Emilia Koprowska UCIEKŁA za granicę?! Brat grzmi: "Nie zrobiłaby tego swojemu ukochanemu synkowi"
Tajemnicze zniknięcie 37-letniej Emilii Koprowskiej od ponad miesiąca elektryzuje całą Polskę. Podczas gdy służby wciąż bezskutecznie przeczesują kolejne tropy, między mężem kobiety a jej najbliższymi doszło do ostrego spięcia. Rodzina zaginionej kategorycznie odrzuca teorię, jakoby Emilia miała porzucić dotychczasowe życie i wyjechać za granicę.
Sprawa zniknięcia Emilii Koprowskiej z Koszalina to jeden z najbardziej niepokojących i zagadkowych dramatów ostatnich miesięcy. Przypomnijmy: 37-latka bawiła się 30 sierpnia wraz z mężem na festiwalu techno "Zew Wydm" w Darłowie. Po ostrej awanturze – rzekomo na tle finansowym i prowadzonych interesów – kobieta oddaliła się w nieznanym kierunku.
WIDEO
Odmieniony Daniel Martyniuk promuje wojskowe show. Po nagraniach zrzucił mundur, ruszył na dworzec i raczył się dymkiem (WIDEO)
Jeszcze większe emocje w mediach wywołało zachowanie jej męża. Krystian Koprowski sam przyznał w sieci, że celowo unieruchomił samochód żony – przebił oponę i odkręcił koło lewarkiem, rzekomo chcąc uniemożliwić jej odjazd. Co więcej, formalne zgłoszenie o zaginięciu złożył na policji dopiero po niemal dwóch dobach.
Mąż mówi o kryzysie psychicznym. Rodzina jest wściekła
W ostatnich dniach Krystian Koprowski postanowił ponownie zabrać głos w mediach i udzielił obszernego wywiadu na kanale Zbrodnia Ikara. Przedstawił w nim wersję wydarzeń, która natychmiast zszokowała opinię publiczną – zasugerował bowiem, że 37-latka zmagała się z poważnymi problemami psychicznymi, a w przeszłości miała rzekomo podjąć próbę targnięcia się na własne życie.
Ta narracja wywołała natychmiastowy sprzeciw bliskich Emilii. Rodzina kobiety stanowczo odrzuca hipotezę o kryzysie psychicznym i samowolnym zniknięciu w celu ucieczki. W rozmowie z "Faktem" głos zabrał brat zaginionej, Jurek Pałasz, który nie krył ogromnego wzburzenia wypowiedziami szwagra:
Z pewnością nie miała kryzysu psychicznego. To jest nie do pomyślenia, że on opowiada takie rzeczy. To jest kompletna bzdura! Zresztą, nawet gdyby to była prawda, to byłaby to prywatna sprawa Emilki i on nie miałby prawa tego rozpowiadać – grzmi wzburzony brat 37-latki.
Mężczyzna dodał również, że odkąd Emilia związała się z Krystianem, wyraźnie odsunęła się od znajomych i mocno ograniczyła kontakt z własną rodziną.
Śledczy wciąż biorą pod uwagę każdą opcję. Najnowsze spekulacje w sieci podsyciły zdjęcia i wpisy z przeszłości, wskazujące na regularne wizyty Emilii z mężem w Niemczech. Komentujący zaczęli więc mnożyć teorie: od ucieczki po uprowadzenie. Funkcjonariusze nie natrafili jednak na żaden ślad potwierdzający, że 37-latka opuściła Polskę.
Rodzina zaginionej uznaje ten wariant za całkowicie wykluczony. Mają ku temu jeden kluczowy powód. W rozmowie z "Faktem" brat Emilii, Jurek Pałasz, kategorycznie uciął te spekulacje, podkreślając, że Emilia nigdy z własnej woli nie porzuciłaby swojego ukochanego syna.
W ogóle nie bierzemy tego pod uwagę. To wręcz nieprawdopodobne. Emilia nie zrobiłaby tego swojemu ukochanemu synkowi. Nie zostawiłaby go - mówi w rozmowie z tabloidem.
Śledztwo przejęła prokuratura. Sprawa jak u Iwony Wieczorek?
Poszukiwania 37-latki stają się coraz bardziej dramatyczne. Choć w Darłowie przypadkowe osoby odnalazły wyłączony telefon komórkowy oraz porzucony w lesie plecak z kluczami i rzeczami osobistymi Emilii, przełom wciąż nie nastąpił. Oliwy do ognia dolał fakt, że śledczy przez długi czas nie mogli dostać się do telefonu, bo kody zabezpieczające przekazane przez męża okazały się błędne.
Bliscy Emilii nie tracą nadziei i wciąż błagają o pomoc każdego, kto mógłby wnieść cokolwiek do poszukiwań. Apelują przede wszystkim do kierowców i mieszkańców okolic Darłowa o dokładne sprawdzenie nagrań z kamer samochodowych oraz monitoringu prywatnych posesji.
W redakcji Pudelka od 2019 roku. Miłośniczka dobrej książki i maratonów. Żyje dla dram zarówno na polskim, jak i tym zagranicznym podwórku. Wierzy we wszystkie teorie z TikToka. Nigdy nie zrozumie, dlaczego Harry poślubił Meghan, a na jeden dzień mogłaby zostać Robertem Lewandowskim. Z zamiłowaniem odkrywa, a potem ujawnia wszystko to, co celebryci próbują przed nami ukryć.