna Guzik, zwyciężczyni 6. edycji "Tańca z gwiazdami", po latach wraca do czasu, gdy w 2007 r. sięgnęła po Kryształową Kulę. Aktorka przyznaje, że sukces przyniósł jej rozpoznawalność, ale okupiony był ogromnym wysiłkiem, a także nieprzyjemnymi sytuacjami - zarówno za kulisami, jak i w przestrzeni medialnej.

Anna Guzik po 19 latach odsłania kulisy "Tańca z Gwiazdami"Anna Guzik po 19 latach odsłania kulisy "Tańca z Gwiazdami"
Źródło zdjęć: © AKPA
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Po Kryształową Kulę Anna Guzik sięgnęła jesienią 2007 r., wygrywając 6. edycję "Tańca z gwiazdami". W rozmowie z Michałem Misiorkiem dla serwisu Plejada podkreśliła, że choć pamięta wiele dobrych momentów, to nie jest to okres, do którego wraca wyłącznie z sentymentem.


WIDEO
Maffashion gorzko o zamążpójściu: "Widziałam siebie z partnerem, gromadką dzieci i domem. NIE UDAŁO MI SIĘ" (WIDEO)

Anna Guzik o "Tańcu z Gwiazdami": "To nie był łatwy projekt"

Aktorka przyznała, że przygotowania do programu wymagały od niej niemal całkowitego wyłączenia się z codziennego życia na około trzy miesiące. Zaznaczyła, że taniec nie był dziedziną, z którą miała wcześniej zawodowe doświadczenie, więc wejście w intensywny rytm prób stanowiło dla niej wyjątkowo wymagające wyzwanie.

To nie był łatwy projekt. Na trzy miesiące musiałam niemal wyłączyć się z życia i w pełni oddać się treningom. A taniec nie był czymś, na czym się znałam czy z czym miałam zawodowo coś wspólnego - mówi Guzik.

Guzik porównała tamten wysiłek z późniejszymi występami w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". W jej ocenie tamten format opierał się na wcielaniu w postacie, czyli na obszarze bliskim aktorstwu. Tymczasem "Taniec z Gwiazdami" okazał się przede wszystkim mocno obciążający fizycznie. Przyznała, że dopiero po czasie, gdy poczuła się pewniej na parkiecie, zaczęła czerpać z tańca większą satysfakcję - choć za kulisami nie zawsze panowała przyjazna atmosfera.

Jedną z najbardziej dotkliwych trudności był dla niej sposób układania harmonogramu przygotowań. Guzik wspominała, że osoba odpowiedzialna za grafik treningów – jak to odebrała – ewidentnie jej nie sprzyjała. Podczas gdy inni mogli ćwiczyć w standardowych porach, jej próby wyznaczano wyłącznie między 21.00 a północą. Problem pogłębiał fakt, że następnego dnia od rana musiała pojawiać się na planie serialu. Z relacji aktorki wynika, że jej prośby długo nie przynosiły efektu, aż w końcu poprosiła agentkę o interwencję.

Za kulisami jednak zdarzały się nieprzyjemne rzeczy - wyznała, po czym wyjaśniła:

Osoba, która układała harmonogram treningów, ewidentnie za mną nie przepadała. Wszyscy trenowali w normalnych godzinach, a ja mogłam to robić wyłącznie od 21.00 do północy. A następnego dnia od rana musiałam być na planie serialu. Moje prośby lądowały w próżni; w końcu poprosiłam moją agentkę o interwencję.

Stanowcza reakcja przedstawicielki aktorki miała zadziałać natychmiast. Guzik podkreśliła, że nagle okazało się, iż treningi jednak mogą odbywać się w "normalnych" godzinach i nie stanowi to problemu dla organizatorów. Zaznaczyła jednocześnie, że całą produkcję wspomina jako serdeczną, a źródłem napięć miała być jedna osoba, która – w jej odczuciu – próbowała utrudnić jej udział w programie.

Pudelek Pink Party © Pudelek
Anna Guzik i Łukasz Czarnecki
Anna Guzik i Łukasz Czarnecki © AKPA | AKPA
Anna Guzik
Anna Guzik © AKPA | AKPA
Anna Guzik
Anna Guzik © AKPA | AKPA
Anna Guzik
Anna Guzik © AKPA | AKPA
Anna Guzik
Anna Guzik © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą