aktualizacja

Krupińska i Karpiel-Bułecka przekładają przeprowadzkę. "Do czasu kiedy dzieci pójdą do szkoły"

68
Podziel się

Obecne mieszkanie nie odpowiada jednak potrzebom rodziny z dwojgiem dzieci. "Zależy im, żeby każde dziecko miało swój pokoik".

Krupińska i Karpiel-Bułecka przekładają przeprowadzkę. "Do czasu kiedy dzieci pójdą do szkoły"

Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka od dłuższego czasu szukają swojego wymarzonego miejsca do zamieszkania. Jeszcze do niedawna wydawało się, że będzie to Zakopane.

Urodzona w podwarszawskim Piastowie Krupińska zachwyciła się podhalańskim folklorem i nie miała nic przeciwko temu, by jej ślub z pochodzącym z Zakopanego Sebastianem odbył się według góralskiej tradycji. Ze zrozumieniem odniosła się także do marzeń męża o powrocie w Tatry na stałe.
Wprawdzie Krupińska jest mocno związana z Warszawą, jednak podziela zdanie Sebastiana, że lepiej wychować dzieci na łonie przyrody w Kościelisku.

Ostatnio jednak ujawniła, że zdecydowali się odłożyć przeprowadzkę i to o kilka lat.

Zostajemy w Warszawie do czasu kiedy dzieci pójdą do szkoły - tłumaczy Paulina w rozmowie z tygodnikiem Rewia.

Kłopot w tym, że obecne mieszkanie ma za mały metraż, nie wspominając już o szafach, które są dla Pauliny tematem wyjątkowo bolesnym. Żeby uniknąć przeprowadzki, a jednocześnie wygospodarować dla dzieci osobne pokoje, Paulina postanowiła postawić dodatkową ściankę działową.

Ich lokum w Miasteczku Wilanów było idealne dla małżeństwa z jednym dzieckiem - wyjaśnia informator tabloidu. A mają już dwoje i gdy do Tosi przychodzą koleżanki z przedszkola, Jędruś im przeszkadza. Dzieci rosną i potrzebują więcej intymności i spokoju. Dlatego parze tak bardzo zależy na tym, aby każde dziecko miało swój pokoik - dodaje w Fakcie znajomy pary.

_

Krupińska i Karpiel-Bułecka przekładają przeprowadzkę. "Do czasu kiedy dzieci pójdą do szkoły"
Krupińska i Karpiel-Bułecka przekładają przeprowadzkę. "Do czasu kiedy dzieci pójdą do szkoły"
Krupińska i Karpiel-Bułecka przekładają przeprowadzkę. "Do czasu kiedy dzieci pójdą do szkoły"
Krupińska i Karpiel-Bułecka przekładają przeprowadzkę. "Do czasu kiedy dzieci pójdą do szkoły"

_

Polub pudelek.pl na Facebooku:
KOMENTARZE
(68)
Gość
5 miesięcy temu
Ludzie... no bez przesady, przeciez oni maja niejedno mieszkanie, co to za zalosna sciema“ z wygospodarowaniem miejsca na pokoik dla dziecka“...
Grześ
5 miesięcy temu
Nie rozumiem - w Kościelisku jest wielki dom i nie trzeba dzielić pokoi. Gdzieś jest inny problem. Nawet wszyscy wiemy, jaki to problem.
Gość
5 miesięcy temu
To kiedy będą je wychowywac na łonie przyrody w koscielisku, gdy dzieci beda po maturze? Krupinska juz gra na czas, zeby tam sie nie przeprowadzac, ale osobiscie nie dziwie sie jej. Duze miasto jest lepsze
Gość
5 miesięcy temu
Fajnie,ze dba o prywatnosc dzieci.
Gość
5 miesięcy temu
Jezeli teraz to już nigdy się nie przeprowadzą bo jednak lepiej mieszkać tam gdzie są lepsze szkoły a tak właśnie jest w Warszawie a małe dzieci właśnie dobrze wychowuje się w małej miejscowości
Najnowsze komentarze (68)
gość
5 miesięcy temu
Jijjjjjjjjjijjjjjijjijjjiijjjjjjjjjjjijjjjijiijjjijjjiijijjjjjijjjjjjiijjjjijjjjiijjjijjjjijjjjjjjjjiijijjijjjijjjjijjijiijijjjjjjijijjijijiijjjjjjijjijjjjjijiiijjijjjjjjiiijjjjjiiijjjiijijjjjijiiijjjjjijijjjijjjijiijjjiijjijjjjijjjjijjjijijjijjjjjjj
gość
5 miesięcy temu
I jak tu żyć? Masakra.....
Gość
5 miesięcy temu
Coś podobnego!I trzeba wszystkim o tym opowiadać. Zmienia się mieszkanie na większe I dzieci będą mogły :pobsalowac:.Brak słów.
Gość
5 miesięcy temu
Przechodzony góral
Gość
5 miesięcy temu
Znowu jej wesele ZNOWU TO WESELE
Gość
5 miesięcy temu
Karpiel srecka.
Gość
5 miesięcy temu
kolejne wieści z gorolskiej chałupy? Pudel litosci.....
gość
5 miesięcy temu
mam przeczucie że Bułeczka ją pogoni
Gość
5 miesięcy temu
No to chyba jasne, że na Podhale już nie wrócą.
Gość
5 miesięcy temu
Ja bron Boze nie mam nic przeciwko 'lonu natury'. To ja napisalam cytowany komentarz. My np od zawsze mieszkamy na tzw zadupiu - co prawda w 15-20 minut jestesmy w miescie, ale nie jest to w samym miescie i autobusy nie jada co 5 minut, czasem trzeba dlugo przekuć poczekac. Ale to jest dla moich dzieci ok, bo uwielbiaja buszowac po lesie, zwlaszcza najstarsza. Miasta to ona wrecz nie lubi. Jak beda duze, to sie zobaczy, autobus jest, samochod mozna kupic dla nich osobny. Ale jak ktos jest przyzwyczajony do miasta, to czesto jest tak, ze wlasnie lubi ten szum, ten ped, ta bliskosc roznych placowek i na wsi sie meczy
Juchas
5 miesięcy temu
On jakiscik taki zawse nabzdycony Hej!
Gość
5 miesięcy temu
Podobno Paulina żóła Szejkowego stolca jak student gumę balonową 😂
Gośćhjku
5 miesięcy temu
Myślę, że ona nie wytrzyma z nim do tego czasu. On zamiast kupić nową szafę skompi. Daje i. Max 2 lata i będzie rozwód.
gość
5 miesięcy temu
Nie wierzę, że to jest temat artykułu. Zmiana mieszkania ha ha, kogo to obchodzi !
...
Następna strona