Środa 20.03.2019 00:00

Zniecierpliwiona Warnke u Wojewódzkiego: "Drugi raz tu jestem i ciągle mnie pytasz o to samo"

Kuba Wojewódzki Katarzyna Warnke Kuba Błaszczykowski

Zniecierpliwiona Warnke u Wojewódzkiego: "Drugi raz tu jestem i ciągle mnie pytasz o to samo"

Gośćmi najnowszego odcinka programu Kuby Wojewódzkiego byli: Katarzyna Warnke, zdaniem wielu, w tym prowadzącego, najjaśniejszy punkt filmu Patryka Vegi Kobiety mafii 2 i niewykluczone, że jedyny, oraz Kuba Błaszczykowski, o którym selekcjoner polskiej reprezentacji powiedział ostatnio, że jest w szczytowej formie.

Prowadzący na swoim oficjalnym profilu na Facebooku zapowiedział Błaszczykowskiego jako "najlepszego człowieka wśród zawodników" i nie minął się z prawdą ani o milimetr. Piłkarz oprócz tego, że jest obecnie w takiej formie, że, jak twierdzi Jerzy Brzęczek, tak świetnie jak teraz to jeszcze nigdy nie było, równie dobrze jak ze swoich sukcesów na boisku, znany jest z działalności charytatywnej. Nie lubi się z tym obnosić, ale i tak wszyscy wiedzą, że to dzięki niemu i jego fundacji Ludzki Gest "wygaszany" przez rząd Prawa i Sprawiedliwości telefon zaufania dla dzieci nadal działa. A także, że Wisła Kraków zawdzięcza mu szansę na przetrwanie.


Wiesz, że właśnie zdałem sobie sprawę w tego, że dzisiaj na tej kanapie siedzi kilkanaście milionów euro i jeszcze ty na dodatek - zagaił prowadzący, nie ukrywając, że dla niego tradycyjnie najważniejsze są pieniądze. Potem życzliwie wypomniał piłkarzowi feralny strzał w meczu z Portugalią. Próbował z tego wybrnąć, stawiając Błaszczykowskiego obok Adama Małysza w rankingu najbardziej lubianych polskich sportowców, ale mleko już się rozlało i piłkarz sprawiał wrażenie przybitego, co trochę może niepokoić na kilka dni przed meczem eliminacji mistrzostw Europy 2020 z Łotwą.

Wahałem się, czy tu przyjść - ujawnił. No właśnie dlatego… A co ty byś powiedział na moim miejscu? Oczywiście dla mnie to ogromny zaszczyt być traktowanym na równi z Adamem Małyszem. Z drugiej strony nie przywiązuję się do tego za bardzo. W sporcie jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. Mój był średni…

Mimo to prowadzący nie zdradzał zamiaru porzucenia swojego ulubionego tematu pieniędzy, zarobków, premii, lansu, "hajsu" i drogich zegarków.

A jakie to uczucie zarabiać 500 złotych miesięcznie? - dopytywał, nawiązując do symbolicznej pensji Błaszczykowskiego w Wiśle Kraków. Rozumiem, że to tylko gest…

Mnie to dziwi, że jednego dnia podpisuje kontrakt, a drugiego już dziennikarze piszą, co i jak - stwierdził piłkarz. Wisła Kraków to nie jest inwestycja. Inwestycja to jak zakładasz, że coś się opłaci. Tutaj zadecydowało serce. Mieliśmy 24 godziny na podpisanie kontraktu. Spodziewałem się, że nie będzie lekko. Miałem takie myśli przez moment, ale ja działam pod wpływem tego, co mi podpowiada serce. Ten klub ma ponad 100 lat historii! Mam tyko półroczny kontrakt. Najpierw postarajmy się wyprostować pewne sprawy, jest już światełko w tunelu.

A to prawda, że zażyczyłeś sobie miejsca na Wawelu? - cisnął dalej Wojewódzki, co w założeniu miało chyba wypaść zabawnie. O matko, to prawda! Piłsudski, Kaczyński i ty…

Błaszczykowski nawet tego nie skomentował. Na temat szans polskiej reprezentacji też wypowiadał się niechętnie.

W mojej sytuacji ciężko cokolwiek komentować - ujawnił bez entuzjazmu. Gra w kadrze to spełnienie moich marzeń, ale nie mam problemu z tym, że są młodsi, lepsi ode mnie. Krzysiek Piątek jest super, bardzo fajny chłopak, jest w świetnej formie. Robert Lewandowski osiągnął poziom najwyższy. Krzysiek to jest światowy poziom, ale Robert to wszystko już pokazał. Ja jestem piłkarzem i wykonuję polecenia. Po meczu z Japonią mogłem mieć pretensje tylko do siebie. Kogokolwiek by to spotkało to jest taka sprawa, którą trzeba wziąć na klatę. Premie są tylko w momencie, kiedy awansujemy.

Skoro ty nie pamiętasz o premiach, to znaczy, że masz tyle hajsu, że ci już wali na głowę - skomentował prowadzący, nadal potwierdzając, co jest dla niego w życiu najważniejsze.

Dobrze, to teraz tylko powiedz, czy to jest wszystko OK, czy jeszcze raz nagrywamy - skomentował znękany Błaszczykowski.

W nadziei, że Katarzyna Warnke wniesie nieco energii do niemrawej dotąd rozmowy, Wojewódzki zapowiedział ją jako "pedardę".

Pierwsze pytanie dotyczyło oczywiście ewentualnej zdrady. No a potem to już tradycyjnie...

Myślę, że musiałyby to być inne moje cechy, żebym zdradziła Piotrka - wyznała aktorka. Jeśli kobieta jest lojalna to nie zdradzi partnera. Ja nie jestem taka pewna siebie, że uchylenie drzwi nie może się zdarzyć, ale gdyby się zdarzyło to powiedziałabym ci: "a pódziesz!". Za to pukanie do drzwi jest bardzo miłe, to jest flirt. Ale czy ty nie masz innych tematów, bo drugi raz tu jestem i ciągle pytasz o to samo…

Wojewódzki, zgodnie z jej sugestią zmienił temat. Na finansowy...

Czy Patryk Vega dobrze płaci? - zagadnął.

Dla mnie to była decyzja stricte artystyczna - ujawniła Warnke. Ja po prostu lubię pracować z Patrykiem. Nie wiem, czy ludzie, którzy zachwycają się Anką, zdają sobie sprawę z tego, że to jest połowa mojej pracy i połowa pracy reżysera… Ja mam duży dystans do Ani, nie wiem, jak można się z nią identyfikować. Scenariusz to jest Patryk, ja przyszłam na pierwszą próbę z tymi włosami typu siwy łeb. Kolejnym wyobrażaniem, jaka ma być dupa gangstera, to były pazury. Oczywiście niedoścignionym wzorem jest "Kasyno" i Sharon Stone, chociaż ona była dużo subtelniejsza. Ja się bałam tego balansowania na granicy ośmieszenia, ale Patryk mówił, że spokojnie, mamy jeszcze ze dwa centymetry luzu…

Myślę, że teraz nie jestem już tylko dobrą aktorką ani seksowną aktorką, tylko takim połączeniem. Ale wiesz, są jeszcze genialni aktorzy. Myślę, że również sostry Godlewskie mają swoje specyficzne umiejętnosci… Uważam, że jestem dobrym fachowcem i potrafię zaoferować reżyserowi pewną jakość. Bić się nauczyłam, ale do innego filmu. Chciałam przekroczyć siebie, niestety nie zostało to zarejestrowane... Ale chyba nie mam talentu. Ćwiczyłam na Piotrku, czasem byłam od niego szybsza, bo ja jestem joginką, więc umiem uderzyć nogą w głowę od razu, czasem piersi przeszkadzają... Ale nie sądzę, żebym była z Piotrkiem, gdyby on był słabszy ode mnie. Różnica między mną a Piotrkiem polega na tym, że ja jestem osobą bardziej rozbudzoną intelektualnie, a Piotrek jest bardziej intuicyjny. No ale przecież wszyscy wiedzą, że on mi wszystko załatwia. Na dodatek jest młodszy, a ja starsza.

Jak myślisz, jakie był najczęstszy komentarz w kinie po "Kobietach mafii 2”- zapytał Wojewódzki

Pewnie "ja pierdolę" - zgadła aktorka. Ale dlaczego wszyscy klaszczą, naprawdę tak lubicie to słowo? To co spadło na Patryka po tym filmie to był hejt, a nie wyrażenie opinii. A widziałeś "Chyłkę"? To dlaczego o tym nie rozmawiamy?

Nie odnosicie czasem wrażenia, że ten format już się wyczerpuje?

 

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (171)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 171
Odpowiedz
526 24
zgłoś
Gość 20.03.2019 00:11
Czas opuścić kurtyne!
Odpowiedz
113 53
zgłoś
przemek 20.03.2019 00:11
Pani Wranke jest zdolną aktorką, super zagrała w Kobietach Mafii 2
Odpowiedz
617 21
zgłoś
Gość 20.03.2019 00:12
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
Odpowiedz
46 71
zgłoś
Gość 20.03.2019 00:12
Drugi raz? a mam wrażenie, że ona ciągle tam przychodzi. Może jest zbyt nachalna medialnie.
Odpowiedz
105 14
zgłoś
gość 20.03.2019 00:13
STARY pedauuu nie daje rady swoim gościom. Kiedyś był jak żyleta
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 171