Anna Powierza twierdzi, że była jak Jabłczyńska, bo STRACIŁA rolę w "świetnym filmie" przez SPONSORA. "Płakałam w poduszkę"

Anna Powierza opowiedziała w nowym wywiadzie o utracie ważnej roli filmowej. Jak twierdzi, zastąpiła ją osoba wskazana przez sponsora z dużym zapleczem finansowym. Gwiazda "Klanu" dała w ten sposób do zrozumienia, że doskonale rozumie sytuację, w jakiej znalazła się Joanna Jabłczyńska.

Anna Powierza wczuła się w trudną sytuację Joanny JabłczyńskiejAnna Powierza wczuła się w trudną sytuację Joanny Jabłczyńskiej
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Wokół najgłośniejszej obsadowej dramy ostatnich lat dotyczącej zastąpienia Joanny Jabłczyńskiej nową odtwórczynią roli Tosi w kontynuacji filmu "Nigdy w życiu!" powiedziano już chyba wszystko. Rozczarowanie aktorki było tym większe, że początkowo prowadzono z nią rozmowy, a nawet otrzymała scenariusz. Później - jak twierdzi aktorka - dowiedziała się, że podmiot wykładający duże pieniądze ma swoją kandydatkę. Warto podkreślić, że produkcja filmu przedstawiała zupełnie inną wersję wydarzeń.

Po grubej aferze sprawa nieco ucichła, a tymczasem do tematu postanowiła odnieść się Anna Powierza, która od ponad 25 lat wciela się w uwielbianą przez widzów "Klanu" Czesię. Aktorka wpadła z wizytą do podcastu "Przełomy" Moniki Richardson, gdzie bez ogródek opowiedziała o bezlitosnych mechanizmach rządzących branżą.


WIDEO
Joanna Jabłczyńska odpowiada na KRYTYCZNY komentarz Korwin Piotrowskiej ws. "Nigdy w życiu!": "Może być STRONNICZA" (WIDEO)

Anna Powierza została pozbawiona ważnej roli

Gwiazda telenoweli TVP opowiedziała o swojej przykrej historii. Jak twierdzi, również została pozbawiona roli w "świetnym filmie", ponieważ nagle pojawił się sponsor, który miał zadecydować, że główną rolę w produkcji zagra inna aktorka...

No też taka sytuacja kiedyś mnie spotkała. Dostałam świetną rolę w świetnym filmie, a potem telefon, że wszedł sponsor z dużymi pieniędzmi i niestety tę główną rolę będzie grać ktoś inny. I nie są to jednorazowe przypadki, ale to też nie było tylko raz. Kilka ról przeszło mi koło nosa, bo okazało się, że jest ktoś, kto przychodzi z dużym zapleczem sponsorskim

- wspominała z goryczą.

Anna Powierza przyznała, że niezwykle zaimponowała jej postawa Joanny Jabłczyńskiej, która przełamała zmowę milczenia w branży. Wyraziła nadzieję, że jej postawa zmotywuje inne aktorki do dzielenia się swoimi niełatwymi doświadczeniami.

Byłam z Joasi dumna i podziwiałam ją. I zazdrościłam w głębi duszy, że umiała o tym głośno powiedzieć. Trzymałam za nią kciuki i byłam za nią całym serduchem. Ja sobie radziłam znacznie gorzej niż Asia, bo nie umiałam nawet chociażby o tym powiedzieć i podzielić się tymi emocjami. To jest ogromny ból i strata. Płakałam sobie cicho w domu w poduszkę i przeżywałam swój dramat w ciszy. Myślę, że gorzej sobie z tym poradziłam. Teraz będę robić tak jak Joasia

- zadeklarowała w wywiadzie.

Żałujecie, że nie zobaczyliście jej w "świetnym filmie"?

Pudelek Pink Party © Pudelek
Anna Powierza w rozmowie z Moniką Richardson
Anna Powierza w rozmowie z Moniką Richardson © YouTube
Anna Powierza
Anna Powierza w rozmowie z Moniką Richardson © YouTube
Anna Powierza
Anna Powierza © AKPA | Jacek Kurnikowski
Joanna Jabłczyńska
Joanna Jabłczyńska © AKPA | Jacek Kurnikowski
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą