Trwa ładowanie...
Przejdź na
Droppa
|

Blanka Lipińska ujawnia kulisy powstawania SCEN EROTYCZNYCH do kontynuacji "365 Dni": "Mężczyźni mają OSŁONKI, trochę jak SKARPETY" (ZDJĘCIA)

135
Podziel się:

Z okazji zbliżającej się premiery kolejnej ekranizacji jej książki, Blanka Lipińska odpowiedziała ciekawskim fanom na kilka pytań dotyczących technicznej strony powstawania scen seksu. "W normalnych okolicznościach to jest gra wstępna, tiru riru, bam bam bam. Tu tego nie ma" - opisuje producentka, pokazując zdjęcia wyginających się nad stołem Michele Morrone i Anny-Marii Siekluckiej. Będzie hit?

Blanka Lipińska ujawnia kulisy powstawania SCEN EROTYCZNYCH do kontynuacji "365 Dni": "Mężczyźni mają OSŁONKI, trochę jak SKARPETY" (ZDJĘCIA)
Blanka Lipińska ujawnia kulisy powstawania scen erotycznych w "365 Dniach" (fot. Instagram)

Wielkimi krokami zbliża się premiera długo wyczekiwanej kontynuacji porno-sagi autorstwa Blanki Lipińskiej. Już w środę ekranizacja Tego Dnia zawitać ma na serwery Netfliksa. Spragnione widoku torsu Michele Morrone fanki wprost nie posiadają się z radości. Aby podgrzać atmosferę wokół obrazu, Lipińska zdradziła kulisy kręcenia scen erotycznych. Okazuje się, że sztuka jest to niełatwa.

To jest bardzo skomplikowany temat. Gdy ja przy jedynce brałam się za te sceny erotyczne - bo to ja reżyseruję ten seks - myślałam, że to jest łatwe. Nie jest. To są najtrudniejsze sceny, jakie musi zagrać aktor. Seks jest naszą najbardziej intymną czynnością. Jest taką czynnością, której nie chcemy pokazywać. Chyba że ktoś ma taką potrzebę, jest ekshibicjonistą i tak dalej - opisuje barwnie Lipińska.

Zobacz także: Blanka Lipińska ekscytuje się kontynuacją "365 dni" na Netfliksie

My na planie nie mamy za dużo śmieszków w takich scenach. Na planie zostaje minimum osób, ale i tak jest ich z kilkanaście. (…) Niektóre osoby są bezpośrednio z aktorami, a niektóre przy poglądach, ale aktor i tak jest świadomy, ile osób go ogląda. (…) Gra aktorska polega na tym, że masz przekonać widza, że to, co robisz, jest naprawdę. W normalnych okolicznościach to jest gra wstępna, tiru riru, bam bam bam. A tu tego nie ma, oni muszą to wskrzesić w głowie. To jest bardzo intymne. Pokazać się ekipie to jedno, ale mieć świadomość, że obejrzą to miliony ludzi na całym świecie, [to zupełnie co innego].

Lipińska poinformowała, że przy scenach zbliżeń aktorzy rzadko kiedy mogą "iść na żywioł". Trzeba z wyprzedzeniem ułożyć łóżkowy układ choreograficzny. Za powstawanie takowych sekwencji na planie odpowiedzialna jest rzecz jasna sama Blania.

Do takiej sceny są próby. W dwójce i trójce są dwie takie bardzo skomplikowane choreograficznie sceny. To już jest choreografia. To ja próbuję z moimi aktorami. (…) To są poważne próby, w których jest nas bardzo ograniczona liczba.

Fani byli również ciekawi, jak aktorzy przygotowują swoje strefy erogenne, aby przypadkiem nie doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku. Z powodów oczywistych w przypadku panów proces ten jest ponoć o wiele bardziej skomplikowany.

My w filmach używamy coverów. W przypadku kobiet to jest o wiele łatwiejsze. Pewne miejsca można zakleić. W przypadku mężczyzn to są takie covery, które przypominają… skarpetę trochę. Przykro mi, że odzieram was z tych złudzeń, że to wszystko dzieje się naprawdę. To jest tylko film, tylko magia ekranu.

Na deser Blanka opublikowała na InstaStories krótki filmik przedstawiający rozłożoną na stole Laurę - w tej roli Anna-Maria Sieklucka, nad którą w wiadomym celu pochyla się MassimoMichele Morrone. Nagranie wkrótce zniknęło jednak z profilu autorki pornopowieści. Na szczęście w internecie nic nie ginie, poniżej możecie więc znaleźć screeny ze scenki.

Będziecie oglądać kolejne dzieło Blanki Lipińskiej, czy raczej wolicie oszczędzić sobie wrażeń?

Zobacz także: Zdradzona Rihanna nagrywa płytę, a Antek Królikowski zasłania się poważną chorobą
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(135)
Helou
4 miesiące temu
Ale ludzie maja dziwne pytania. Tak. Aktorzy na serio uprawiają sex. Puknijcie się w głowę
Zenada
4 miesiące temu
Ona nadzoruje te sceny??? O matko
Lupin
4 miesiące temu
Boże, jakie to płytkie. Mało ambitne towarzystwo
Ula
4 miesiące temu
Zenujaca kobieta sceny z zatoki sztuki się wyuczyla
Filmy
4 miesiące temu
Przecież wiadomo że ci aktorzy nie są całkowicie nadzy przed ekipą filmową. Te najbardziej intymne miejsca nie pokażą nikomu. Nie tylko widzom. To nie jest porno gdzie pokazuje się wszystko bez problemów. W filmach aktorskich jest następująca zasada. Jak czegoś nie widać to znaczy że tego nie ma. Jak pokazują w filmie nagą kobietę, ale bez twarzy, to znaczy że oszukują i w tym momencie jest zastępcza aktorka (niestety w obecnych czasach jest jeszcze gorzej bo techniką komputerową często łączą twarz aktorki z nagim ciałem innej osoby). Tak było w polskim filmie "W Lesie Dziś nie Zaśnie Nikt". Mowa o Wiktorii Gąsiewskiej. Oczywiście w 365 dni tego nie ma i Sieklucka była naprawdę naga (tyłek i piersi), ale to film z założenia erotyczny i właśnie dlatego.
Najnowsze komentarze (135)
Dyzio
4 miesiące temu
Dlatego z powodu takich zdemoralizowanych ludzi - zwierząt. powinna być wprowadzona cenzura.
eddd
4 miesiące temu
dziwne, że prezerwatyw nie mają :D
Z. Bock
4 miesiące temu
Jak widać osoba, która napisała powieść (bo raczej nie pisarka...), wcale nie musi znać i używać ortografii i gramatyki. Od tego są przeróżne programy w komputerze. Ważne, że pani Blania przerobiła te wszystkie pozycje i sytuacje, które zamieściła w swoich dziełach...
Blanka
4 miesiące temu
Osobiście pokazuję młodym aktorkom, jak należy gościa doić!
Z. Bock
4 miesiące temu
Wszystkie próby scen erotycznych Michele wykonywał na samej pani Blani. Nie pozwoliła, by ktokolwiek inny mógł spróbować jego wacka w tej specjalnej skarpecie...
jak
4 miesiące temu
co ta bożenka opowiada to soft-porno to jakie plastry jakie skarpety przecież to jedyne co potrafią zagrać oni i nasza gwiazda z Lublina
tytus
4 miesiące temu
tak to zależy od aktorki a anna kreska maria nie używała tych plastrów bo bardzo zaufała aktorowi widać jak iskrzyło w pierwszej części
Gosc
4 miesiące temu
Na przykładzie Aleca Boldwina naprawdę się zabijają. I nie w jednym filmie naprawdę się seksowali)))
ha ha ha
4 miesiące temu
a gdzie glosy ,ze kobieta jest traktowana przedmiotowo.
fff
4 miesiące temu
naprawdę , a nie na prawdę
ghjgj
4 miesiące temu
Pisarka, reżyserka, scenarzystka. Niedługo zapewne aktorka. Kobieta renesansu! Po co szkoły, wykształcenie, warsztat, talent. Pot i krew, ciężka praca. Wystarczy wykorzystać tabuny matołków przed ekranami, media społecznościowe, i działa! Jacy odbiorcy, takie autorytety. Teraz "pisać" może każdy. Choć do powieści to niepodobne, a tekst, nawet po mocnej korekcie, nie daje się czytać. Film to totalny gniot, ale tabuny rozpalonych dżesik już się czerwienią na wizualizację ich fantazji. Później natomiast ochoczo zalajkują akcje typu "MeToo" i wzburzą się na przedmiotowe traktowanie jakiejś instacelebrytki przez wpływowego faceta. Co za świat. Jak uchronić dzieci przed tym totalnym zmatoleniem?
Asik
4 miesiące temu
Na prawdę?? Kobieto! Jak Ty te książki napisałaś??!! Ja doktoratu nie oczekuję, ale proszę, zajrzyj do słownika zanim coś opublikujesz w sieci! Wstyd...
Ami
4 miesiące temu
Mi się podobały wszystkie części 365 dni i gladalam w kinie 1 część teraz czekam na następną. A jeśli komuś nie pasuje to niech nie ogląda .
jjjja
4 miesiące temu
matko i znowu będzie gloryfikacja pięknych Włochów ochy i achy, a Ama będzie robić za tło
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie