Ewa Błaszczyk tłumaczy, jak porozumiewa się z córką pozostającą w śpiączce: "Jeżeli komunikat powtórzony jest sześć razy, to COŚ ZNACZY"

Walka Ewy Błaszczyk o zdrowie i godne życie jej córki Oli od ponad dwóch dekad porusza serca tysięcy Polaków. Niedawno aktorka gościła w podcaście Mamadu.pl, gdzie otworzyła się na temat codzienności u boku pogrążonej w śpiączce 30-latki. W poruszającej i momentami zaskakującej rozmowie Błaszczyk zdradziła kulisy ich porozumiewania się, tłumacząc, w jaki sposób jej córka przekazuje swoje emocje, humory i potrzeby.

Ewa BłaszczykEwa Błaszczyk
Źródło zdjęć: © Instagram
Kokosimo

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Dramat Ewy Błaszczyk rozpoczął się w maju 2000 roku, zaledwie sto dni po nagłej śmierci męża gwiazdy, Jacka Janczarskiego. Sześcioletnia wówczas Ola zakrztusiła się tabletką popijaną wodą. Błaha z pozoru sytuacja doprowadziła do skrajnego niedotlenienia mózgu i rozległego obrzęku, w wyniku którego dziewczynka zapadła w głęboką śpiączkę.

Od tamtej feralnej chwili życie aktorki zmieniło się bezpowrotnie w nieustanną batalię o każdy, nawet najmniejszy gest ze strony córki. Gwiazda założyła fundację "Akogo?", stworzyła pionierską placówkę medyczną, a w domowym zaciszu zapewnia Oli nieprzerwaną, specjalistyczną opiekę. Dziś Aleksandra ma 32 lata i znajduje się w stanie minimalnej świadomości (MSC). Ci pacjenci nie są jeszcze w stanie konsekwentnie się komunikować, ale nie są już w stanie wegetatywnym.


WIDEO
Maffashion gorzko o zamążpójściu: "Widziałam siebie z partnerem, gromadką dzieci i domem. NIE UDAŁO MI SIĘ" (WIDEO)

Ewa Błaszczyk w podcaście Mamadu.pl opowiada o komunikacji z córką Olą

Podczas najnowszego wywiadu dla serwisu Mamadu.pl aktorka powróciła myślami do domowej rutyny i tego, jak w praktyce wygląda jej relacja z córką. W pewnym momencie doszło do drobnej niezręczności, gdy prowadząca zapytała o bezpośrednią reakcję Oli na słowa mamy.

Mówię do niej – zaczęła Błaszczyk.

Odpowiada? – dopytała natychmiast dziennikarka.

No skąd? – rzuciła ze stoickim spokojem aktorka.

Nie, mam na myśli... Oczywiście, to jest dla mnie oczywiste – tłumaczyła się wyraźnie zakłopotana gospodyni programu.

Ewa szybko jednak wyjaśniła, że brak tradycyjnej mowy wcale nie oznacza całkowitego braku kontaktu.

Komunikuje różne rzeczy - wyjawiła.

A w jaki sposób? – dociekała rozmówczyni.

Jak się okazuje, Ola potrafi w wyrazisty sposób okazać swoje humory oraz zasygnalizować, gdy coś nie idzie po jej myśli. Błaszczyk opowiedziała o specjalnych zajęciach, podczas których jej córka potrafi zagrać terapeutom na nosie.

No jak jej nie pasuje, no to... No nie wiem, przychodzi pani od komunikacji pozawerbalnej i na przykład ona ma inny pomysł tego dnia i no to udaje, że śpi na przykład – zdradziła gwiazda.

Aha, czyli taka spryciara z niej – podsumowała rozbawiona prowadząca.

Aktorka rozwinęła wątek, wskazując na wykorzystanie nowoczesnej aparatury medycznej.

No więc czy na przykład czegoś nie lubi, czy coś lubi, czy chce bardziej, no to ma to cyberoko i na przykład wtedy jest hasło "nie zostawiaj mnie, nie zostawiaj mnie - tłumaczyła. Pięć razy to się kieruje źrenicą tam, prawda? No jest sześć obrazków na przykład. Wybieramy jeden i powtarzamy. To jest komunikat. Jeżeli jest powtórzony sześć razy, to coś znaczy.

Błaszczyk wyjawiła, że między nią a córką wciąż funkcjonuje silna, intuicyjna więź, której nie zdołała zatrzeć nawet wieloletnia choroba. Dziewczyna doskonale wyczuwa obecność mamy w domu i reaguje na znajome dźwięki, czekając na ich wieczorny rytuał.

No i tak jak... No nie wiem, wracam z teatru, wchodzę przez ten... Mówi pielęgniarka, że ona się wybudza wtedy, jak idę przez taras, bo słyszy moje kroki. Czy też się spodziewa, że wieczorem się widzimy, bo sobie powiemy dobranoc – podsumowała Ewa.

Ewa Błaszczyk
Ewa Błaszczyk © Instagram
Ewa Błaszczyk
Ewa Błaszczyk © AKPA | AKPA
Ewa Błaszczyk
Ewa Błaszczyk © AKPA | Jakub Porzycki
Ewa Błaszczyk
Ewa Błaszczyk © AKPA | Jacek Kurnikowski
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą