Marina Łuczenko odpływa: "Byłam na Coachelli jako PIERWSZA POLKA!" - Pudelek

Marina Łuczenko odpływa: "Byłam na Coachelli jako PIERWSZA POLKA!"

355 reakcji
0
0
355
Podziel się

Celebrytka zdradziła, że to właśnie tam w 2013 roku wypatrzył ją Wojciech Szczęsny. Romantycznie?

Półtora roku temu Marina Łuczenko-Szczęsna w końcu wydała swoją długo wyczekiwaną płytę, już drugą w dziesięcioletniej karierze. Nie wyruszyła jednak w trasę koncertową, tak jak robi to większość artystów, a niespodziewanie zdecydowała się na macierzyństwo.

Choć mąż, Wojciech Szczęsny, któremu na początku ich znajomości bardzo imponował talent i charyzma Mariny, mocno naciskał, by wróciła do śpiewania, mama Liama podeszła do kariery wokalnej mniej ambitnie. Obecnie 29-latka zdecydowanie chętniej pojawia się na koncertach zagranicznych gwiazd w roli fanki, niż organizuje swoje własne. Nie mogło jej więc zabraknąć na najpopularniejszej wśród celebrytów amerykańskiej imprezie, czyli festiwalu Coachella. Podczas trwania festiwalu Marina na swoim instagramowym profilu pochwaliła się zdjęciem w nowych, różowych włosach. Fanów zapytała o wrażenia, jednak wśród komentarzy znalazły się głównie takie, dotyczące jej nieobecności w domu w czasie Wielkanocy. Żona piłkarza jednak nie bardzo się nimi przejęła.

Po powrocie zza oceanu, wymęczona świetną zabawą w gronie celebrytek, Łuczenko nie zrezygnowała z obecności na pokazie Macieja Zienia ). W trakcie imprezy udzieliła wywiadu, w którym zdecydowała się podzielić wspomnieniami z festiwalu:

Byłam na Coachelli w 2013 roku i wydaje mi się, że byłam tam jako pierwsza Polka - stwierdziła skromnie celebrytka.

Marina zdradziła również, że muzyczne święto w Kalifornii ma dla niej znaczenie sentymentalne. To właśnie na fotografiach z Coachelli wypatrzył ją kilka lat temu jej obecny mąż. Ponoć Wojtek był oszołomiony urodą przyszłej ukochanej:

Mój mąż wypatrzył mnie właśnie na zdjęciach z Coachelli i mnie zauważył, tak mu się spodobałam. To jest taki festiwal, z którym mamy wspomnienia. Tak mnie znalazł w internecie - opowiadała podekscytowana żona sportowca.

Prawdziwe "love story"?

355
0
0
0
0
0
0
Polub pudelek.pl na Facebooku:
KOMENTARZE
(355)
gość
6 miesięcy temu
A ona nie jest Ukrainka? W USA mieszka wielu Polaków i zapewne byli tam przed nią. Odpływa.
Gość
6 miesięcy temu
Ona sama nie wie kim jest
gość
6 miesięcy temu
W końcu ma się czym pochwalić. To pokazuje skalę jej życiowych osiągnięć :P
Najnowsze komentarze (355)
Gość
6 miesięcy temu
Wojtek szkoda mi Cię
Gość
6 miesięcy temu
Ani pierwsza,ani Polka
Gość
6 miesięcy temu
Jaka Polka? Dziewucho ogarnij sie Ukrainka nie Polka! I tak juz jest i tak zostanie!!!
gość
6 miesięcy temu
pudel to jest żałosne pseudodziennikarstwo, powinniście w TVP się zatrudnić, takie same manipulowanie faktami i odbiorcami, żal...
Gość
6 miesięcy temu
Śliczna,podobna do Ariany Grande😎
gość
6 miesięcy temu
przecież jesteś Ukrainką
gość
6 miesięcy temu
Ja byłam w 2011 roku... sorry panienko.
Gość
6 miesięcy temu
Jest ukrainką, wyszła za Polaka , a pewnie czuje się europejka. Bo to takie trendy.
Gość
6 miesięcy temu
Półka? Toć ona jest ukrainką. Wstydzi się swojej narodowości? Trochę to głupie. Trzeba być dumnym z tego kim się jest.
gość
6 miesięcy temu
Ciekawe jak Wojtek ocenia jej charakter, intelekt i takie cnoty jak pracowitość czy prawdomówność ?
Gość
6 miesięcy temu
Jestem Polką, mieszkam w USA i bylam tam w 2010🙄
gość
6 miesięcy temu
Jaki kraj taka Ariana
gość
6 miesięcy temu
Są śmieszni! On - typowy wiejski chłopaczyna z facjatą buraka i zębami jak u konia. Udało się w sporcie, jest kasiora ale słomy z butów nie da się usunąć, geny to geny! Ona - zakompleksiona ukrainka typu "bracia Mroczek". Ani aktorka, ani piosenkarka, ani mądra, ani jakoś specjalnie ładna. Są tysiące takich dziewczyn. Dosponsorowana opakowuje się w metki tylko co z tego? Panna NIKT! Niestety nic tego nie zmieni!
gość
6 miesięcy temu
Marina nie pij tyle! Ukrainkom szkodzi!
...
Następna strona