Iza Kuna przyznaje, że udział w "Tańcu z Gwiazdami" jest dla niej STRESUJĄCY. "Mnie to bardzo dużo kosztuje" (WIDEO)
W czwartym odcinku "Tańca z gwiazdami" Iza Kuna i Michał Bartkiewicz zaprezentowali zmysłową rumbę, która spotkała się z bardzo dobrym odbiorem zarówno jurorów, jak i widzów. Ich występ został nagrodzony 34 punktami, dzięki czemu aktorka znalazła się na drugim miejscu od góry w tabeli wyników. Tym samym zapewniła sobie tym samym udział w piątym odcinku programu.
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO NA PUDELKU: Wyniki głosowania widzów "Tańca z Gwiazdami". Jest nowa faworytka. Mandaryna POZA PODIUM!
Dużo emocji wzbudziła także pierwsza w tej edycji "dziesiątka" od Julii Wieniawy. Po zejściu z parkietu zapytaliśmy aktorkę, czy wysokie noty mają dla niej szczególne znaczenie.
Iza Kuna nie ukrywa, że występy na parkiecie są dla niej ogromnym przeżyciem.
Jestem wzruszona naprawdę. Mnie to bardzo dużo kosztuje. Ja się bardzo stresuję, więc dzięki Michałowi to już w ogóle. Kocham go
Czy w takim razie czekała na upragnioną dziesiątkę od Julii Wieniawy? Aktorka podkreśliła, że choć oczywiście stresuje się ocenami, nie chodzi jej o konkretną liczbę.
Ja czekam w ogóle na noty i to zawsze czekam z takim… no wiadomo, że się stresuję. Bardzo czekam na noty widzów, którzy nas oglądają, wysyłają potem do nas mnóstwo miłych informacji, głosują na nas. No to jest dla nas po prostu jakieś wielkie szczęście. Więc ja nie czekam na konkretną notę, po prostu czekam na to, że jednak się komuś to podoba. To jest chyba najważniejsze
Czy aktorka jest więc "prymuską", której zależy na dziesiątkach i dziewiątkach? Uczestniczka stanowczo temu zaprzeczyła.
Nie, zależy mi bardzo, żeby dobrze zatańczyć