Edyta przyznaje, że rzeczywiście miała dziwny styl. Na szczęście to już przeszłość:
5 lat temu byłam jeszcze nieopierzona. Dziwny, naiwny miałam styl. Obrosłam w skorupkę, już nie jestem dzieckiem we mgle. Pięć lat temu nie przyszłabym tu bez Czarka. Stylowo byłam w strasznym miejscu.