Pierwsza żona Phila Collinsa: "Zdradzał mnie. Czułam się, jakby mnie zastraszał"

"Opowiadał, że nasze małżeństwo się rozpadło, bo uciekłam z dekoratorem wnętrz. To on pierwszy miał romanse. Zostawił mnie dwa dni po porodzie".

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Międzynarodowa kariera muzyczna Phila Collinsa zaczęła się na początku 1981 roku, kiedy na półki trafił album Face Value z hitem In The Air Tonight. Wczesna twórczość Collinsa bardzo wyraźnie nawiązywała do kłopotów osobistych i rozpadu jego małżeństwa z Andreą Bertorelli, którą poślubił w 1975 roku. Andrea urodziła mu syna Simona, a pięć lat później podjęli decyzję o rozwodzie.

Przez wiele lat Collins nie dementował informacji o swoim życiu prywatnym. Okazuje się jednak, że sporo z nich to niedomówienia, które były muzykowi na rękę. Milczenie przerwała dopiero Andrea, która po latach postanowiła opowiedzieć o ich związku.

Phil opowiadał w wywiadach i tekstach swoich piosenek, że nasze małżeństwo się rozpadło, bo uciekłam z dekoratorem wnętrz. To nieprawda - powiedziała. Nasze małżeństwo się rozpadło z wielu różnych powodów, z których głównym był ten, że on nigdy się na nic nie zgadzał. Ciągle się wściekał, a ja czułam się, jakby mnie zastraszał. To on pierwszy miał romanse, nie ja.

Simon Collins przyszedł na świat w 1976 roku, jednak jego ojciec nie przejmował się wychowaniem syna:

Phil zostawił mnie dwa dni po porodzie i wyjechał w dwuletnią trasę z Genesis - opowiada Andrea. Zarobił miliony na piosenkach o złamanym sercu i rozpadzie małżeństwa, ale nigdy nie chciał zastanowić się nad swoimi uczuciami. Po tych wszystkich latach nadal gra ofiarę i myśli, że czas się zatrzymał.

Phil Collins ogłosił zakończenie kariery w 2011 roku. Powodem miały być kłopoty zdrowotne oraz chęć wychowania dwóch synów z ostatniego małżeństwa z Orianne Cevey.

Obraz
Obraz
© fot. Eastnews
Obraz
© fot. Eastnews
Obraz
Obraz
Obraz
© fot. Eastnews
Obraz
© fot. Eastnews
Obraz
© fot. Eastnews
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą