Ewa Skibińska wspomina okres, gdy jej życiem rządził ALKOHOL: "Po jednym kieliszku zawsze musiało być dziesięć następnych"

Ewa Skibińska postanowiła rozliczyć się z demonami przeszłości. Goszcząc w podcaście "Piekielnie szczere", aktorka, która od 15 lat jest wolna od nałogu, wróciła pamięcią do czasu, gdy zmagała się z uzależnieniem od alkoholu. Jak wyznała, wysoko funkcjonującego alkoholika trudno jest rozpoznać. "Im większy kac, tym dłuższy prysznic, piękniejszy makijaż" - opowiada aktorka.

Ewa Skibińska wspomina czas, gdy była uzależniona od alkoholu Ewa Skibińska wspomina czas, gdy była uzależniona od alkoholu
Źródło zdjęć: © Instagram
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Ewa Skibińska od dekad zachwyca polską publiczność. Znamy ją z kultowych seriali telewizyjnych, takich jak "Na dobre i na złe" czy "Pierwsza miłość", niezapomnianych ról teatralnych, a także z głośnych hitów platform streamingowych, w tym "Ślepnąc od świateł" oraz "W głębi lasu". Gwiazda zawsze imponowała nie tylko talentem, ale też nienaganną aparycją, wielką klasą i charyzmą, dzięki którym zaskarbiła sobie sympatię fanów. Choć mogłoby się wydawać, że jej życie to wyłącznie pasmo niekończących się sukcesów, za zamkniętymi drzwiami przez długi czas rozgrywał się prawdziwy dramat.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Martyniuk nie wrócił na plan "Naszych w mundurach". Karaś nie gryzł się w język: "Wielokrotnie go broniłem, a potem takie rozczarowanie" (WIDEO)

Ewa Skibińska wspomina czas, gdy była uzależniona od alkoholu

Ostatnio aktorka przyjęła zaproszenie do podcastu "Piekielnie szczere". Ewa Skibińska postanowiła otworzyć się na jeden z najtrudniejszych tematów i wróciła wspomnieniami do okresu niemal dziesięciu lat, gdy jej codziennością rządził alkohol. Gwiazda wyznała, w jaki sposób maskowała swój nałóg i jak funkcjonowała na co dzień, zachowując pozory normalności.

Doszłam do ściany. Było mi już źle z alkoholem. Zauważyłam, że po jednym kieliszku zawsze musi być dziesięć następnych, i to był taki sygnał. To, jak wiele osób mówi: "Ja nie widziałam, że ty piłaś. Naprawdę, ty piłaś? Ale po czym to można było poznać?". Wysoko funkcjonującego pijaka, pijaczki, troszkę nie można rozpoznać. Bo im większy kac, tym dłuższy prysznic bierzemy, robimy piękniejszy makijaż i ładniej się ubieramy, żeby to było nie do poznania. Ale w tej torebce przysłowiowa małpka czeka na to, żeby sobie poprawić nastrój - wyznała gorzko aktorka.

Gdy podczas rozmowy padło pytanie o to, kiedy aktorka odkryła, że rzeczywiście ma problem, Skibińska wróciła wspomnieniami do przełomowego momentu w swoim życiu. Okazuje się, że to czujność otoczenia sprawiła, że gwiazda w końcu spojrzała prawdzie w oczy. Przyznała też, co było u niej motorem napędowym do sięgania po kolejne dawki procentów.

Moja przyjaciółka zainteresowała się tym, że do kawy podaje jej ajerkoniak i uruchomiła moją rodzinę, która zaczęła być szczera na ten temat. To wynikało z jakichś lęków, cierpienia, jakim jest cierpienie życia. I mnie się wtedy wydawało, że to jest jedyne lekarstwo na to, że życie jest trudne, że jestem przez kogoś oceniana, że nie wszystko dostaję, co bym chciała, że nie wszystko mi się udaje, że mam w życiu porażki, i w tym momencie pojawia się alkohol jako taki tłumik tych wszystkich emocji, a przecież emocje trzeba przeżywać, warto je przeżywać na trzeźwo – podsumowała.

Ewa Skibińska
Ewa Skibińska © KAPIF
Ewa Skibińska
Ewa Skibińska © KAPIF
Ewa Skibińska
Ewa Skibińska © KAPIF
Ewa Skibińska
Ewa Skibińska © KAPIF
Ewa Skibińska
Ewa Skibińska © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą