Dominik Smaruj żali się na zarobki aktorów i wyznaje, że jest SPŁUKANY! "Zaczynam skrobać dno konta bankowego"
Dominik Smaruj w rozbrajająco szczerym wywiadzie zszokował gorzką prawdą o swoich finansach. Okazuje się, że choć aktor występuje aktualnie w "Tańcu z Gwiazdami", jego ojciec spytał go, czy nie przeleć mu grosza na życie...
Dominik Smaruj, szerszej publiczności znany przede wszystkim z roli Filipa Wenerskiego w serialu "Pierwsza miłość", wyrasta na jednego z najbardziej obiecujących uczestników nowej edycji "Tańca z Gwiazdami". Na parkiecie Polsatupartneruje mu Magdalena Tarnowska, u boku której aktor radzi sobie zadziwiająco dobrze. Duet ma na swoim koncie eleganckiego fokstrota czy emocjonującego walca wiedeńskiego i zdobywa wysokie noty od jurorów. Cieszą się też sporą sympatią widzów.
Magda Tarnowska i Dominik Smaruj komentują niskie noty od jury
Dominik Smaruj żali się na zarobki
Oglądając jego dopracowane choreografie, zapał do treningów i promienny uśmiech w niedzielne wieczory, można by pomyśleć, że bryluje na salonach i nie musi martwić się o jutro. Rzeczywistość okazuje się jednak znacznie mniej różowa. W rozmowie z reporterką serwisu "Kozaczek" uczestnik tanecznego show postanowił rozprawić się z mitami narosłymi wokół opływających w dostatki aktorów. Smaruj bez owijania w bawełnę przyznał, że występy w telewizji wcale nie oznaczają natychmiastowego bogactwa. 34-latek zszokował wyznaniem, że jego oszczędności powoli się kończą.
Śmieszne jest to, że wydaje się, że jestem w "Tańcu z Gwiazdami", to teraz po prostu jestem na jakiejś górze złota i że aktorzy zarabiają nie wiadomo ile. No, tak powoli zaczynam skrobać dno swojego konta bankowego - ujawnił.
Dominik Smaruj ujawnia, że ojciec zaproponował mu wsparcie finansowe
Zdradził przy tym z rozbrajającą szczerością, że odezwał się do niego tata z pytaniem, czy nie potrzebuje jakiegoś przelewu. Jak sam zaznaczył, sytuacja bywa różna, ale dzięki oparciu w żonie, Urszuli Kobieli i najbliższych udaje im się wiązać koniec z końcem oraz nie ustawać w walce o lepszą przyszłość.
I ojciec właśnie dzisiaj się mnie pytał, czy coś mi nie przelać, więc no realia są różne. Jakoś dajemy radę, bo moja żona jest stąd, więc jakoś po rodzinie sobie dajemy radę. No zobaczymy, walczymy o to, żeby było lepiej- powiedział w wywiadzie.
Internauci reagują na wyznanie Dominika Smaruja
Szczere i pozbawione pozerstwa słowa aktora momentalnie wywołały lawinę komentarzy w sieci. Pod materiałem wideo pojawiła się fala ogromnego wsparcia i zrozumienia. Komentujący nie szczędzili ciepłych słów pod adresem Dominika, chwaląc go za odwagę w przełamywaniu tematu tabu, jakim wciąż są zarobki i kryzysy finansowe.
Super, że pokazujesz realia życia, bo co trzeci Polak jest w takiej samej sytuacji; Kolejny aktor obnaża rzeczywistość polskiego przemysłu filmowego. To dobrze; Nie spodziewałam się takiej szczerości; Fajny facet; To cholernie odważne, co mówisz. Trzymajcie się; Podziwiam w Pani szczerość - rozpisywali się internauci.
Mężczyzna w średnim wieku, który niewiele chce od życia. Kiedyś myślał o zostaniu prawnikiem, ale na marzeniach się skończyło. Do pracy w redakcji stara się podchodzić nieemocjonalnie. Prywatnie fan Magdy Gessler, "Klanu" i wędkowania.