Trwa ładowanie...
Przejdź na

Ewa Minge wyznaje: "Zmiany na mojej twarzy nie są wynikiem operacji plastycznych, tylko wrodzonego niedorozwoju wątroby"

546
Podziel się:

Projektantka zwierzyła się też z trudów codziennej walki z chorobą. "Nikt na własne życzenie nie robi z siebie potwora!"

Ewa Minge wyznaje: "Zmiany na mojej twarzy nie są wynikiem operacji plastycznych, tylko wrodzonego niedorozwoju wątroby"

Ewa Minge w branży modowej działa już kilka dekad. Projektantka niedoceniana przez polskie gwiazdy została zauważona m.in. przez paryskich czy włoskich znawców mody i nie przejmuje się aktualnie panującymi trendami, za którymi ślepo podążają polskie celebrytki.

"Robiąca swoje" Minge jakiś czas temu założyła też fundację, której w pełni się poświęca. Co jakiś czas do mediów wraca jednak temat jej wyglądu, a zwłaszcza oryginalnych rysów twarzy.

Mimo dużej dozy dystansu do siebie, Ewa w rozmowie z Faktem wyznała, że kwestia jej wyglądu przez długi czas stanowiła dla niej problem, a sprawiające wrażenie nienaturalnych rysy twarzy są efektem choroby:

Nikt na własne życzenie nie robi z siebie potwora! - zaznaczyła. Zmiany na mojej twarzy nie są wynikiem operacji plastycznych, tylko wrodzonego niedorozwoju wątroby. Żyję z tym od urodzenia. l Zdiagnozowano u mnie białaczkę. Mój obecny wygląd to również konsekwencja ówczesnego leczenia onkologicznego. Lekarstwa mogę przyjmować tylko dożylnie. Nie piję alkoholu. Wciąż też chora wątroba daje o sobie znać. Pojawia się wówczas opuchlizna na twarzy, bo w niektórych miejscach zbiera się limfa. Wyglądam wówczas strasznie, ale staram się normalnie funkcjonować. Powtarzam wtedy: pracuję rękoma, a nie twarzą. W dzisiejszych czasach ludzie oszaleli na punkcie idealnego wyglądu, a przecież nikt nie jest doskonały. Ważniejsze od rysów twarzy jest to, co mamy w głowie - wyznała.

Jednocześnie Minge nie rezygnuje z dbania o siebie. Projektantka odwiedziła jedną z klinik dermatologicznych i na instastory powiedziała:

Skoro jedna twarz nie pasuje, druga, trzecia, wszystkie nie pasują. Zgłosiłam się do doktor Ani, postanowiłam przyszyć kolejną twarz. Czekajcie, odcinek horroru 'Ewa Minge i potwory'.

KOMENTARZE
(546)
gość
2 lata temu
Dorabianie ideolo. Rysy twarzy zmienione na plastikowe poprzez chorobę ?
gość
2 lata temu
Przyznajalby sie w koncu i miala by spokoj...
gość
2 lata temu
Taaaa jasne
Gość
2 lata temu
Jak można być takim hipokrytą.... Nie wiem kto by uwierzył w to co mówi.... Przecież tu widać ilość ingerencji plastyki chirurgicznej no proszę ludzie...
Gość
2 lata temu
Ewa, watroby w to nie mieszaj
Najnowsze komentarze (546)
Shade
11 miesięcy temu
Pani Minge to niezła "artystka" 😅🤣
gość
2 lata temu
jaja sobie robisz Pani Ewo????? Ludzie potrafia czytac..i ogladac Pani stare zdjecia:)))
j-34
2 lata temu
Robiąc sobie takie eksperymenty na gebie, zgadzam się, że to niedorozwoj ale nie wątroby tylko umyslu
Gość
2 lata temu
Ludzie paranoia czy ma operacje czy nie. Stac ja niech sobie robi. Taki mamy zawistny narod ze nawet rąbek od spodnicy przeszkadza.
Gość
2 lata temu
Co po przeszczepie watroby, czy twarzy taka zmiana
Gość
2 lata temu
Co po przeszczepie watroby, czy twarzy taka zmiana
Gość
2 lata temu
Co po przeszczepie watroby, czy twarzy taka zmiana
gość
2 lata temu
Ze niedorozwoju to fakt.
Romek
2 lata temu
Tak, tak, a cycki są wynikiem wybuchu w Czarnobylu.
Gość
2 lata temu
Też mam chora wątrobę od urodzenia. Ciągle jestem w szpitalu, leki badania diety. Ale takiej twarzy nie mam. .
gość
2 lata temu
pierwszy raz widzę, że komuś od problemów zdrowotnych zmniejszyło i totalnie zmieniło kształt nosa tak proporcjonalnie... ale co tam, bajki dla dorosłych rządzą się swoimi prawami...
gość
2 lata temu
A powiększony biust ?
gość
2 lata temu
...teraz to nie geny..tylko wątroba odpowiedzialna jest za zmianę rysów twarzy
gość
2 lata temu
Potwór
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie