aktualizacja

Szymon Hołownia wyznaje w nowej książce: "Ksiądz próbował przekroczyć moje granice, DOSTAŁ W MORDĘ"

67 reakcji
67
Podziel się

W książce "Pół na pół. Rozmowy nie dla dzieci" dziennikarz wspomina, jak przed laty jeden z księży dostał od niego "z plaskacza" za podejrzane zachowanie. Szokujące?

Szymon Hołownia wyznaje w nowej książce: "Ksiądz próbował przekroczyć moje granice, DOSTAŁ W MORDĘ"

Szymon Hołownia od dawna uchodzi za jednego z tych dziennikarzy, którzy cierpliwie tłumaczą światu naukę kościoła. Niejednokrotnie wychodzi mu to lepiej niż samym przedstawicielom Kościoła katolickiego, dlatego nic dziwnego, że coraz częściej jest on "głosem rozsądku" w dyskusji o wierze. Sam Hołownia chce natomiast uchodzić za dowód tego, że można mimo wszystko pogodzić wiarę i życie na świeczniku.

Szymon Hołownia od lat działa jako dziennikarz i niedawno zaprezentował światu swoją nową książkę zatytułowaną Pół na pół. Rozmowy nie dla dzieci. Jego kolejna publikacja zadebiutowała na rynku kilka dni temu, jednak już budzi spore emocje. Wszystko z powodu rozmowy Hołowni z Marcinem Prokopem, w której trakcie wyznał, że... uderzył w twarz księdza.

W książce Szymon Hołownia przytacza czytelnikom wydarzenie, które miało miejsce wiele lat temu. Dziennikarz miał wtedy okazję poznać instytucję Kościoła od środka, bo odbywał nowicjat w zakonie dominikanów. To właśnie w tym okresie, jego zdaniem, jeden z księży zachował się wobec niego nieodpowiednio.

Raz jeden z księży próbował przekroczyć moje granice, nie bardzo wiem nawet, o co mu chodziło, chyba chciał mnie objąć na pożegnanie, a może nie tylko to, w każdym razie dostał w mordę. Z tak zwanego plaskacza, przy czym odepchnąłem go też na tyle mocno, że się przewrócił na tapczan czy wersalkę, przy której stał - czytamy.

Jednocześnie Hołownia przytacza przykład innego księdza, który mógł się podobno poszczycić bogatą kolekcją filmów pornograficznych. Mimo tych doświadczeń dziennikarz utrzymuje, że większość księży, których spotkał na swojej drodze była "normalna" i życzliwa.

Kojarzę też innego księdza, ważną personę białostockiego Kościoła, o którym moi ówcześni koledzy mówili, że ma przebogatą kolekcję filmów pornograficznych – nie wiem, nie korzystałem. Ale większość duchownych, których spotkałem, a jako aktywny działacz ministrancki spotkałem ich naprawdę wielu, to byli normalni ludzie.

Szokują Was jeszcze takie rewelacje?

Szymon Hołownia wyznaje w nowej książce: "Ksiądz próbował przekroczyć moje granice, DOSTAŁ W MORDĘ"
Szymon Hołownia wyznaje w nowej książce: "Ksiądz próbował przekroczyć moje granice, DOSTAŁ W MORDĘ"
Szymon Hołownia wyznaje w nowej książce: "Ksiądz próbował przekroczyć moje granice, DOSTAŁ W MORDĘ"
Szymon Hołownia wyznaje w nowej książce: "Ksiądz próbował przekroczyć moje granice, DOSTAŁ W MORDĘ"
Szymon Hołownia wyznaje w nowej książce: "Ksiądz próbował przekroczyć moje granice, DOSTAŁ W MORDĘ"
Polub pudelek.pl na Facebooku:
KOMENTARZE
(67)
gość
1 tyg. temu
Oby polski Kosciol zrozumial, ze tylko prawda nas wyzwoli. Wylac cale szambo, ukarac winnych, odciac sie od szkodnikow, selekcjonowac w seminarium, nawet, jezeli trzeba bedzie zamknac niektore koscioly. Lepiej miec tylko 5 ksiezy, ale jak krysztal, niz 500 cwaniakow.
gość
1 tyg. temu
księża to normalne chłopy, czemu nie mogą mieć żon?????!!!!
gość
1 tyg. temu
To żadne fejki. Kiedyś księżom się wydawało, że jak jesteś dzieckiem to można z tobą wszystko zrobić. Ksiądz u mojej babci w kościele strasznie mocno szczypał dzieci w policzki, popychał, szarpał za uszy, czasem jakąś dziewczynę klepnął po pupie, uderzył kijem ministranta. Wszystko to w tłumie ludzi na mszy podczas zbierania kasy do koszyczka. Dzieci go strasznie nie lubiły i się go bały, latem uciekały przed kościół, ale i dorośli się bali, więc nikt nic nie robił, mimo że ludzie uważali jego zachowanie za niestosowne. Wrzeszczał na ludzi, że za mało płacą, że za mało pracują w kościele, że pan X ma przyjść trawę kosić, a pani Y zrobiła brzydki bukiet i za skromny na ołtarz. Wszystkimi pomiatał. To był jedyny człowiek we wsi z wyższym wykształceniem i największy buc, jakiego w życiu spotkałam.
gość
1 tyg. temu
Mnie w Polsce już nic nie zdziwi, nawewt gdy panna Pawłowicz zostanie biskupem! Władza nie zna granic rozsądku, przyzwoitości i moralności!
gość
1 tyg. temu
i miał facet rację
Najnowsze komentarze (67)
gość
1 tyg. temu
Dla mnie to on może reklamować skarpetki w ananasy maksymalnie a nie pisać książki
Gość
1 tyg. temu
Facet jesteś chiena ale
7852
1 tyg. temu
Hołownia już pod publikę wymyśla tak żeby się tylko czytało ! WOW nagle go ktoś dotykał!! a w kolejnej książce będzie pewnie to że go chcieli porwać MARSJANIE o których mówi Wałęsa
Gość
1 tyg. temu
Oh szymonku za dużo tefalenow. Współczuję ci, opamiętaj się póki możesz
Gość
1 tyg. temu
Do kościoła chodzi się,by spotkać się z Bogiem,a nie dla księży...
gość
1 tyg. temu
książka "jak kupiło mnie tvn"
Mika
1 tyg. temu
Ja tez spotkalam raczej normalnych na swej drodze ale raz poznalam takiego co chcial umawiac sie na sex takze to wszystko prawda co mowia
ekspert
1 tyg. temu
Ale chyba Hołowni ten ksiądz zwrócił i też dostał w mordę od niego, bo do dzisiaj ma jeszcze krzywą.
Gość
1 tyg. temu
Dobrze, że sobie przypomniał, między jedną a drugą książką.
Gość
1 tyg. temu
On jakiś taki..
gość
1 tyg. temu
e tam ksiadz, mnie dotykał w kolano jakiś ped.ał podczas jazdy w PKP w latach 80-tych od tego czasu niech nikt mi nie mówi ze to jest normalne
Gość
1 tyg. temu
To trzeba było jeszcze kopa w jaja to by sie skutecznie odechciało fikołków
gość
1 tyg. temu
teraz celebryta,który nie był gwałcony(NAJLEPIEJ PRZEZ KSIĘDZA)jest passe i w ogóle nie liczy się w towarzystwie
Gość
1 tyg. temu
Wyjątkowo z niwiescialy ten Hołownia bee marny tyn
...
Następna strona