"Kuba Wojewódzki". Bill Pullman o Robercie Więckiewiczu: "On jest NAPRAWDĘ DOBRY W PICIU"

51
Podziel się

W programie wystąpił również Rafał Zawierucha, który skomentował fakt, że w filmie "Pewnego razu w Hollywood" miał tylko jedną kwestię.

"Kuba Wojewódzki". Bill Pullman o Robercie Więckiewiczu: "On jest NAPRAWDĘ DOBRY W PICIU"

W tym tygodniu gośćmi Kuby Wojewódzkiego byli amerykański aktor Bill Pullman oraz odtwórca roli Romana Polańskiego w filmie Quentina Tarantino Pewnego razu w... Hollywood, Rafał Zawierucha.

Na wstępie samozwańczy "król TVN-u" powitał Pullmana pytaniem, jak odnajduje się w Polsce. Odtwórca jednej z głównych ról w ostatnim filmie wyprodukowanym przez Piotra Woźniaka-Staraka, Ukryta gra, przyznał, że "czuje się tu jak u siebie".

Bardzo serdecznie powitano mnie tu powitano, rok po tym, jak zrobiliśmy film - zarzekał się. Jestem uzależniony od pierogów i ogórkowej. Naprawdę mi się tu podoba. Chociaż znajomi z Polski, których poznałem na planie mówili mi zanim tu przyszedłem, że jesteś strasznym rozrabiaką.

Po krótkiej (i dość żenującej) nauce polskiego, Wojewódzki zapytał Amerykanina, jak znalazł się w naszym kraju i czemu wystąpił w filmie reżyserii Łukasza Kośmickiego.

To był przypadek - odparł Pullman. To długa historia, ale przyjechałem tu dla miłości. Inny aktor miał zagrać rolę w tym filmie, mój znajomy, jednak cztery dni przed rozpoczęciem zdjęć okazało się, że nie może. Dlatego go zastąpiłem.

_

_

W "Dniu Niepodległości" zagrałeś prezydenta - ciągnął Kuba. My też mamy u nas takiego, co świetnie gra prezydenta. A Wy? - zażartował.

Średnio rozbawiony gwiazdor parsknął udawanym śmiechem, przyznając, że "nie tak znowu dobrze". Zachęcony showman postanowił drążyć temat "polskości", oferując Pullmanowi kieliszek wódki i wypytując o jego doświadczenie z piciem napojów wyskokowych w naszym kraju.

Ceremonia picia wódki jest bardzo istotna w naszym filmie - próbował wybrnąć aktor. Zdarzyło się, że piłem z Robertem Więckiewiczem. On ma opinię "niezłego pijaka".

Grasz w filmie postać alkoholika. Jak się przygotowywałeś do tej roli? - zagaił zainteresowany Kuba.

Pomysł był taki, by nie próbować dorównać Robertowi. On jest naprawdę dobry w piciu - pogrążył Więckiewicza Pullman.

Przy okazji zawstydzony Bill przyznał, że kompletnie nie potrafi grać w szachy, chociaż w filmie wcielił się w rolę... mistrza szachowego.

Po niezręcznej wymianie zdań z Pullmanem przyszła pora na rozmowę Rafałem Zawieruchą, który ostatnim razem gościł w programie Wojewódzkiego dokładnie rok wcześniej. Na wstępie Wojewódzki wypomniał Rafałowi, że miał w ostatecznej wersji obrazu Tarantino aktor miał tylko jedną kwestię - "wypieprzaj psie".

Musisz zrobić taki background do wszystkiego, co mówisz - próbował się bronić Zawierucha. Żeby za tą kwestią stała jakaś historia. Żeby skraść scenę. Tak zostałem nauczony.

Na koniec zadowolony Zawierucha przyznał, iż zdarzało mu się, że w Stanach ludzie rozpoznawali go na ulicy.

To zabawne, bo ludzie zaczepiali mnie na ulicy i mówili "Widzieliśmy cię w tym filmie! To jesteś ty!". Czasem w Polsce podchodzą do mnie ludzie i mówią: "Nie wiedziałem, czy pan to pan". Ja im na to odpowiadam: "No nie". A oni na to: "Wiedziałem. Ale podobny!"

Podobał Wam się odcinek z udziałem Billa Pullmana i Rafała Zawieruchy?

Premierowe odcinki show Kuby Wojewódzkiego możesz oglądać w każdy wtorek za darmo w WP Pilot! Kliknij tutaj.

KOMENTARZE
(51)
Gość
4 miesiące temu
Wstyd mi bylo za wojewodzkiego. Masakra jak sie jakal, dukal, bredzil. Ten pullman pewnie myslal, ze w mega amatorce przyszlo mu wziac udzial. Szok.
Gość
4 miesiące temu
Najsłabszy odcinek. Goście i gospodarz nie popisali sie. Słabeo 🙂
lililila
4 miesiące temu
Ten zawierucha to głupek! A jeszcze woda sodowa wylewa mu się uszami! Trudno o bardziej żenującego "aktora"! Obciach na mistrzowskim poziomie!
Karol
4 miesiące temu
Wojewódzki tym razem nie uniósł programu a miał świetnych gości
gość
4 miesiące temu
Kuba wypadł jak zwykle nudno przy zagranicznej gwieździe, Pullman w ogóle nie czuł klimatu, wymęczone
Najnowsze komentarze (51)
gość
4 miesiące temu
Jakoś słabo to wyszło....
gość
4 miesiące temu
Kuba, dawno temu się skończyłeś. Od kilku lat nie jesteś ani śmieszny, ani błyskotliwy. Twoje programy to smęty, żenada i nudaaaaa
Gość
4 miesiące temu
Takie to wszystko nieudolne i niekompetentne.
Gość
4 miesiące temu
Lubie Kube ale w tym sezonie cos poszlo nie tak.nuda i goscie tez malo ciekawi. Kuba czas na zmiane
gość
4 miesiące temu
zgłaszajcie się dziewczyny i piszcie jak byłyście pokrzywdzone przez b.stię
gość
4 miesiące temu
b.stia i o.rawca
gość
4 miesiące temu
Kupa? A jak kupa to kto mówi?!
z
4 miesiące temu
aktor wielkiego formatu u błazna
KZ
4 miesiące temu
Trzeba było zaprosić duet Pullman-Więckiewicz, może by wyszedł odcinek.
Gość
4 miesiące temu
Nie cierpię Zawieruchy.
gość
4 miesiące temu
Wojewódzki,tak jak Gessler ,dobrzy sa tylko w polskiej kuchni.
leon
4 miesiące temu
Dramatycznie męczący odcinek.
gość
4 miesiące temu
Niech już zdejmują z anteny tego Kubę. Jego żarty są jak jego wiek, już za stare.
real
4 miesiące temu
Współczuję Pullmanowi bo momentami widać było, że czuję się "lost in transaltion" i ogólnie zagubiony w formule programu, choć radził sobie dobrze. Wojewódzki natomiast poszedł w to co zawsze. Brawa za konsekwencję, ale z drugiej strony wypadło żenująco. Zawierucha - ojej - mam wrażenie, że ten człowiek jednak się zachłysnął wielkim światem i trochę, a nawet bardzo odleciał. Dajcie mu główną rolę w Polsce, żebyśmy mogli ocenić czy on w ogóle potrafi grać. W "roli" Polańskiego się sprawdził bo i sam Polański to w obejściu taki chłopek roztropek, który w swoim naturalnym zachowaniu jest dość nienatrualny.