Christa Pike OSTRZEGAŁA, że jej egzekucja może się nie udać! Wyciekła treść wniosku morderczyni: "Ból, udręka i upokorzenie"

Christa Pike - jedyna kobieta oczekująca na karę śmierci w stanie Tennessee - przeżyła po podaniu śmiertelnego zastrzyku. 50-latka leży obecnie pod respiratorem, a jej prawnicy ujawniają, że przed wykonaniem wyroku złożyła pismo, w którym przewidziała horror.

Christa Pike OSTRZEGAŁA, że jej egzekucja może się nie udać?Christa Pike OSTRZEGAŁA, że jej egzekucja może się nie udać?
Źródło zdjęć: © FORUM
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Sprawa Christy Pike od dziesięcioleci elektryzuje opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych. Kobieta trafiła do celi śmierci jeszcze w latach 90., gdy jako zaledwie 20-latka usłyszała najwyższy wymiar kary za brutalne morderstwo swojej 19-letniej koleżanki, Colleen Slemmer. Wyrok miał przejść do historii – Pike miała stać się pierwszą kobietą straconą w stanie Tennessee od ponad 200 lat.

Gdy wydawało się, że jej los został ostatecznie przypieczętowany, procedura egzekucyjna zamieniła się w koszmar.

Makabryczny przebieg procedury: wkłuwali się aż 7 razy?!

Według relacji świadków i pism procesowych złożonych przez obrońców Pike, podanie śmiertelnej trucizny okazało się całkowitym fiaskiem. Mimo podania zabójczej dawki pentobarbitalu, serce skazanej nie przestało bić. Zamiast natychmiastowej śmierci, kobieta zaczęła głośno sapać, charczeć i skręcać się w męczarniach.

Z dokumentacji wynika, że osoby wykonujące wyrok próbowały wkłuć się w żyły skazanej co najmniej siedem razy, a jedna z użytych igieł została wyciągnięta z ciała… wygięta pod kątem prostym. Ostatecznie do sali wezwano duchownych, a zaraz po nich pogotowie. Skazana w krytycznym stanie trafiła na oddział intensywnej terapii.

Walczy o życie pod respiratorem. Prawnicy biją na alarm

Trzy dni po koszmarze w celi śmierci 50-letnia morderczyni nadal nie odzyskała przytomności. Adwokaci kobiety złożyli w sądzie pilny wniosek, informując, że ich klientka jest intubowana, a jej ciało nosi ślady drastycznych obrażeń – w tym rozległych obrzęków i poparzeń obu ramion powstałych w trakcie podawania substancji. Obrońcy zażądali natychmiastowego zabezpieczenia wszelkich dowodów, w tym nagrań i medykamentów.

Co najbardziej wstrząsające – Christa Pike dokładnie to przewidziała.

Na kilka miesięcy przed planowaną datą egzekucji jej zespół złożył niepokojący wniosek, w którym ostrzegano władze więzienne, że procedura zakończy się katastrofą. Pike zmaga się m.in. z nadpłytkowością, zespołem stresu pourazowego (PTSD) oraz ma specyficzną budowę naczyń krwionośnych. We wniosku argumentowano, że próba podania dożylnej trucizny z niemal stuprocentową pewnością narazi ją na "niepotrzebny ból, udrękę, cierpienie, przerażenie i upokorzenie".

Co dalej z "niedoszłą" egzekucją?

Gubernator Tennessee Bill Lee w obliczu gigantycznego skandalu zmuszony był podjąć radykalne kroki – tymczasowo zawiesił wykonywanie wyroków śmierci w stanie i zlecił niezależne śledztwo w sprawie procedur penitencjarnych. W tym czasie prawnicy Pike walczą o zamianę wyroku na dożywocie.

Christa Pike po wyroku w 1996 roku
Christa Pike po wyroku w 1996 roku © East News
Christa Pike
Christa Pike © FORUM
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą