Cristiano Ronaldo uciekł ze zgrupowania po UPOKORZENIU ze strony trenera: "Poczuł się ZDRADZONY". NIE WRÓCI już do reprezentacji!?
Cristiano Ronaldo poczuł najdotkliwiej, jak to tylko możliwe, co znaczy urażone ego. 41-letni napastnik niespodziewanie opuścił zgrupowanie reprezentacji Portugalii przed meczem z Danią. Zagraniczni dziennikarze dotarli do kulis jego karczemnej awantury z trenerem, który wbrew zapowiedziom nie zamierza przeprosić gwiazdora. To może być definitywny koniec CR7 w barwach narodowych.
Ronaldo miał ostre spięcie z trenerem reprezentacji
W kadrze Portugalii kilka dni temu zawrzało. Podczas wygranego 2:1 meczu z Norwegią w Lidze Narodów Cristiano Ronaldo całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nowy selekcjoner, Jorge Jesus, wysłał go na ponad 30-minutową rozgrzewkę przy linii bocznej, po czym ostatecznie w ogóle nie wpuścił go na murawę. Tym samym napastnik po raz pierwszy od 18 lat (!) pozostał niewykorzystanym rezerwowym.
Myślałem o tym, żeby wprowadzić go na boisko, być może na pół godziny. Później jednak mecz potoczył się w innym kierunku i uznałem, że to nie był odpowiedni moment, by go wpuścić. Nie chodziło o względy fizyczne, bo jest gotowy, by grać tyle, ile bym chciał. Nie uznałem jednak, że to był idealny moment, by pojawił się na boisku. Potrzebowałem zawodnika o innych charakterystykach
- tłumaczył trener podczas konferencji prasowej.
Dla piłkarza o takim statusie i ambicjach strzelenia łącznie 1000 goli w karierze była to potwarz. Wygląda jednak na to, że szans trafienia do bramki przeciwnika będzie szukać już wyłącznie w klubowych barwach. Ronaldo nie zamierzał ukrywać swojej wściekłości. Sytuacja w obozie stała się na tyle dramatyczna, że do Kopenhagi musiał pilnie pofatygować się sam prezes portugalskiej federacji, Pedro Proença. Za zamkniętymi drzwiami zorganizowano kryzysowe spotkanie pomiędzy nim, selekcjonerem a urażonym piłkarzem.
Damian Michałowski o słowach Lewandowskiej, że "za każdym sukcesem mężczyzny stoi kobieta". "Nie byłby w tym miejscu bez Ani"
Cristiano Ronaldo został oszukany przez trenera!?
Bliski przyjaciel 41-latka, dziennikarz Edu Aguirre, ujawnił kulisy rozmów na szczycie. Według jego relacji, Jorge Jesus miał posypać głowę popiołem.
Wyobraź sobie, że twój trener przychodzi do ciebie i mówi prywatnej rozmowie: "Nie zarządzałem dobrze sytuacją, jesteśmy w tym razem, wybacz mi. Na konferencji prasowej wszystko wyjaśnię i przeproszę cię przed wszystkimi". To była jego obietnica dla Cristiano. (...) Później poszedł na konferencję prasową i powiedział mnóstwo rzeczy, w które nikt nie wierzy. Dlatego Cristiano eksplodował, ponieważ poczuł się zdradzony
- relacjonował oburzony mężczyzna.
Wbrew temu, co padło z jego ust, Ronaldo nie doczekał się publicznych przeprosin. Mało tego, szkoleniowiec postanowił udowodnić, że ostatnie słowo należy do niego. Zaledwie kilkanaście godzin później w rozmowie z dziennikarzami przekonywał, że Cristiano pojawi się na kolejnym treningu i jest "zawodnikiem takim jak każdy inny".
Mogę obiecywać, co tylko zechcę. Jestem trenerem. To ja powiedziałem zawodnikowi, że nie zagra. Posadzę cię na ławce. Jeśli będę cię potrzebował przez 30 minut - zagrasz, jeśli nie - to nie. Żaden piłkarz nie sprawi, że zmienię zdanie. Ani on, ani nikt inny w futbolu. Ani żaden prezes. Nigdy, absolutnie nikt
- przekonywał pewny swojej racji Jorge Jesus.
Dla kapitana reprezentacji Portugalii tego było za wiele. Jak donoszą tamtejsze media, Ronaldo wpadł we wściekłość, spakował torby i uciekł ze zgrupowania, nie żegnając się nawet z kolegami z drużyny. W mediach społecznościowych zostawił jedynie złowieszcze oświadczenie.
Po konferencji prasowej Selekcjonera, a w następstwie rozmowy z Prezesem Portugalskiej Federacji Piłki Nożnej, podjąłem decyzję o opuszczeniu zgrupowania Reprezentacji Narodowej. W odpowiednim czasie opowiem wszystkim Portugalczykom prawdę o przyczynach, które skłoniły mnie do odejścia z kadry, której zawsze się poświęcałem. Teraz nadszedł czas, by życzyć powodzenia Portugalii i wszystkim moim kolegom z drużyny, bez wyjątku
- napisał.
Jak to bywa w każdej telenoweli z udziałem CR7, do akcji błyskawicznie wkroczyła jego rodzina. Siostra piłkarza, Elma Aveiro, odpaliła działa na Instagramie, udostępniając krytyczne wpisy na temat trenera i federacji. Jak wspomniała, jej bratu należał się "większy szacunek", a portugalscy kibice "zasługują na powrót do przeciętności, którą prezentowaliśmy w futbolu przed erą CR7".
Wszystko wskazuje na to, że po rozegranych 234 meczach i 146 bramkach bajka Ronaldo w kadrze dobiegła końca i to w atmosferze wielkiego skandalu.
Choć z redakcją Pudelka związany jestem od niedawna, to show-biznesem (szczególnie polskim) interesuję się od wielu lat. W moim sercu i uszach zawsze płynie dobra muzyka, bez której nie wyobrażam sobie życia! Kręci mnie też świat mediów, dobre jedzonko (które szybko spalam podczas biegania) i czas spędzany w gronie pozytywnych ludzi.