Mentorski ton, tony banałów i brak konsekwencji - tak wygląda "strategia" Lewandowskiej

726
Podziel się

Wszystko to okraszone zdjęciami jak z katalogów i setkami odnośników do sponsorów. Fani wyśmiewają jej "dobre rady"...

Mentorski ton, tony banałów i brak konsekwencji - tak wygląda "strategia" Lewandowskiej

Jeszcze kilka lat temu Anna Stachurska była szerzej nieznaną, choć utytułowaną i odnoszącą sukcesy, zawodniczką karate z Łodzi. Dzięki małżeństwu z Robertem Lewandowskim, który wkrótce stał się najlepiej zarabiającym polskim piłkarzem, Anna zyskała dostęp do wygodnego życia i nośne nazwisko, na którym zaczęła budować własną popularność. Obrała kierunek podobny do Ewy Chodakowskiej, promując się jako trenerka i dietetyczka. Różni je między innymi to, że proponowane przez Annę sposoby na uzyskanie pięknej sylwetki daleko wykraczają poza możliwości finansowe "przeciętnej Kowalskiej".

Wydaje się, że Anna łatwo odnalazła się w roli "fit wyroczni" i specjalistki od wszystkiego. Urodzenie dziecka jeszcze utwierdziło ją w przekonaniu, że może doradzać Polkom w różnych sferach życia, także w wychowywaniu dzieci. Anna udowodniła też, że nie ma dziedziny, na której nie da się zarobić. Na swoim blogu i Instagramie reklamuje m.in. dietetyczne produkty, szampony, książki, stroje sportowe, programy treningowe dla ciężarnych i nie tylko. Każdy post okrasza przy tym górnolotnymi sentencjami i wpisami, z których przebija "mentorski" ton. Niestety ostatnio bliżej jej nie do sportowca, a do "coacha", a jej teksty z mentorskich stały się raczej... śmieszne. Spójrzmy na "strategię marketingową" Lewandowskiej na przykładzie kilku wpisów.

Ostatni z nich zawierał perfekcyjnie wykonane zdjęcie dziecka - najprawdopodobniej Klary, choć zapewne celowo nie zostało to powiedziane, aby sprowokować użytkowniczki Instagrama do pytań i komentarzy. Maluch siedzi nad obiadem złożonym z ryżu, marchewek, brokułów i ryby, która wygląda, jakby była przygotowana na parze. Mała rączka sięga po kawałek mięsa. Wokół talerza rozrzucono kilka ziarenek ryżu, aby łatwiej było uwierzyć, że dziecko jest zainteresowane posiłkiem i już coś zjadło. Każda mama małego dziecka wie, że tego typu obiad niekoniecznie trafia w gusta kilkulatka. "Ann" sugeruje jednak, że to kwestia skorzystania z jej przepisu. Przy okazji gra na strunie poczucia odpowiedzialności matek za zdrowie i przyszłość ich dzieci.

A Wasze maluchy co lubią jeść najbardziej? Dobrze jest wprowadzać zdrowe nawyki od najmłodszych lat - poucza. Już wkrótce kolejne przepisy na blogu!

Pod postem czytelniczki zwracały uwagę, że nie trzeba być "ekspertem", aby wiedzieć, że zdrowe jedzenie jest... zdrowe, a dobre nawyki warto mieć.

Z całym szacunkiem Pani Aniu, ale to chyba żadna nowość, że dobrze jest wprowadzać zdrowe nawyki - napisała wyraźnie rozbawiona czytelniczka.

Choć niektórych może to bawić, nas raczej smuci, że właśnie na tym opierają się w dużej mierze posty Anny. Na oczywistościach, które mógłby pisać niemal każdy i zarabiać na tym równie duże pieniądze, ale niestety nie ma na nazwisko "Lewandowska".

Gdy spojrzeć na kolejne wpisy Anny, jest jeszcze zabawniej. Nie tak dawno celebrytka sama krytykowała coaching i tzw. głębokie myśli motywacyjne, twierdząc że to "zdania rzucane na wiatr". Ubolewała też nad tym, że dziś "każdy może być coachem i motywatorem". To ciekawe, bo na profilu Lewandowskiej można znaleźć mnóstwo tego typu właśnie "głębokich motywacyjnych sloganów", a ona sama wystąpiła niedawno na okładce magazynu Coaching.

Brak konsekwencji? Idźmy dalej. Oto kilka cytatów z profilu Anny: "Uśmiech jest zaraźliwy, więc nie pozostaje nic innego jak zarażać się nawzajem" - głębokie, prawda? I następny: "Nie ma czegoś takiego, jak lenistwo! Jest tylko brak wystarczającej motywacji". Kolejnymi przykładami można sypać jak z rękawa.

"Niewielki progres każdego dnia doprowadzi cię do wielkich rezultatów", "Małymi krokami w stronę wyznaczonego celu", "Nie trać swojej energii na zamartwianie się tylko przekieruj na wiarę w ludzi, uwierz w to co dobre jeszcze przed Tobą" - to tylko kilka pierwszych z brzegu.

Poza motywacyjnymi hasłami, jest też garść porad, bez których ciężko wyobrazić sobie życie.

"Pamiętaj o nawodnieniu podczas lata" - dzięki Bogu, że Anna o tym przypomina - w przeciwnym razie na polskich ulicach prawdopodobnie byłaby plaga udarów, bo przecież ludzie nie wiedzą o tym, że w trakcie upałów należy pić wodę...

"Każdy ruch przynosi lepsze efekty niż siedzenie i czekanie aż samo się zrobi" - tego, że ruch w jakiejkolwiek postaci jest dobry dla zdrowia, pewnie też nie wiedzieliście...

"Gdy za dużo weźmiesz na głowę, zrób sobie przerwę" - to chyba nie wymaga komentarza.

"Włosy, skóra, ciało! Dbajmy o siebie i dla siebie każdego dnia! Nie tylko od święta. Codzienna pielęgnacja daje właściwe efekty" - po tym wpisie, promującym nową linię szamponów, niektóre fanki Anny mogły się poczuć urażone. Czyżby zasugerowała im, że na co dzień chodzą brudne i zaniedbane?

"Obiecaj mi... powalcz o siebie, pokochaj się bezwarunkowo, trenuj!" - no to "pokochaj siebie bezwarunkowo" czy jednak "walcz i trenuj"? Znów brak konsekwencji.

Zdecydowana większość wpisów Anny zawiera podobny ton i banały, od których może rozboleć głowa. I wcale nie chodzi o to, że jesteśmy złośliwi. Uwierzcie, chcieliśmy znaleźć we wpisach Lewandowskiej coś niebanalnego i naprawdę przydatnego z punktu widzenia zwyczajnej kobiety, która zmęczona po całym dniu pracy i obowiązków, chce jeszcze jakoś o siebie zadbać. Niestety, znaleźliśmy jedynie stek pustych sloganów i perfekcyjnych zdjęć niczym z katalogu reklamowego, opatrzonych setkami odnośników do sponsorów. No chyba, że się nie znamy na "nowoczesnym motywowaniu"...

Oczywiście, każdy ma prawo prowadzić swój biznes tak jak chce, a odbiorcy mogą, ale nie muszą korzystać z jego produktów i usług. Warto jednak, aby wiedzieli, na co poświęcają swój cenny czas i wydają ciężko zarobione pieniądze.

KOMENTARZE
(726)
gość
2 lata temu
Pani Ania odcina ostatnie kupony od wiednacej kariery męża. ..... Last minute !
gość
2 lata temu
"Kasa, Kasa, Kasa. Chcę więcej kasy". Taki slogan powinna mieć.
Gość
2 lata temu
T**a baba z parciem na szkło
Gość
2 lata temu
Urodziła i myśli,że pozjadała wszystkie rozumy..prawdzie życie tak nie wygląda..dziecko jest upaćkane,stół jeszcze bardziej a matka trzęsie się ze ścierką w ręce ..nie mając czasu na robienie zdjęć.
gość
2 lata temu
na gali pokazała focha jak Robcik nie dostał nagrody tylko Stoch, była obrażona, że stoi w drugim rzędzie, a nie w pierwszym jak żona Stocha która odbierała nagrodę za męża
Najnowsze komentarze (726)
googles
11 miesięcy temu
yo its pst very interesting googles
gość
2 lata temu
ten Judasz, to On musiał mieć ogromny harem...salve...
Gość
2 lata temu
Dosc ze brzydka to i g****a.
gość
2 lata temu
gdyby nie lewandowski to by nikt o niej nie wiedzial tylko moze jej wies
ania
2 lata temu
zazdrosnicy macie mniej kasy niz ona i dlatego tak jej nie lubicie. samo jej z nieba nic nie spadlo i na tablecie jej tez nikt nie podal.Od lezenia tak jak wy napewno nic nie zyskacie
gość
2 lata temu
ale ona jest p******a i przereklamowana!!!!!
gość
2 lata temu
dalej sra niz dziure ma
gość
2 lata temu
To media wykreowały tego PUSTEGO, TĘPEGO PUSTAKA ,który sobą kompletnie nic a nic nie reprezentuję poza tym ze jest zona kopacza
gość
2 lata temu
Te wpisy to obraz polskiej zaściankowej kondycji.
gość
2 lata temu
Odczepcie się od niej
gość
2 lata temu
Ona chyba ma coś pod beretem???????
Romek
2 lata temu
"I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu". Ona ciągnie tego Lewandowskiego na dno popularności.
gość
2 lata temu
Jak dla mnie mi sie podba. Cezko pracuje na swoja figure i wlasna marke. Trudno sie odciac od sukcesow meza.
Gość
2 lata temu
Lewandowska tobie wszystko dobrze idzie bo masz kase! Jesteś żałosna i g****o wiesz o biedzie! Jak byś była chodz przez chwile bezdomna to dopiero bys zobaczyła co to prawdziwa bieda! Z kasą i sławnym nazwiskiem można wszystko! A jak ktoś nie ma kasy to jest mu owiele trudniej! Dobrze o tym wiesz kretynko!
...
Następna strona