Lubimy Maćka Zakościelnego, bo ma ładny uśmiech i wydaje się sympatyczny, chociaż aktor z niego taki sobie. Uroczo biega za przestępcami i rusza z piskiem opon w Kryminalnych. Ale jego chęć upodobnienia się do amerykańskiego aktora, Brada Pitta, wydaje się nieco niezdrowa. Pitt nosił ostatnio krótko ostrzyżone włosy, więc Maciek też zarzucił swoją sterczącą grzywkę i kupił jeszcze pasujące okulary w drucianych oprawkach. Super Express bardzo pochlebnie wyraża się o Zakościelnym: